Zamknij

Dodaj komentarz

Armia bez karabinów: 3000 druhów OSP buduje nową twierdzę bezpieczeństwa

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 10:00, 21.01.2026 Aktualizacja: 22:42, 20.01.2026
Skomentuj Roczna narada strażaków OSP została zorganizowana w świetlicy w Borzyszkowach Roczna narada strażaków OSP została zorganizowana w świetlicy w Borzyszkowach

Druga edycja wielkiej narady strażackiej w powiecie bytowskim pokazała, że nasza lokalna armia blisko trzech tysięcy druhów to nie tylko tradycja, ale przede wszystkim profesjonalnie zarządzana struktura bezpieczeństwa. Spotkanie w szerokim gronie ochotników, funkcjonariuszy PSP i samorządowców stało się okazją do rzetelnej analizy zasobów w jednym z największych powiatów województwa pomorskiego. Jak podkreślił Wojciech Megier, prezes zarządu powiatowego OSP w Bytowie, wspólna strategia jest kluczowa, bo dysponujemy największą liczbą jednostek w regionie, co rodzi naturalną potrzebę dyskusji nad tym, jak mądrze inwestować w sprzęt i ludzi, by sprostać nowym wyzwaniom prawnym oraz technologicznym.

​Statystyka jako drogowskaz rozwoju

​Podczas spotkania Wojciech Megier zwrócił uwagę, że suche liczby służą przede wszystkim wyłapywaniu obszarów, które wymagają natychmiastowej poprawy. Prezes nie owijał w bawełnę, wskazując na konieczność ciągłej analizy.

​- Staramy się wyłapać w różnych statystykach różne dane. Taka wspólna narada pokazuje, jakie mamy zasoby, jeżeli chodzi o potencjał ludzki, ale też wyposażenie w sprzęt, samochody i tabor. Pokazuje pewne dane, co należy poprawić i gdzie należy zainwestować.

[FOTORELACJA]578[/FOTORELACJA]

​Nowe obowiązki: Strażak na pierwszej linii ochrony ludności

​Jednym z najważniejszych tematów była nowa ustawa o ochronie ludności, która zdaniem prezesa jest momentem zwrotnym dla formacji. Strażacy stają się kluczowym ogniwem systemu, co jest naturalne, biorąc pod uwagę ich mobilność i wiedzę o terenie.

​- Są nowe wyzwania, chociażby teraz, kiedy weszła ustawa o ochronie ludności, więc dużo tych obowiązków przekłada się na Ochotnicze Straże Pożarne. Co jest zrozumiałe, bo my ochotnicy jesteśmy najbliżej ludzi, jesteśmy na miejscu. Często znamy teren i wiemy, jak należy się zachować w przypadku zagrożenia czy paniki.

​Prezes dodał również z nutą powagi: 

- Jesteśmy najbliżej samorządu, stanowiąc największą i najbardziej zorganizowaną formację mundurową. Na OSP można liczyć w sprawach szkoleniowych i informacyjnych – to przez nas informacje najszybciej docierają do ludności. Czasami mam wręcz wrażenie, że przygotowujemy się na naprawdę bardzo złe czasy.

​Tabor: Od milionowych marzeń po twarde realia

​Modernizacja floty to proces, który w ostatnich kilkunastu latach nabrał niesamowitego tempa. Wojciech Megier przypomniał, jak bardzo zmieniła się rzeczywistość w strażackich garażach.

​- Przez ostatnie 10–15 lat w strażach pożarnych został wykonany krok milowy. Pamiętamy jeszcze, że zobaczyć nowe auto za milion czy półtora miliona w OSP to było marzenie, wydawało się, że nie do osiągnięcia. Dzisiaj w naszych boksach garażowych są nowe, nowoczesne auta.

​Mimo tych sukcesów, prezes wskazał na palący problem jednostek, które wciąż korzystają z wiekowych, ponad 30-letnich pojazdów. Podkreślił przy tym fundament skuteczności akcji.

- W strażach pożarnych musi być samochód z wodą – niech to jest tysiąc litrów, ale samochód z wodą. Jeśli strażak ma tylko lekki pojazd bez wody, to jest to bardziej jednostka przygotowana do działań zabezpieczających.

​Integracja z WOT i szkolenie młodzieży

​Ciekawym wątkiem była propozycja zacieśnienia współpracy z Wojskami Obrony Terytorialnej. Według prezesa, obie służby mają ze sobą wiele wspólnego.

​- Strażak jest trochę jak wotowiec. Myślę, że należałoby połączyć te służby w sensie wspólnych działań i szkoleń, bo żołnierze WOT to również nasi mieszkańcy. Potencjał ludzki jest dla nas najważniejszy, dlatego robimy wszystko, żeby przyciągnąć młodego człowieka do OSP.

​Inwestycja w młodych druhów to nie tylko teoria. Powiat organizuje m.in. obozy w Górach Stołowych. Jak mówi Megier: „Tam szkolimy, pokazujemy, ćwiczymy, ale też są wycieczki i zabawa. Dzisiejsza narada też ma być formą integracji dla wszystkich jednostek.

​Ewolucja zagrożeń: Od szybkich dróg po zapomniane kominy

​Świat pędzi do przodu, co zmienia charakter wyjazdów strażackich. Prezes zauważył, że choć pożarów jest mniej, to przybywa miejscowych zagrożeń.

​- Aut przybywa, drogi są lepsze, więc i jeździmy szybciej. Zauważam też niepokojący trend – w tym roku mamy mnóstwo pożarów kominów. Wygląda na to, że ludzie w domach opalanych tradycyjnie po prostu pozapominali o usługach kominiarskich.

​Rok 2026: Wielkie wybory i nowoczesna Lipnica

​Obecny rok to czas zmian kadrowych. Wybory w jednostkach trwają do marca, w czerwcu czas na szczeble gminne, a wielki finał – zjazd powiatowy – zaplanowano na 10 października 2026 roku w Lipnicy. Prezes kładzie nacisk na cyfryzację.

- OSP to dziś inne wymogi. Kluczowy jest kontakt z mediami społecznościowymi. Dziś prezes czy naczelnik musi czuć ten świat – mamy grupy na WhatsAppie, musimy być obecni w sieci. Bardzo ważne jest, by szanować seniorów, ale jednocześnie wpuszczać młode pokolenie.

​Zjazd odbędzie się w nowoczesnym Domu Kultury w Lipnicy, na którego wyposażenie (w tym profesjonalną kuchnię) gmina wydała 1,5 miliona złotych. Obiekt nad jeziorem ma być wizytówką regionu i idealnym miejscem na konferencje.

​Siła w liczbach: Fenomen gminy Tuchomie

​Statystyki zaangażowania budzą podziw. W powiecie działa 58 jednostek (25 w KSRG), zrzeszających 2678 strażaków.

  • Gmina Tuchomie: Niesamowite 12,22% populacji to strażacy (506 osób).

  • Gmina Lipnica: Prawie co dziesiąty mieszkaniec służy w OSP (9,6%).

  • Gmina Bytów: Choć najliczniejsza, ma tylko 225 ochotników (poniżej 1%).

​Park maszynowy to 83 samochody specjalne. W 2025 roku nowe wozy trafiły do OSP Trzebielino i OSP Pomysk Wielki, a sprawny wóz z Pomyska zasilił Sierzno.

​Pieniądze i sprawiedliwość: Kwestia ekwiwalentu

​Mieszkańcy wspierają strażaków poprzez 1,5% podatku – do 34 jednostek trafiło ponad 81 tysięcy złotych. Liderami są OSP Żukówko (14 tys. zł) oraz OSP Zapceń (11 tys. zł). Jednak prezes wskazuje na konieczność ujednolicenia stawek za udział w akcjach. Rozbieżności są ogromne: 42 zł/h w Bytowie kontra 15 zł/h w Czarnej Dąbrówce. To wyzwanie, z którym samorządy muszą się zmierzyć, by docenić trud każdego strażaka po równo.

[ZT]22838[/ZT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%