Z Bytowa na jedną z najważniejszych scen polskiego internetu. Mariusz Owczarek, 19-letni twórca internetowy, został nominowany do prestiżowej nagrody #Hashtagi Roku w kategorii SEE BLOGGERS AWARD. To wyróżnienie przyznawane podczas festiwalu See Bloggers w Łodzi, jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń branży influencerów i twórców internetowych w Polsce.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::video{"type":"onnetwork","item":"1060"}
Dla młodego Bytowianina to nie tylko kolejny sukces w sieci, ale też dowód, że nawet z niewielkiego miasta można przebić się do ogólnopolskiego świata mediów społecznościowych i zbudować zasięgi, o jakich wielu może tylko marzyć.
Dziś jego profile śledzi łącznie ponad milion osób. Największą publiczność zgromadził na YouTubie, ale działa również na TikToku i Instagramie. Jak sam przyznaje, jego treści trafiają przede wszystkim do młodszych odbiorców, choć statystyki potrafią zaskakiwać.
– Jestem twórcą w internecie od około pięciu, sześciu lat. Nagrywam filmiki na Instagram, YouTube i TikToka. Moje filmiki są bardziej skierowane do młodszej widowni. Na wszystkich platformach zgromadziłem ponad milion obserwujących – mówi Mariusz Owczarek.
Największe liczby robią wrażenie. Na YouTubie zgromadził około 700 tysięcy obserwujących, na TikToku ponad 350 tysięcy, a na Instagramie około 70 tysięcy. To właśnie YouTube stał się dla niego najmocniejszym kanałem.
– Jak nagrywam filmiki, to po prostu wrzucam je wszędzie – na TikToka, Instagrama i YouTube. Ale bardziej polubiła mnie młodsza widownia na YouTubie. Tam mam najwięcej obserwujących – podkreśla.
Choć dla wielu osób internetowi twórcy kojarzą się głównie z dużymi miastami, agencyjnym zapleczem i przeprowadzką do Warszawy, w jego przypadku wygląda to inaczej. Mariusz Owczarek nadal mieszka w Bytowie i nie ukrywa, że dobrze się tu czuje.
– Mieszkam cały czas w Bytowie – mówi krótko.
I dodaje bez wahania
– Mi się nie podoba Warszawa. Mi jest najlepiej w Bytowie.
To właśnie ten wątek najmocniej wybrzmiewa w jego historii. Nie opowiada o konieczności ucieczki z małego miasta, lecz raczej o tym, że dziś internet daje możliwość rozwoju bez względu na adres zamieszkania.
– Dla mnie to też jest motywacja, że nieważne skąd pochodzisz, czy to jest Warszawa, Gdańsk, czy nawet małe miasteczko, to i tak jesteś w stanie coś dużego zrobić – zaznacza.
Jego przygoda z publikowaniem treści zaczęła się kilka lat temu. Najpierw była zwykła ciekawość, później regularne wrzucanie kolejnych materiałów, a z czasem zrozumienie, że za tym stoi realna publiczność.
– Siostra pokazała mi aplikację i tak jakoś zacząłem nagrywać. Kiedy zrozumiałem, że ludzie chcą mnie oglądać i lubią moje filmiki, zacząłem ich nagrywać więcej – wspomina.
Dziś patrzy na to już znacznie bardziej świadomie. Wie, że w tej branży sam montaż czy obecność przed kamerą to za mało. Liczy się pomysł, tempo i umiejętność zatrzymania widza dosłownie w pierwszych sekundach.
– Najważniejsze jest w filmiku te 2–3 sekundy, żeby zainteresować osobę i żeby obejrzała go do końca – mówi.
To właśnie o uwagę odbiorcy toczy się dziś najtrudniejsza walka. Internauta przewija treści błyskawicznie, a twórca musi od razu przyciągnąć wzrok i zaciekawić formą lub pomysłem.
– Trzeba patrzeć oczami widza, co samemu obejrzałoby się do końca, a nie tylko przewinęło – tłumaczy.
Nie ukrywa przy tym, że coraz trudniejsze staje się nie samo nagranie materiału, lecz wymyślenie czegoś nowego. Internet bardzo szybko się zmienia, a odbiorcy błyskawicznie przyzwyczajają się do trendów i równie szybko je porzucają.
– Jest ciężko wymyśleć nowe pomysły na filmiki, żeby zainteresować widownię – przyznaje. – Co miesiąc osoba, która scrolluje internet, chce widzieć coś nowego i świeższego. Więc bardzo ciężko się wtopić w oczekiwania widza.
Choć działalność w mediach społecznościowych wygląda z zewnątrz lekko i swobodnie, w praktyce wymaga codziennej pracy. Mariusz przyznaje, że potrafi poświęcać na przygotowanie materiałów po kilka godzin dziennie.
Teraz jednak wszedł w szczególny moment. Oprócz internetu ma przed sobą jeszcze jeden ważny cel.
– Za dwa tygodnie piszę maturę – mówi.
Uczy się w liceum ogólnokształcącym dla dorosłych w trybie zaocznym. Jak przyznaje, w ostatnim czasie musi mocniej dzielić uwagę między szkołę a swoją działalność w sieci.
– Aktualnie zajmuję się maturą, ale staram się i tak działać w tym zakresie. W tym czasie troszeczkę mniej, bo chciałbym się skupić bardziej na maturze – zaznacza.
Mimo rosnącej popularności nie traktuje internetu jako jedynej możliwej drogi. Ma świadomość, że świat mediów społecznościowych jest nieprzewidywalny, a zasięgi i trendy potrafią zmieniać się błyskawicznie.
– Nie można mieć tylko jednego planu na życie. Internet oczywiście jest na pierwszym miejscu, jednak zdaję sobie sprawę, że to może kiedyś się skończyć – mówi.
Dlatego myśli także o przyszłości poza ekranem telefonu.
– Chcę zdać maturę dobrze i udać się na studia psychologiczne, żeby mieć plan B – podkreśla.
To podejście pokazuje, że za lekką formą internetowych treści stoi chłodna ocena rzeczywistości. Młody twórca wie, że popularność można wykorzystać, ale nie wolno uzależniać od niej całego życia.
Nominacja do #Hashtagi Roku jest dla niego szczególna również z innego powodu. To wejście do świata dużych branżowych wydarzeń, gdzie obok twórców internetowych pojawiają się także rozpoznawalne postaci show-biznesu.
– Jestem w szoku, że mam nominację do takiego wydarzenia, bo tam przychodzą popularne osoby, na przykład Doda albo Justyna Steczkowska. Dla mnie to jest niepojęte – mówi z uśmiechem.
Zresztą z dużymi nazwiskami miał już pośrednio styczność. Jak opowiada, brał udział w działaniach promocyjnych związanych z Justyną Steczkowską w czasie preselekcji eurowizyjnych.
– Ona zapraszała twórców, żeby promowali jej muzykę i żeby na nią głosowali w preselekcjach – wspomina.
Za nominacją stoi jednak nie tylko rozpoznawalność, ale również konkretna pozycja w branży. Owczarek zwraca uwagę, że został też wcześniej wyróżniony w rankingu Top 100 najlepszych influencerów w Polsce, gdzie znalazł się na 55. miejscu.
To pokazuje, że nie jest już wyłącznie lokalną ciekawostką z Bytowa, ale twórcą zauważanym również poza regionem.
Istotne jest też to, że w kategorii SEE BLOGGERS AWARD znaczenie mają nie tylko decyzje jury. W tym przypadku głos ma również publiczność.
– Widz ma także wpływ na wynik. Musi skomentować post z informacją o nominacji moim imieniem i nazwiskiem – wyjaśnia.
Głosowanie odbywa się poprzez dodanie imienia i nazwiska twórcy w komentarzu pod oficjalnym postem informującym o nominacji na instagramowych profilach @hashtagiroku oraz @see_bloggers.
Dla Bytowa to historia z gatunku tych, które warto zauważyć. Nie dlatego, że ktoś wrzuca filmiki do internetu, ale dlatego, że młody człowiek z naszego miasta zbudował ogólnopolski zasięg, został dostrzeżony w branżowym świecie i nie zamierza udawać kogoś z wielkiej metropolii. Przeciwnie – otwarcie mówi, że najlepiej czuje się właśnie tutaj.
Niezależnie od tego, jak zakończy się głosowanie i finał gali, już sama nominacja jest mocnym sygnałem, że Bytów potrafi wypromować nie tylko sportowców, muzyków czy społeczników, ale także twórców nowego pokolenia, którzy poruszają się w świecie internetu z dużą swobodą i coraz większym profesjonalizmem.
::news{"type":"see-also","item":"23982"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Obława na poszukiwanych. Siedem osób zatrzymanych
Dawidku rzeczniczku, a najlepszy naczelniczek na świecie odchodzi???
Odsiecz wiedeńska
07:20, 2026-06-12
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Pan redaktor chyba znowu dostał dotacje aby posiać zamęt. Ech ta niezależność mediów. Przydałoby się sprostowanie, że jest to tylko zgoda na nowe wykopalisko zakładu, który istnieje w tym miejscu od lat 70 ubiegłego wieku.
Lokals
05:14, 2026-06-12
Nowy ZOL otwarty. Od lipca przyjmie 78 pacjentów
a co z zagrzybionem szpitalem ginekologią porodówką lekarzami specjalistami .. Tym się pan starosta nie chwali ?
pacjent
00:54, 2026-06-12
Nadleśnictwo przyznaje: granica została przekroczona
Wart było by się przyjrzeć że Edek którego każdy zna od razu uciekł na emeryturę.
Somsiad somsiada
21:57, 2026-06-11