Zakład Zagospodarowania Odpadów w Sierznie od 1 stycznia wprowadza nowy cennik dla gmin. Podczas ostatniego zgromadzenia wspólników ustalono, że średnia podwyżka opłat wyniesie 5,5 proc.
Prezes ZZO Jerzy Szpakowski wyjaśnia, że za wzrostem stawek stoją dwa czynniki.
Przyczyną główną jest konieczność podniesienia płac pracowników zakładu oraz szybko rosnące koszty zagospodarowania frakcji palnej. Ta pozycja rośnie o 16 procent.
– Proponowaliśmy 8 procent podwyżki, ale wynik tegoroczny jest w miarę dobry, więc optymistycznie podeszliśmy do tematu i stanęło na 5,5 procent – tłumaczy prezes.
Zaznacza też, że decyzja nie jest „na zawsze”. Jeśli wyniki finansowe pogorszą się, wspólnicy mogą wrócić do tematu.
Na razie system kaucyjny na butelki nie zdążył jeszcze wyraźnie odbić się na ilości odpadów, a wyraźniejszy efekt będzie widoczny dopiero w połowie roku.
Nowe stawki z Sierzna muszą przełożyć się na finanse gmin. Jedną z nich jest gmina Borzytuchom, która i bez planowanych podwyżek zmaga się z problemem domknięcia systemu gospodarki odpadami.
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy radni głosowali nad uchwałą w sprawie pokrycia części kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z dochodów własnych. Uchwała przeszła jednogłośnie – 15 głosów „za”, zero sprzeciwu i wstrzymujących się.
Wójt Jarosław Garbicz przypomniał, że gmina już wcześniej próbowała ratować system podwyżkami dla mieszkańców.
W tym roku wprowadzono ok. 15-procentową podwyżkę opłaty śmieciowej, pierwszą po trzech latach bez zmian stawek. Podwyżki weszły w życie dopiero w drugiej połowie roku i okazały się niewystarczające.
– Musimy dołożyć z budżetu gminy środki po to, żeby ten system się do końca roku domknął - wyjaśnia wójt Jarosław Garbicz.
W dyskusji padło też pytanie o skalę problemu. Radny zwrócił uwagę na kwotę około 166 tysięcy złotych, którą trzeba dołożyć do systemu tylko za ten rok, mimo wprowadzonych podwyżek. Wójt wyjaśniał, że wynika to również z przesunięć okresów rozliczeniowych i faktu, że część wpływów i kosztów „przechodzi” na kolejny rok budżetowy.
– Strumień odpadów i koszty bieżącej obsługi spowodowały to, że system się nie domyka – podkreśla.
Wójt Garbicz podczas sesji bardzo wyraźnie rozdzielił dwie perspektywy – punkt widzenia mieszkańców i punkt widzenia finansów gminy.
Zwrócił uwagę, że pojęcie „korzystne” trzeba doprecyzować.
Mówił, że dla mieszkańca korzystne są brak podwyżek, obniżki i programy osłonowe, natomiast dla gminy korzystne jest zbilansowanie systemu, czyli stan, w którym całość kosztów pokrywa się z opłat.
– To nie jest problem tylko naszej gminy. Z takim kłopotem zmaga się bardzo wiele samorządów – przypomina Garbicz.
Jako przykład podał gminę Sierakowice, w której Rada Gminy zdecydowała o znaczącej, ponad 20-procentowej podwyżce opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Tam system ma się bilansować, ale kosztem wyraźnie wyższych rachunków dla mieszkańców.
– W Sierakowicach podawano wyliczenia, z których wynikało, że np. pięcioosobowa rodzina będzie płaciła rocznie około 250 zł więcej – zwraca uwagę Garbicz.
Każda dopłata do śmieci to realnie mniej środków na inne zadania gminy – przede wszystkim na inwestycje i remonty.
Pojawiła się sugestia, że być może trzeba wrócić do rozmów o innych modelach – np. opłacie powiązanej z ilością zużytej wody czy innymi wskaźnikami – i wykonać symulacje dla różnych wariantów, aby sprawdzić, który w dłuższej perspektywie może być korzystniejszy i dla gminy, i dla mieszkańców.
Przykład ZZO w Sierznie i gminy Borzytuchom dobrze pokazuje, że gospodarka odpadami stała się jednym z najtrudniejszych elementów lokalnych finansów.
[ZT]21454[/ZT]
Olek kapusta 16:10, 17.11.2025
Zawsze ale to zawsze mówię i mówić będę i to do znudzenia mówić będę że w zakładzie śmieciowym w sierznie już dawno ale to dawno powinna nastąpić zmiana pokoleniowa w zarządzie którym jest dla ludzi ja to wam mówię wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Woody 20:41, 17.11.2025
System flamandzki..kupujesz dwa rodzaje worków na odpady z logo danej gminy,pierwszy rodzaj worki do odpadów wtórnego przetwarzania koszt 3euro 20 worków drogie to koszt 30euro też 20sztuk żucamy szystkie odpady...więc wiadomo że do tego drogiego nie wrzucisz butelki....i co najważniejsze w tym systemie to że nikogo nie interesuję ile worków kto zużyje..system dla mieszkańców,tym czasem w Bytowie wymyślili od zużytej wody *%#)!& co to ma wspólnego z odpadami🤑
Bytów na kolarskiej fali. Złoty przełaj Konkola
Wstyd żeby reprezentować jakieś Kartuzy, jaki jest sens pisania o tym. Niech pisze o nim kurier Kartuz. Jeszcze do tego Andrzej obrażony Kajzer
Bytów
01:05, 2026-01-16
O KROK OD TRAGEDII w Bytowie. Bankowa lodowa BRYŁA
Z tylu Za Bankiem tyle miejsc zawsze jakies sa wolne ale gdzie by trzeab bylo by za daleko isc
Stanislaw
21:16, 2026-01-15
Oszmaniec NA TROPIE pensji wiceburmistrzów
Ireneuszu Gospodarek, Przemysławie Kraweczyński, Jadwigo Dąbek-wstydu nie macie. Dla mnie jako wyborcy wasze dojście do władzy to porażka i skok na kasę publiczną-to moje zdanie. Irek Gospodarek nas wyborców po prostu oszukał!!! Co innego mówił w kampanii, a co innego robi będac przy korycie. Mam nadzieję, że nigdy już ty Ireneuszu i twoje ugrupowanie RAZEM DLA BYTOWA w moim mieście Bytów rządzić już NIGDY nie będziecie. Ciekawy jestem, co na to Marian??? Czy mu nie jest wstyd na postępowanie brata Ireneusza?
yyyy
20:55, 2026-01-15
O KROK OD TRAGEDII w Bytowie. Bankowa lodowa BRYŁA
Stał na zakazie to dostał. Ciężko zapłacił złotówkę za parking jak się ma nowe auto?
Pacjent
20:01, 2026-01-15