Błażej Połczyński – 19-letni projektant wnętrz i form użytkowych, autor realizacji salonu fryzjerskiego.
Ma zaledwie 19 lat, jest tegorocznym maturzystą, a w swoim portfolio posiada już kompleksowy projekt wnętrza, który doczekał się pełnej realizacji, oraz patent na wzór przemysłowy. Błażej Połczyński, pochodzący z niewielkiej miejscowości Stoltmany w gminie Lipnica, udowadnia, że wyobraźnia przestrzenna i profesjonalizm nie zależą od metryki. Choć na co dzień kształci się w Trójmieście i mierzy w najlepsze uczelnie w Londynie, nie zapomina o swoich kaszubskich korzeniach, tworząc projekty łączące odwagę z funkcjonalnością.
Historia tej realizacji zaczęła się, gdy Błażej miał zaledwie 18 lat. To wtedy powstała koncepcja wnętrza „Salonu Ana”. Młody twórca nie ograniczył się do roli dekoratora. Stworzył autorską, totalną wizję, w której każdy element – od układu ścian po detale mebli – został precyzyjnie przemyślany i zaprojektowany od podstaw. Przestrzeń emanuje spokojem, stanowiąc neutralne tło dla urody klientów, a jednocześnie zaskakuje odważnymi akcentami. Wzrok przyciąga lada wykończona zielonym granitem oraz humorystyczny akcent w stylu camp – grafika przedstawiająca Mona Lisę w wałkach, która idealnie współgra z kolorystyką wnętrza.
– Istotnym jest to, że wszystko w tym wnętrzu jest zaprojektowane przeze mnie. Od samej koncepcji funkcjonalnej po projekt mebla – każdy element stolarz wykonał według moich rysunków. Oczywiście na budowie projekt spotyka się z rzeczywistością, czasem trzeba podjąć decyzję w pięć minut, bo odkrywa się coś niespodziewanego pod ścianą. Ale właśnie wtedy, gdy zmienia się odcień czy detal, projekt zaczyna żyć – opowiada Błażej Połczyński.
Szczególną uwagę zwracają nietypowe meble w kształcie graniastosłupów o podstawie trójkąta. To rozwiązanie nie było przypadkowe. Zastany w przedsionku plan trójkąta początkowo wydawał się problemem, ale Błażej, idąc za radą przyjaciela, postanowił go podkreślić, zamiast ukrywać. Efekt? Unikalne stanowiska, które zapewniają klientom intymność. Całość dopełnia przesuwna ściana z ryflowanego szkła, która subtelnie rozprasza światło, tworząc we wnętrzu grę cieni i „mglistą” atmosferę.


Błażej, uczeń klasy maturalnej Liceum Sztuk Plastycznych im. Magdaleny Abakanowicz w Gdyni, swoją wrażliwość artystyczną kształtował jeszcze w Bytowie. To tutaj, w Bytowskim Centrum Kultury, uczęszczał na zajęcia muzyczne, grał na trąbce w orkiestrze dętej i uczył się gry na pianinie. Jak sam przyznaje, tamte doświadczenia muzyczne przełożyły się na to, jak dziś „czuje” przestrzeń i proporcje. Mimo młodego wieku, podchodzi do swojej pracy z ogromnym szacunkiem do rzemiosła, podkreślając, że dobra architektura obroni się wszędzie – w Bytowie, Nowym Jorku czy Londynie.
– Mam 19 lat i jestem w klasie maturalnej. Na co dzień mieszkam w Gdańsku, ale wychowywałem się w okolicach Bytowa, w gminie Lipnica. Czuję się mocno przynależnym Kaszubem, biegle rozmawiam po kaszubsku i wciąż mnie tam ciągnie. Nie zapominam, skąd pochodzę, dlatego cieszę się, że mogłem zrealizować ten projekt właśnie tutaj – podkreśla młody projektant.
Ambicje Błażeja sięgają jednak znacznie dalej. Obecnie aplikuje na pięć prestiżowych uczelni, w tym na University College London (UCL), uznawaną za jedną z najlepszych szkół architektonicznych na świecie. Alternatywą jest Politechnika Gdańska. Niezależnie od wybranej ścieżki, Połczyński nie zwalnia tempa. Oprócz wnętrz projektuje również formy użytkowe – ostatnio uzyskał europejski patent na autorską lampę wykonaną ze stali. To rzeźbiarska konstrukcja z płaskownika, kuli i walca, która po zaświeceniu rzuca na sufit kulisty cień.
– Architektura to moja pasja, poparta już konkretnym doświadczeniem, takim jak inwentaryzacja Teatru Atelier w Sopocie czy nadzór nad budową w Operze Leśnej. Moja lampa to kolejny krok – łączy funkcję z rzeźbą – dodaje.
Patrząc na realizację salonu fryzjerskiego, widać wyraźnie, że dla tego młodego twórcy ograniczenia stają się inspiracją. Błażej Połczyński to nazwisko, które warto zapamiętać, bo z pewnością jeszcze nie raz o nim usłyszymy – czy to w kontekście lokalnych inwestycji, czy światowego designu.
::news{"type":"see-also","item":"22155"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Lód z dachu banku uszkodził auto. Inspektor kontroluje
Śmiało można mieć w głębokim poważaniu dbanie o bezpieczeństwo i tereny wokół posesji, wystarczy zobaczyć co dzieje się na drogach i terenach zarządzanych przez miasto, gminy czy powiat. Od piątku żadnych interwencji, ludzie tracą zdrowie, narażeni są na tragiczne w skutkach wypadki, a bierność organów i osób odpowiedzialnych, aż razi po oczach. Jedyny radny Majkowicz zareagował, a reszta gdzie? mieliście w swoich miejscowościach jakieś interwencje? odpowiedzcie sobie sami. Dbajcie o pamięć, wybierajcie mądrze.
Piesi i kierowcy
11:31, 2026-02-02
Lód z dachu banku uszkodził auto. Inspektor kontroluje
Człowiek Bogdana, przekupny inspektor który ma na sumieniu kontrolę Nad jeleniem który powinien dawno oddać stanowisko młodym fachowcom lub iść na wczasy do Odsiadki za Swoje Bezczelne Wybryki !!! Można stwierdzić że Komuna i Cwaniactwo Bytów nigdy nie opuściła i nie zamierza !!!😡
Mario
11:19, 2026-02-02
Spokojny tydzień. Ziemniaki w rowie i ZERO pijanych
Nikt cię nie chcę słuchać bo masz coś z głową i nikt cię nie kocham kapusta
Olo
10:21, 2026-02-02
Lód z dachu banku uszkodził auto. Inspektor kontroluje
Panie inspektorze a co z halą w Udorpiu?
Marcin
09:21, 2026-02-02