W powiecie bytowskim pasuje dziś stare powiedzenie, że prawdziwy mężczyzna nieważne jak zaczyna, ale ważne jak kończy. Tyle że w tym przypadku „koniec” trzeba dopisać w kolejnym roku budżetowym. Trzynastu inwestycji nie udało się domknąć w 2025 roku, więc środki zostały przeniesione na rok następny.
Głos w sprawie zabrał starosta powiatu bytowskiego Leszek Waszkiewicz, tłumacząc, dlaczego część zadań nie dotrwała do finału mimo wcześniejszych planów.
– Nie udało nam się mimo takiego zamiaru skończyć w roku bieżącym 13 inwestycji – powiedział starosta Leszek Waszkiewicz.
W jego relacji powtarza się słowo klucz: uzgodnienia. Nie chodzi tylko o projektantów, ale o długą, wieloetapową ścieżkę dokumentacyjną, gdzie każda kolejna uwaga potrafi przesunąć harmonogram o następne tygodnie.
– Mamy duże kłopoty z projektantami, może nie tyle z projektantami, co z całym procesem uzgadniania dokumentacji – mówi starosta. – Dużo czasu ponad to, co planujemy, zabierają nam uzgodnienia głównie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, z Polskimi Wodami. Czasami z gminami niektóre rzeczy uzgadniamy, poprawiamy pewne rzeczy i to głównie jest przyczyną tych przesunięć.
Na liście przesunięć znalazły się także zadania, które z pozoru brzmią „technicznie”, a w praktyce blokuje je finałowy odbiór. Wskazano windy w dwóch obiektach.
– Jeśli chodzi na przykład o windy zarówno w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Bytowie, jak i przy Domu Pomocy Społecznej w Parchowie, tutaj przyczyną jest brak odbioru przez strażaka – wyjaśnia Waszkiewicz. – Są pewne uwagi. Musieliśmy wykonywać dodatkowe prace i to powoduje przesunięcie tych 13 inwestycji na rok przyszły.
W dyskusji radny Jerzy Barzowski nie ukrywał, że temat przenoszenia wydatków między latami to dla niego „stały punkt programu”, choć narzędzie jest potrzebne, potrafi być nadużywane.
– To jest mój ulubiony temat. Zawsze do tego lubię się odnosić – zaczął Barzowski. – Jest to bardzo potrzebna instytucja w samorządach. Ona została wprowadzona pod względem finansów publicznych po to, żeby nie stwarzać problemów z rozliczeniem na koniec roku.
Po chwili dorzucił jednak ostrzeżenie, które wybrzmiało jak sygnał: uważać, by „przepisanie” nie stało się wygodnym nawykiem.
– Ale takie mam wrażenie często, że tej instytucji się nadużywa – powiedział.
Zastrzegł, że nie przesądza, czy tak jest w każdym przypadku, ale liczba robi wrażenie.
– Trzynaście inwestycji…
Barzowski zwrócił uwagę, że samorząd ma już doświadczenia, więc z czasem powinno być mniej sytuacji „na styk”.
– Mamy już takie doświadczenie, że wiemy, jak powinny wyglądać procesy inwestycyjne, od projektowania i samej inwestycji, później właśnie przetargi – mówił. I podkreślił pierwotny sens rozwiązania. – Ta instytucja została stworzona, żeby jakieś nadzwyczajne okoliczności powodowały nie wygaszanie tych środków… Ważne, żeby takie rzeczy mogły być, ale nie były nadużywane.
Ostatecznie większość radnych uznała, że w tym przypadku przeniesienie wydatków jest konieczne, aby zadania zakończyć, zamiast „urwać” je na finiszu. W praktyce oznacza to tyle: 13 inwestycji, których nie udało się dopiąć w 2025 roku, przechodzi do realizacji w 2026, a mieszkańcy będą rozliczać nie z uzasadnień, tylko z efektów i terminów.
::news{"type":"see-also","item":"22435"}
Ryszard17:27, 29.12.2025
Hej Leszku. Czy w końcu plebs dowie się jak zakończyła się sprawa dotacji szkoły widmo? Ktoś z urzędników poniósł konsekwencje za brak właściwego nadzoru? Ludzie czekają na inofrmację! Jak nie Ty to może Dariusz coś wydusi...
Andy20:44, 29.12.2025
Nic nie wypłynie.
Pan burmistrz z kolegami zaorał po sobie.
Zrobiło się troszkę za duszno ciemnota
Zaczęła się za dużo interesować tym i owym
Jak na razie jest spoko
Ale do czasu.
Akta puchną.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Chcą wspólnie wypromować Borzytuchom
Fajna akcja zrzeszająca chętne osoby z gminy Borzytuchom, ale my powinniśmy pójść dalej. Patronat gminy bytów, czy też starostwa (jako powiatu) aby promować naszą krainę. Noclegownie, agroturystyka - tego jest pełno w całej Polsce, a w dodatku Bytów i okolice są pośrodku niczego, do nas trzeba specjalnie przyjechać, bo nie jesteśmy "po drodze". Szukałabym dla naszego regionu niszy do docelowych grób społecznych: prywatność dla show bizu, wyścigi biegaczy, kolarzy,motoryzacyjne w naszych borach. Musimy być pionierami a nie podążać za trendami (jak w biznesie).
Bożydar Bytowski
11:16, 2026-04-09
Budowa DINO w Studzienicach WYSTARTOWAŁA!
Jak to kiedy? Nigdy
Janusz
10:12, 2026-04-09
Niebezpieczna kałuża w Rzepnicy
„Mała kałuża" – ulubione określenie osób, które nie muszą przez nią codziennie przechodzić 😉 Dla mieszkańców to nie jest żadna błahostka, tylko codzienny slalom między wodą, samochodami jeżdżącymi pod samymi furtkami i… skrzynką elektryczną stojącą w wodzie. Ale może faktycznie nie ma co przesadzać – jeszcze chwila i będziemy mieć oficjalne kąpielisko osiedlowe albo łowisko dla początkujących wędkarzy 🎣 W końcu infrastruktura już prawie jest… tylko trochę nietypowa. A tak serio – ludzie nie zgłaszają takich rzeczy dla rozrywki, tylko dlatego, że chcą normalnie i bezpiecznie dojść do własnego domu. Może czas przestać to nazywać ,,kałużą" i zacząć traktować jak problem, który naprawdę trzeba rozwiązać.Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem niektórych komentarzy pod tym tematem – naprawdę trudno pojąć, jak można to bagatelizować, kiedy ktoś musi się z tym mierzyć na co dzień.
Beti
10:02, 2026-04-09
Budowa DINO w Studzienicach WYSTARTOWAŁA!
A w Tuchomiu dalej nic...
Dino
09:03, 2026-04-09