Z dokumentów przekazanych przez Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska jasno wynika, że w ostatnich trzech latach część gmin powiatu bytowskiego miała poważne problemy z wywiązywaniem się z obowiązków środowiskowych. Skutki są wymierne – to konkretne decyzje finansowe i dziesiątki, a w niektórych przypadkach setki tysięcy złotych obciążeń.
::news{"type":"see-also","item":"22816"}
Najbardziej dotkliwie sytuację odczuła gmina Miastko. W kolejnych latach samorząd nie osiągał wymaganych ustawowo poziomów recyklingu, co za każdym razem kończyło się karą. W 2021 roku było to 9 675 zł, rok później już niemal siedmiokrotnie więcej – 66 992 zł, a w 2023 roku kwota wzrosła do 113 897 zł. Łącznie to ponad 190 tys. zł zapłaconych za niewywiązanie się z podstawowych obowiązków w gospodarce odpadami. Trend jest jednoznaczny – problem nie tylko nie został rozwiązany, ale z roku na rok narastał.
W zestawieniu znalazła się również gmina Borzytuchom. Tu nie chodziło o odpady, lecz o gospodarkę ściekową. W 2022 roku nałożono na nią opłatę podwyższoną w wysokości 100 358 zł za ilość odprowadzonych ścieków przekraczającą dopuszczalne normy. To jedna z najwyższych pojedynczych kwot w całym wykazie, pokazująca skalę naruszenia.
- Na liście znalazła się także gmina Tuchomie, która została obciążona opłatami za ponadnormatywny pobór wód. W 2022 roku było to 1 886 zł, a w 2023 roku kolejne 1 521 zł. Choć kwoty są nieporównywalnie niższe niż w przypadku Miastka czy Borzytuchomia, to sam fakt powtarzalności naruszeń pokazuje, że problem nie był incydentalny - wynika z raportu.
Zestawienie obejmuje także gminę Kołczygłowy, która w 2022 roku zapłaciła 3 818 zł za ponadnormatywny pobór wód, oraz gminę Studzienice. W jej przypadku decyzji było kilka: 751 zł za 2022 rok oraz dwie opłaty w 2023 roku – 125 zł i 3 234 zł, również związane z przekroczeniem dopuszczalnego poboru wód.
Inspektorat zastrzega, że nie wszystkie decyzje są ostateczne. Jedno jest jednak pewne: w powiecie bytowskim za błędy w gospodarce odpadami, ściekami i wodą płaci się realnymi pieniędzmi – a te ostatecznie pochodzą z budżetów samorządów.
::news{"type":"see-also","item":"22810"}
dobromir21:23, 17.01.2026
Naklejki z kodem kreskowym na workach rozwiązałby problem tępaków, którzy nie nie chcą sortować śmieci. Ich powinno się obciążać karami finansowymi a nie gminę. A że będzie jeszcze drożej? No cóż... z czasem będzie drożej tylko dla opornych na wiedzę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Bytów zakwitnie nadzieją. Przed nami Pola Nadziei
To może w koncu policja sprawdzi tych kolekcjonerów aut dlaczego nie mają tłumoków w autach i straszą odgłosami ?
piechór
15:22, 2026-04-19
Bytów zakwitnie nadzieją. Przed nami Pola Nadziei
Może przestańmy sponsorować Ukrainę i na wszystko nam wystarczy a nie ludzie na wszystko zbierają z dobroci serca.
Patriota
12:51, 2026-04-19
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Dobry pomysł, jestem za, ale obawiam się, że zaraz ktoś z Urzędu Miasta powie, że się nie da. Da się, nawet aneks do umowy na budowę kortu tenisowego, ze zmianą lokalizacji budowy, to nic trudnego. Czy ktoś obliczył ile co roku te palety na całej murawie boiska będą kosztowały? Przecież to jest jakiś absurd. Zróbcie jak radzi czarna, a mieszkańcy wybaczą złe decyzje.
jasiu wędrowniczek
20:02, 2026-04-18
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Jest proste rozwiązanie, które wszystkich zadowoli. Budowa kortów tenisowych obok szkoły na ul. Domańskiego, na miejscu lodowiska. Biorąc pod uwagę siedzibę szkoły tenisa nowa lokalizacja jest chyba bardziej optymalna niż na stadionie. Lodowisko wraca na swoje wcześniejsze miejsce i nikomu nie przeszkadza, mieszkańcy osiedla mogą spać spokojnie. Dni miasta są organizowane na dotychczasowym miejscu, obok boiska, murawa nie ulega dewastacji, a żaden piłkarz nie rozwali sobie kolana o stary kapsel po piwie. Trzeba tylko chcieć zrobić coś dobrego dla miasta, póki nie jest za późno. Odwagi.
czarna
19:40, 2026-04-18