Słoneczna aura zachęca do pierwszych spacerów, ale dla strażaków oznacza początek niezwykle trudnego sezonu. Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią powraca stary i bardzo niebezpieczny problem wypalania traw. O krok od poważnego w skutkach pożaru było na poboczu trasy łączącej Tuchomie z miejscowością Ciemno.
Kłęby dymu szybko zaalarmowały czujnych świadków, którzy nie zastanawiali się ani chwili. Szybki telefon sprawił, że machina ratownicza błyskawicznie ruszyła do boju z żywiołem. Na miejsce skierowano ciężki wóz bojowy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchomiu, a z pomocą pospieszyli również strażacy z bytowskiej Państwowej Straży Pożarnej oraz z miejscowej jednostki OSP Ciemno.
Zagrożenie było niezwykle realne, ponieważ ogień na wysuszonych polach i łąkach potrafi rozprzestrzeniać się w mgnieniu oka, pochłaniając wszystko na swojej drodze. Tym razem, dzięki wzorowej i szybkiej reakcji przejezdnych oraz sprawnemu natarciu ratowników, płomienie udało się powstrzymać, zanim wyrządziły nieodwracalne szkody. Sytuacja po raz kolejny zmusza jednak do głębokiej refleksji. Wiosenne pożary nie tylko dewastują bezcenną faunę i florę, ale często przenoszą się na pobliskie zabudowania, stwarzając bezpośrednie niebezpieczeństwo dla ludzkiego życia oraz mienia.
- Reagujemy na takie wezwania błyskawicznie, bo przy zmiennym wietrze i suchym podłożu czas zawsze gra kluczową rolę. Apelujemy do wszystkich o rozsądek, bo wypalanie traw to nie jest żadna metoda na wiosenne porządki, tylko skrajna nieodpowiedzialność. Ogień bardzo łatwo wymyka się spod kontroli, zagrażając nie tylko zwierzętom, ale i nam wszystkim. Miejmy na uwadze nasze wspólne bezpieczeństwo – podkreśla Damian Chamier Gliszczyński, naczelnik OSP Tuchomie.
::addons{"type":"alert"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Masowe L4 w komendzie. Co dzieje się w dochodzeniówce?
Nie pasuje to do prywaciarza a nie kombinować za nasze. Napewno sobie polepszą
Pomysłowy
19:11, 2026-05-01
1000-litrowy zbiornik przygniótł dostawcę
Zakłady matalilgiczne w Bytowie...Gdzie odpowiednią wentylecja światło itd...hamy żerują na pracownikach...Gdzie BHP...
Bytów
16:57, 2026-05-01
1000-litrowy zbiornik przygniótł dostawcę
kurier przyjedzie na plac jak widać bez własnego wózka widłowego i pewnie żeby szybko wyruszyć w trasę kazano mu samemu się wyładować to tylko domysły...
pozamiatane
14:58, 2026-05-01
Masowe L4 w komendzie. Co dzieje się w dochodzeniówce?
Widać że nie mają wsparcie innych wydziałów,rozliczani powinni być wg kategorii przestępstw wydziały a dochodzeniowy tylko jako prowadzący zawsze będzie bajzel jak jeden prowadzi sprawy kryminalne,wypadki i rodzinne brak specjalizacji prowadzi do frustracji tych funkcjonariuszy
Jon
12:38, 2026-05-01