Mieszkańcy Gogolewa i okolic usłyszeli bardzo złą wiadomość. W tym roku nie będzie większego remontu drogi powiatowej na odcinku Gogolewo – Podkomorzyce. Powiat bytowski nie otrzymał dofinansowania z Funduszu Leśnego, na które liczył przy tej inwestycji. Zamiast gruntownej modernizacji mają być jedynie doraźne naprawy i łatanie dziur.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"landscape","item":"935"}
Dla mieszkańców pogranicza to nie jest mało znaczący odcinek, lecz trasa codziennego użytku. Tędy dojeżdżają do pracy, lekarza, szkoły i na zakupy. Dlatego brak pieniędzy na remont wywołuje dziś tak duże rozczarowanie.
Starosta bytowski Leszek Waszkiewicz potwierdza, że samorząd starał się o zewnętrzne pieniądze, ale bezskutecznie.
– Składaliśmy wniosek o dofinansowanie remontu tej drogi z Funduszu Leśnego. Niestety nie otrzymaliśmy wsparcia. Składaliśmy cztery wnioski i na żaden nie otrzymaliśmy – mówi.
To w praktyce zamyka możliwość szybkiej, większej inwestycji jeszcze w 2026 roku.
– Na pilny całościowy remont raczej w tym roku ciężko liczyć – przyznaje starosta.
Skoro nie ma pieniędzy na większą modernizację, powiat ogranicza się do prac interwencyjnych.
– Będziemy tylko prace konserwacyjno-remontowe prowadzić póki co – zapowiada Leszek Waszkiewicz.
To oznacza jedno: droga nie przejdzie porządnej przebudowy, a będzie jedynie prowizorycznie utrzymywana w przejezdności. Dla mieszkańców to żadne rozwiązanie problemu, lecz jedynie odsuwanie go w czasie.
Nowy kontekst do sprawy wnosi także Jerzy Mokwiński, radny gminy Czarna Dąbrówka. Jak relacjonuje, otrzymał pismo, z którego wynikało, że samorząd wciąż czeka na stanowisko Lasów Państwowych. Kilka chwil później było już jasne, że decyzja jest odmowna.
– Ja dzisiaj dostałem pismo, że czekają właśnie na Lasy. Jak dadzą kasę, to będą robić – mówił na początku rozmowy.
Gdy usłyszał, że decyzja zapadła i pieniędzy nie będzie, nie krył, że w jego ocenie sedno problemu jest oczywiste.
– Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę – komentuje.
Mokwiński zwraca uwagę, że bez wsparcia zewnętrznego albo bez udziału innych samorządów powiat bytowski nie będzie skłonny do większego zaangażowania własnych środków w ten odcinek.
– Lasy miały dać milion dwieście – mówi.
W rozmowie pojawił się też wątek ewentualnego dołożenia pieniędzy przez gminę Czarna Dąbrówka, jeśli miałoby to uratować inwestycję. Na razie są to jednak jedynie rozważania, a nie konkretna decyzja.
Do sprawy odniósł się także Marcel Formela, radny gminy Dębnica Kaszubska, który wcześniej składał skargę dotyczącą zimowego utrzymania tej drogi. Jego komentarz pokazuje, że odmowa przyznania środków nie była dla niego zaskoczeniem.
– Spodziewałem się tego, bo Lasy Państwowe trochę się zmieniły – mówi.
W jego ocenie dziś samo złożenie wniosku już nie wystarcza.
– To już nie wygląda tak, że ktoś złoży wniosek i będzie liczył, że wszystko samo się wydarzy. Trzeba wokół tego chodzić, a takie są realia polityki – ocenia.
Mimo to zapowiada, że temat nie zostanie odpuszczony.
– Będziemy ze swojej strony dalej przypominać o tej drodze – deklaruje.
I dodaje krótko
– Kiedyś będą musieli ją zrobić.
W całej sprawie szczególnie mocno wybrzmiewa jeszcze jeden wątek. Starosta bytowski otwarcie przyznaje, że odcinek Gogolewo – Podkomorzyce nie należy dziś do najważniejszych tras z punktu widzenia potrzeb mieszkańców powiatu bytowskiego.
– Nie ma ona dużego znaczenia dla mieszkańców naszego powiatu czy Czarnej Dąbrówki, bo jeśli to jest droga dojazdowa do Słupska, to lepszą drogą jest dojazd drogą wojewódzką przez Łupawę – mówi.
To deklaracja bardzo szczera, ale zarazem wyjątkowo mocna. Z perspektywy mieszkańców Gogolewa sytuacja wygląda przecież zupełnie inaczej. Dla nich to nie jest droga drugiego wyboru, lecz codzienna trasa.
Starosta nie zostawia też wątpliwości, że bez dodatkowych pieniędzy z zewnątrz nie będzie tam większej inwestycji.
– Bez wsparcia zewnętrznego nie będziemy tam znacząco inwestować – przyznaje. – Mamy inne drogi w złym stanie, może nie aż tak bardzo jak ta droga, ale ważniejsze dla naszych mieszkańców.
To pokazuje brutalną logikę samorządowych decyzji. Nawet jeśli stan tej trasy jest bardzo zły, przegrywa ona z innymi drogami, które według władz obsługują większą liczbę mieszkańców powiatu albo mają większe znaczenie komunikacyjne.
::news{"type":"see-also","item":"23483"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kilka tragedii pod jednym dachem w Niezabyszewie
Are you in need to recover money and cryptocurrency from scammers? If yes contact [email protected] or via WhatsApp +12602183592 and they will be glad to help you.
Teofila
10:15, 2026-04-07
Groźny wypadek na końcu obwodnicy Bytowa
No i co, że będziecie to nazywać obwodnica, jesteście po prostu ignorantami, to zwykła gminna droga. Dziennikarstwo zeszło już dawno na psy, wy to udowadniacie kolejny raz
Adam
17:15, 2026-04-06
Łachmanek - WIĘZIEŃ z Jasienia. 3 lata bez wyroku
Dzisiejszych czasach szybko jest wrobić kogoś wystarczy rodzinne potwierdzenie. Łatwo jest też potępić człowieka w opinii publicznej a ta opinia sama ma pewnie wiele za uszami. Szkoda człowieka .
Tak to jest
03:30, 2026-04-06
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
Następny matoł próbuje zbudować karierę, zyskać poparcie u wyborców idiotów chce odstrzalu wilkow bez podania przyczyn. Podaj konkrety, jakie to udokumentowane przez odpowiednie wladze jakie to szkody spowodowały wilki, a nie zwykle *%#)!& *%#)!& *%#)!& spragnionego poklasku..
Wilcze kły
20:20, 2026-04-05