Wicestarosta Aleksander Szopa jest twarzą samorządowego przedsięwzięcia, którego celem jest złagodzenie restrykcyjnych przepisów chroniących wilki
Rada Powiatu Bytowskiego przyjęła specjalny apel dotyczący wilków i tym samym wywołała temat, który dotąd najczęściej wracał w rozmowach rolników, hodowców, leśników i myśliwych, ale rzadziej przebijał się do oficjalnych stanowisk samorządów. Dokument został przyjęty większością głosów i ma trafić do najważniejszych instytucji państwowych oraz regionalnych. W praktyce chodzi o jedno – o rozpoczęcie poważnej debaty na temat ograniczenia obecnej formy ścisłej ochrony wilka i dopuszczenia rozwiązań, które pozwalają skuteczniej reagować tam, gdzie obecność drapieżników wywołuje szkody i napięcia społeczne.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
TO JUŻ NIE JEST MARGINES DEBATY
W Bytowie temat wilków przestaje być pobocznym wątkiem z posiedzeń komisji i staje się sprawą polityczną. Samorząd nie poprzestaje na ogólnikach. Wchodzi w spór, który od lat budzi emocje w całej Polsce – między zwolennikami bezwzględnej ochrony gatunku a tymi, którzy przekonują, że państwo musi zostawić sobie realne narzędzia reagowania tam, gdzie skala problemu rośnie.
To właśnie ten kierunek wybrzmiewa z przyjętego apelu. Rada Powiatu Bytowskiego nie kwestionuje samej potrzeby ochrony przyrody, ale pokazuje, że obecny model ochrony wilka w ocenie części samorządowców przestaje odpowiadać rzeczywistości w terenie. W tym ujęciu nie chodzi już wyłącznie o symboliczny status zwierzęcia objętego ochroną, ale o bardzo konkretne konsekwencje dla mieszkańców wsi, hodowców i gospodarstw.
Wicestarosta Aleksander Szopa podkreśla, że sprawa nie dotyczy wyłącznie powiatu bytowskiego.
– Jesteśmy na razie jedynym samorządem w województwie pomorskim, który taki apel przyjmuje. Z tego bardzo się cieszę – mówi podczas sesji.
To zdanie ma ciężar większy niż zwykła samorządowa deklaracja. Jeśli rzeczywiście Bytów jest pierwszym powiatem w regionie, który tak wyraźnie zabiera głos w tej sprawie, to daje sygnał innym. Pokazuje, że temat, który do tej pory wielu omija ostrożnie, można przenieść na poziom oficjalnego stanowiska.
SAMORZĄD DOMAGA SIĘ KONKRETÓW, NIE OGÓLNIKÓW
Najważniejsza część apelu nie pozostawia wątpliwości co do intencji autorów dokumentu. Rada Powiatu Bytowskiego apeluje o:
– podjęcie działań legislacyjnych umożliwiających racjonalne zarządzanie populacją wilka w Polsce,
– rozważenie zmiany statusu ochrony wilka z ochrony ścisłej na częściową,
– uproszczenie procedur wydawania zezwoleń na eliminację osobników problemowych,
– wzmocnienie monitoringu populacji wilka,
– zwiększenie wsparcia dla rolników i hodowców w zakresie zapobiegania szkodom.
To katalog postulatów, który nie jest przypadkowy. Najmocniej wybrzmiewa w nim żądanie zmiany statusu ochrony wilka, bo właśnie ono otwiera drogę do zupełnie innego podejścia państwa do tego gatunku. Jeszcze bardziej wyrazisty jest postulat dotyczący uproszczenia procedur eliminacji osobników problemowych. W języku urzędowym brzmi to technicznie, ale sens jest prosty – samorząd chce, by w sytuacjach konfliktowych państwo mogło reagować szybciej, sprawniej i bez wielomiesięcznego proceduralnego klinczu.
To nie jest więc apel napisany wyłącznie po to, by wyrazić niepokój. To dokument, który jasno wskazuje, jakich zmian oczekuje powiat bytowski.
ARGUMENTY PŁYNĄ TAKŻE Z KONFERENCJI ŁOWCZYCH
Aleksander Szopa, uzasadniając potrzebę zajęcia stanowiska, odwołuje się także do niedawnej konferencji łowczych z województwa pomorskiego, w której uczestniczył razem z naczelnik wydziału ochrony środowiska. Jak relacjonuje, jednym z ważniejszych punktów spotkania jest wykład prof. Henryka Okarmy z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk poświęcony wpływowi dużych drapieżników na populacje ofiar i konfliktom z hodowlą.
– Powinno się budować strategię świadomej akceptacji społecznej, a nie na wymuszonej prawnie ochronie ścisłej wilka – mówi Szopa, przywołując myśl, która pada podczas konferencji.
To zdanie dobrze pokazuje filozofię stojącą za apelem. Nie chodzi o frontalny atak na samą ideę ochrony przyrody, lecz o przekonanie, że trwała ochrona gatunku nie może być budowana wyłącznie na przymusie prawnym, jeżeli w terenie narasta poczucie bezradności, frustracji i realnych strat.
Wicestarosta przywołuje też inną konkluzję, równie wymowną.
– Dzikie zwierzęta zdają się łatwiej adoptować do sąsiedztwa człowieka niż człowiek do bliskości ze zwierzętami – mówi.
Ta uwaga pokazuje, że spór o wilki nie toczy się wyłącznie na poziomie danych przyrodniczych. Równie mocno dotyczy psychologii, codziennego poczucia bezpieczeństwa i społecznej zgody na to, jak blisko człowieka mają funkcjonować duże drapieżniki.
15 GŁOSÓW ZA, DWIE OSOBY SIĘ WSTRZYMAŁY
Apel zostaje przyjęty wyraźną większością. Za głosuje 15 radnych, nikt nie jest przeciw, dwie osoby się wstrzymują.
Dokument ma trafić do ministra klimatu i środowiska, parlamentarzystów z województwa pomorskiego, wojewody pomorskiej, marszałka województwa pomorskiego, przewodniczącego sejmiku, Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz prezesa Pomorskiej Izby Rolniczej.
Powiat bytowski nie ogranicza się do lokalnej deklaracji. Próbuje uruchomić debatę na poziomie wojewódzkim i krajowym. Chce, by jego głos wybrzmiał nie tylko w sali sesyjnej, ale również tam, gdzie zapadają decyzje o przepisach, interpretacjach prawa i praktyce ochrony gatunków.
::news{"type":"see-also","item":"21412"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
VIKING 10:30, 03.04.2026
Odpier****** się od wilków pajace ! Lepiej sprawdzajcie jakie watahy psów łażą i polują wokół wiosek na wszystko co można zjeść ! Te psy robią to z "dobrobytu" jaki mają na Polskich wiochach. Kiedyś był wrzask, że wilki zagryzły daniele w czyjejś hodowli. Po badaniach przez ekspertów weterynarii okazało się, że to psy a nie wilki ! Łapy precz od wilków !
W66611:18, 03.04.2026
Nie "powiat chce", tylko kilku *%#)!& chce
Maryś11:27, 03.04.2026
w związku z świętami i odbytą spowiedzią w grzecznych słowach apeluję zarówno do władz powiatu jak i komentujących o wstrzymanie się z wszelkimi decyzjami, opiniami, pomysłami do czasu zabrania głosu przez Olega Kapuśniaka! Jest to jedyna osoba, która z niejednego kotła placki jadła i pracuje do dziś po 24 dni na tydzień. On jedyny jest w stanie podjąć racjonalną decyzję, którą potem będzie można zastosować.
Wesołych Świąt dla Wszystkich poza peowcami! tylko wielka polska pisowska!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
w związku z świętami i odbytą spowiedzią w grzecznych słowach apeluję zarówno do władz powiatu jak i komentujących o wstrzymanie się z wszelkimi decyzjami, opiniami, pomysłami do czasu zabrania głosu przez Olega Kapuśniaka! Jest to jedyna osoba, która z niejednego kotła placki jadła i pracuje do dziś po 24 dni na tydzień. On jedyny jest w stanie podjąć racjonalną decyzję, którą potem będzie można zastosować. Wesołych Świąt dla Wszystkich poza peowcami! tylko wielka polska pisowska!
Maryś
11:27, 2026-04-03
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
Nie "powiat chce", tylko kilku *%#)!& chce
W666
11:18, 2026-04-03
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
Odpier****** się od wilków pajace ! Lepiej sprawdzajcie jakie watahy psów łażą i polują wokół wiosek na wszystko co można zjeść ! Te psy robią to z "dobrobytu" jaki mają na Polskich wiochach. Kiedyś był wrzask, że wilki zagryzły daniele w czyjejś hodowli. Po badaniach przez ekspertów weterynarii okazało się, że to psy a nie wilki ! Łapy precz od wilków !
VIKING
10:30, 2026-04-03
Lipnica ma pierwszego dyrektora nowego domu kultury
Gminą trzeba zarządzać jak prywatnym przedsiębiorstwem, gdzie nie ma ani jednego niepotrzebnego etatu. A jak jest w rzeczywistości w gminnych i powiatowych urzędach? W jednej z wielkopolskich gmin znalazłem nawet "koordynatora dostępności".
Nick
09:12, 2026-04-03