Zamknij

Dodaj komentarz

Lodowa PUŁAPKA na granicy powiatów. Pradella: ROBIMY CO MOŻEMY!

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 10:00, 30.01.2026 Aktualizacja: 21:44, 29.01.2026
Skomentuj Lodowa PUŁAPKA na granicy powiatów. Pradella: ROBIMY CO MOŻEMY! Droga powiatowa na odcinku z Trzebielina do Broczyny jest obecnie w takim stanie

Mieszkańcy i kierowcy poruszający się między Trzebielinem a Kępicami tracą cierpliwość, bo zima po raz kolejny obnażyła słabość lokalnej infrastruktury. Choć śnieg sypie tak samo na obie gminy, to granica między powiatem bytowskim a słupskim jest widoczna gołym okiem – i to nie w pozytywnym sensie, o czym zaalarmował nas jeden z zirytowanych kierowców. Pan Rafał, który codziennie pokonuje tę trasę, nie kryje frustracji, wskazując na drastyczne różnice w utrzymaniu nawierzchni, jednak Zarząd Dróg Powiatowych w Bytowie ma w tej sprawie konkretne argumenty.

​Sprawa dotyczy drogi powiatowej, która dla wielu osób jest jedynym łącznikiem z miejscem pracy. Według relacji pana Rafała, wjazd na teren gminy Trzebielino przypomina walkę o przetrwanie, podczas gdy sąsiedni powiat słupski radzi sobie z odśnieżaniem wzorowo.

- ​Zgłaszałem to już radnemu, ale on twierdzi, że z powiatu nikt nie odbiera od niego telefonów. To jest po prostu tragedia. Co roku jest to samo – ten fragment do łąk i zalewu to istny dramat – mówi kierowca.

​Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie, Aleksander Pradella, doskonale zna temat i przyznaje, że telefony od zdenerwowanych kierowców to zimowa codzienność. Wyjaśnia jednak, że oczekiwania mieszkańców często rozmijają się z tym, co określają przepisy i budżet.

- ​Zdaję sobie sprawę, że ludzie oczekują standardów takich, jakie widzą na drogach krajowych, ale to zupełnie inna kategoria. Nasze drogi są utrzymywane w standardzie czwartym i piątym. To oznacza, że mają być one przede wszystkim przejezdne, a niekoniecznie "czarne". W czwartym standardzie posypuje się jedynie wzniesienia i łuki – tłumaczy Aleksander Pradella.

​Dyrektor podkreśla, że na stan drogi wpłynęła też pogoda. Wczorajsza odwilż i dzisiejszy mróz stworzyły na asfalcie zdradliwą, lodową skorupę. Mimo to, drogowcy nie odpuszczają. Na trasę w kierunku Kępic został wysłany wykonawca z Kołczygłów.

- ​Pan Mucha.będzie dzisiaj jeszcze raz przejeżdżał tym odcinkiem. Piaskarka ma za zadanie posypać nawierzchnię mieszanką piaskowo-solną, co powinno poprawić przyczepność i uczynić jazdę bardziej przyzwoitą. Robimy co możemy, reagujemy na sygnały od sołtysów i mieszkańców.

​Dla wszystkich zmęczonych walką z białym puchem i śliską nawierzchnią dyrektor ma jedną, pocieszającą wiadomość: prognozy wskazują na nadchodzącą odwilż.

​- Mam nadzieję, że około 10 lutego zima nam odpuści. Sam jestem już nią zmęczony. Zima jest fajna, jak się zjeżdża z górki na sankach, ale w pracy drogowca to po prostu ciężki kawałek chleba - komentuje Pradella. 

​Czy zapowiedziane sypanie piaskiem uspokoi nastroje? Na ten moment kierowcom pozostaje noga z gazu i cierpliwe czekanie na luty, który ma przynieść upragnione plusowe temperatury.

::addons{"type":"alert"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%