Zamknij

Dodaj komentarz

PRAWDZIWA PRZYJAŹŃ. Urodzinowe spotkanie, niestety bez Leszka Gierszewskiego

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 07:00, 21.01.2026 Aktualizacja: 21:00, 20.01.2026
Skomentuj Przyjaciele Leszka Gierszewskiego - January Senko, Bogdan Lubiński i Henryk Recław Przyjaciele Leszka Gierszewskiego - January Senko, Bogdan Lubiński i Henryk Recław

Zawsze było ich czterech, a przy stole podczas każdych urodzin unosił się duch braterskiej więzi i wspólnych interesów. Tym razem atmosfera była inna niż zwykle. Bogdan Lubiński, wieloletni prezes firmy Polmor, świętował 76. urodziny, ale po raz pierwszy w tej ponad trzydziestoletniej tradycji zabrakło Leszka Gierszewskiego. Twórca potęgi Drutexu, który odszedł 4 grudnia 2025 roku, pozostawił swoich druhów w bolesnej pustce, której nie są w stanie wypełnić nawet najbardziej barwne wspomnienia z czasów wspólnej młodości i wielkich biznesowych wyzwań.

​Szok, który zatrzymał czas

​Wiadomość o śmierci Leszka przyszła nagle, w momencie, gdy nikt nie był na to gotowy. Bogdan Lubiński wspomina ten moment z drżeniem w głosie. Siedział w domu, gdy zadzwoniła córka. 

- Ja mówię, to jest fake, to jest niemożliwe – relacjonował jubilat.

Pół godziny później przyszło tragiczne potwierdzenie. Z Drutexu spłynął e-mail, który odarł wszystkich ze złudzeń. To było tym smutniejsze, że zaledwie dzień po śmierci przyjaciela, 5 grudnia, cała czwórka miała świętować urodziny Januarego Senko

- Była już wynajęta restauracja – wspominali przyjaciele, kręcąc z niedowierzaniem głowami. Zamiast toastów, pojawiło się milczenie i pytanie: co dalej?

​Wspomnienia Januarego: od szkoły po mistrzostwa

January Senko z niezwykłą precyzją przywoływał obrazy z ich wspólnej przeszłości, która sięga 1957 roku. To wtedy on i Bogdan spotkali się w pierwszej klasie w bytowskiej „Jedynce”. Wspominał trudne czasy, gdy budowa nowej „tysiąclatki” opóźniała się, a oni musieli chodzić na popołudniowe zajęcia do szkoły. 

- Z Bogusiem spotkaliśmy się znowu w ogólniaku, przesiedzieliśmy razem cztery lata, a potem trafiliśmy na ten sam wydział na studiach – opowiada January.

​Szczególne miejsce w jego sercu zajmuje kółko modelarskie pod okiem instruktora Greckiego. To tam rodziła się ich męska przyjaźń i duch rywalizacji. 

- Z Leszkiem pamiętam bal maturalny w 1968 roku, ale wcześniej były żaglówki. Pojechaliśmy do Szczecinka na zawody wojewódzkie i wygraliśmy – wspomina January Senko. 

Te sukcesy kontynuowali na szczeblu ogólnopolskim, zajmując siódme miejsce. Pasja do konstruowania i precyzji została z nimi na całe życie, przenosząc się później na grunt wielkiego biznesu.

​Leszek: człowiek niezniszczalny

​Wspomnienia o Leszku Gierszewskim to przede wszystkim obraz człowieka niezniszczalnego. Henryk Recław doskonale pamięta ich ostatnie spotkanie 13 października. Leszek był wtedy w doskonałej formie. 

- Powiedział: ja to będę żył 120 lat. Z prezesury nigdy nie zrezygnuję – przytacza Henryk Recław. 

Wszyscy zgodnie twierdzili, że Leszek Gierszewski nigdy nie „sprzedawał” swoich dolegliwości. January Senko podkreśla…

- On w ogóle nie rozmawiał o chorobach, nie sprzedawał swoich problemów. Był optymistycznie nastawiony do życia.

​To właśnie ten optymizm pozwolił mu zbudować potęgę Drutexu na własnych zasadach. Przyjaciele z uśmiechem wspominali jego innowacyjność. Bogdan Lubiński pamięta jak, będąc jego sąsiadem na Lęborskiej, prosił o zrobienie stołów do składania okien, by ostatecznie samemu zrewolucjonizować proces produkcji. 

- Zawsze zastanawiałem się, kto mu doradził taki model działania? – komentuje Bogdan Lubiński, podziwiając, że Leszek Gierszewski trzymał się z daleka od “deweloperki”, stawiając na indywidualnych odbiorców i twardą zasadę: "najpierw pieniądze, a potem towar".

​Pustka przy stole i niepewna przyszłość

​Spotkanie urodzinowe w Polmorze miało charakter niemal zaduszny.

- Zawsze było nas czterech, teraz jest trzech. Mamy swój wiek i wracają myśli, a Leszka nie ma… – mówi ze smutkiem Henryk Recław. 

Jubilat, Bogdan Lubiński, podkreśla, że w tym wieku najważniejsze jest wsparcie.

- Najważniejsze jest, żeby być jak najdłużej razem, żeby się wspierać.

​Co dalej z ich wieloletnią tradycją urodzinowych spotkań? Na razie przyjaciele dali sobie czas na namysł. Kolejne spotkanie wyznaczono na 13 marca, w dniu urodzin Henryka Recława. 

- Na pewno Leszek będzie się przewijał w naszych rozmowach, bo nie da się od tego oderwać - komentuje Bogdan Lubiński.

Przyjaźń, która przetrwała prywatyzację, kryzysy i dziesięciolecia, trwa nadal, choć w mniejszym składzie.

[ZT]22531[/ZT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%