Zamknij
REKLAMA

BYŁY SKARGI. Kontrolerzy firmy Roma usunięci z PKS Bytów

22:17, 07.01.2022 | M.W.
Skomentuj Zdjęcie ilustracyjne
REKLAMA

Spółka PKS Bytów pożegnała się z kontrolerami biletów ze Starogardu Gdańskiego. Firma Roma została wyrzucona po nagłośnieniu przez rodziców uczniów przypadków, które podobno bardzo ich niepokoiły. Pisaliśmy o tym w darmowym miesięczniku WIEŚCI Z POWIATU.

- Jesteśmy zadowoleni z tej decyzji. Dobrze, że prezes posłuchał skarg i podjął taką decyzję. Pełen sukces - cieszy się jeden z rodziców.

Przypomnijmy, że skarżący twierdzili między innymi, iż kontrolerzy czepiają się drobnych spraw, takich, jak na przykład brak pieczątki w legitymacji. Często podobno tylko to wystarczyło, aby uczniowi dostarczyć mandat. Ponadto rodzice uczniów i oni sami skarżyli się, że kontrolerzy są aroganccy, a wręcz brutalni. Właściciel firmy Roma Roman Zaborowski zaprzeczał twierdząc, że to nieprawdziwe informacje. Został wezwany na rozmowę do prezesa spółki PKS Bytów, Zdzisława Piskorskiego. Dowiedział się tam, że współpraca jest zakończona. 

- Wezwałem pana Romana na rozmowę i "grając w otwarte karty" powiedziałem, że mam wiele zastrzeżeń. Powiedziałem, że nasza współpraca jest zakończona - mówi Zdzisław Piskorski, prezes PKS Bytów. 

Jak twierdzi, po tej rozmowie, w Wigilię 24 grudnia właściciel firmy Roma napisał maila do niego z prośbą, aby jeszcze się zastanowił. 

- Nawet nie odpisałem na tę wiadomość - przyznaje prezes PKS Bytów. 

Nadal kontrolę biletów przeprowadzają dwie pozostałe firmy. Na nie nie było żadnych skarg, więc mogą w dalszym ciągu spokojnie pracować. Jedna z tych firm jest z Gdańska, a druga z Miastka. 

[ZT]5699[/ZT]

OD TEGO SIĘ ZACZĘŁO - artykuł z grudniowego wydania WIEŚCI Z POWIATU

Pracujący dla spółki PKS Bytów kontrolerzy biletów zachowują się podobno w sposób skandaliczny. Tak twierdzi grupa rodziców uczniów, korzystających z dojazdów do szkół za pośrednictwem PKS Bytów. Zgłosili się do naszej redakcji z prośbą o interwencję w sprawie firmy ROMA ze Starogardu Gdańskiego. Podobno ich pracownicy zachowują się wobec pasażerów niewłaściwie. Co ciekawe, właścicielem firmy ROMA, która od kilku lat kontroluje bilety dla spółki PKS Bytów, jest Roman Zaborowski. Nie chodzi jednak o byłego wojewodę i radnego powiatowego z gminy Bytów. Zbieżność nazwisk jest przypadkowa. 

- “Kanary” przeginają pałę! - komentuje pierwszy nasz rozmówca. 

Rodzice zgłosili się, aby nagłośnić sprawę i wywrzeć presję na prezesa spółki PKS Bytów, Zdzisława Piskorskiego. Ich zdaniem powinien zrobić porządek z firmą ROMA, najlepiej wymieniając na inną. Podobno tylko pracownicy tego przedsiębiorstwa zachowują się w skandaliczny sposób wobec pasażerów. Rzekomo rzadko trafiają się sytuacje, w których ktoś nie ma biletów, więc kontrolerzy najprawdopodobniej próbują “wyrobić normę” w inny sposób. Czepiają się braku pieczątek w legitymacjach szkolnych czy też sytuacji, w której ktoś nie ma legitymacji przy sobie. 

- Nawet policja z reguły najpierw wydaje pouczenie, a oni takich uczniów traktują jak pospolitych przestępców. Nie raz, nie dwa zdarzało się, że wyrzucali z autobusu. Uczeń musiał prosić rodziców o przyjazd i podwiezienie do domu. Mandat oczywiście później był anulowany, ale trzeba było udać się do spółki PKS i sprawę wyjaśnić. Bezpośrednio w autobusie “kanary” z firmy Roma zachowują się jak sowieccy żołnierze, przesłuchujący jeńca. Jeden z nich to brat właściciela firmy, z tego, co wiemy, wyrzucony z pracy w policji. Ten jest najgorszy. Nosi przy sobie kajdanki. Wyżywa się na uczniach, szukając zaczepki - opowiada jeden z rodziców.

Podobno od dawna rodzice zamierzali nagłośnić tę sprawę. Sytuacje rzekomo powtarzają się cyklicznie i wcale nie chodzi o osoby, które nie posiadają biletów, bo uczniowie w większości je mają. Zresztą przed wejściem do autobusu kierowcy są zobowiązani do ich sprawdzania i to robią. 

- Czepiają się naprawdę byle czego. Szukają byle powodu, żeby zanotować jakieś wykroczenie. Ostatnio jednego ucznia ukarali tylko za to, że nie miał przy sobie papierowej legitymacji, a wyłącznie jej zdjęcie w telefonie. Chwytają takiego za odzież i siłą wyrzucają z autobusu. Uczeń jest dla nich nikim. Oni ich zastraszają. Najgorszy jest ten były policjant, brat właściciela firmy. Nie dziwię się, że uczniowie się go boją. Jest wyjątkowo agresywny. Nosi gaz i kajdanki - opowiada kolejny rodzic.

Większość takich spraw jest podobno później wyjaśniana w biurze PKS Bytów, gdzie mandaty są anulowane. Uczeń musi ponosić opłatę w wysokości kilkudziesięciu złotych za anulowanie mandatu. Rodzice nie wiedzą czy jest to zgodne z prawem, więc proszą o zweryfikowanie tych doniesień w kierownictwie PKS Bytów. 

- Podejrzewam, że oni na siłę próbują szukać tzw. gapowiczów, biorąc się za karanie tych, którzy bilety mają. Pewnie muszą jakąś “normę wyrobić”, aby na darmo nie jeździć ze Starogardu Gdańskiego do Bytowa i Miastka. Tak to nie powinno funkcjonować. To jest zastraszanie młodzieży szkolnej. Zresztą nie tylko ich, bo syn mówił jak to kiedyś starszą kobietę jeden z nich chwycił za ubranie i siłą wyciągnął na zewnątrz z autobusu, zostawiając ją na dworcu - opowiada rodzic. 

Jeden z poważniejszych incydentów wydarzył się podobno 22 listopada po godz. 15:00 na dworcu w Bytowie. 

- Gdy autobus odjeżdżał, wpadły do autobusu “kanary”. W jednym z nich kilka osób miało legitymacje w postaci zdjęć w telefonie, albo bez pieczątek. Kontrolująca ich kobieta kazała wszystkim uczniom wysiąść. Wypisała mandaty, chociaż mieli bilety miesięczne. Musieli sobie radzić, dzwoniąc do rodziców, aby móc dojechać do domów - opowiada jeden z rodziców.

Jego zdaniem absurdalne jest wypisywanie mandatu w wysokości 160 zł na jedną osobę za to, że legitymacja nie jest podbita. Według rodziców mandaty powinny być tylko dla tych osób, które faktycznie nie posiadają biletu, ale takich prawie w ogóle nie ma, więc tzw. kanary czepiają się braku pieczątek w legitymacjach.

- Co ciekawe, wszyscy uczniowie dostają instrukcję, że mogą anulować mandat po uiszczeniu małej opłaty w biurze PKS Bytów. To jest złodziejstwo w biały dzień! - krytykuje rodzic. - Co ciekawe, jedna z kontrolujących innego chłopaka ukarała za to, że nie miał pieczątki w legitymacji za ubiegły rok szkolny. Stwierdziła, że może to świadczyć o tym, że legitymacja jest podrobiona. Po weryfikacji sprawa została anulowana, ale nikt nie cofnie uczniowi strachu, którego się “najadł” i wstydu przed wszystkimi pasażerami. 

Najgorszy jest podobno kanar nazywany “Kitajcem”. To rzekomo brat właściciela firmy. 

- Wiemy, że był kiedyś policjantem, ale został wyrzucony. Z tego, co wiemy, on nie ma licencji na kontrolowanie, ale i tak bierze udział w tych nalotach, a nawet kieruje całą grupą, która przyjeżdża ze Starogardu Gdańskiego - opowiada rodzic. - To jest typowa nagonka, nastawiona na zbijanie kasy i zastraszanie pasażerów, szczególnie dzieci i młodzieży.

Ludzie zapowiadają, że chcą się zebrać i wpłynąć na lokalne władze, aby zerwały współpracę ROMY z PKS Bytów. Stwierdzają, że czuliby się znacznie lepiej i bezpieczniej, gdyby ich dzieci do szkoły wozili prywatni przewoźnicy.  

- Rewizorzy właściwie są nikomu niepotrzebni, bo przecież bilety i tak są refundowane przez poszczególne gminy - mówią rodzice. - Niestety, ale dla tych ludzi z firmy ROMA każdy pasażer jest od razu brany za przestępcę. To jest niedopuszczalne podejście! Ponadto trzeba zwrócić uwagę na wygląd kontrolerów ze Starogardu Gdańskiego.

Nasi rozmówcy podkreślają, że dla spółki PKS Bytów pracuje prawdopodobnie kilka firm, ale tylko przedstawiciele tej ze Starogardu Gdańskiego zachowują się chamsko wobec pasażerów, szukając zaczepki.

- Trzeba też zwrócić uwagę na to, że oni zastraszają młodzież, gdy ktoś odważy się poddać w wątpliwość prawidłowość wystawienia mandatu za brak pieczątki na legitymacji. Od razu grożą policją i wyciągają z autobusu, więc zazwyczaj młodzi im ulegają, bojąc się poważniejszych konsekwencji - relacjonuje kolejna osoba.

OSTATNIA SZANSA

Prezes spółki PKS Bytów zapewnia, że słyszał o skardze rodziców uczniów, w tym o sytuacji z 22 listopada na dworcu w Bytowie. 

- Słyszałem o tym zdarzeniu. Wezwałem właściciela firmy ROMA do siebie - mówi Zdzisław Piskorski, prezes spółki PKS Bytów.

Jednocześnie przypomina on, że bilet miesięczny jest ważny tylko z ważną legitymacją szkolną. Prezes apeluje do rodziców, aby zwrócili uwagę swoim dzieciom, żeby zadbali o prawidłowe podpieczętowanie legitymacji, a przede wszystkim o noszenie ich przy sobie w drodze do szkoły.

Co do firmy ROMA, zapowiada, że upomnienie po tym zdarzeniu będzie ostateczne. Jeśli sytuacja się powtórzy, umowa z firmą zostanie zerwana. Co ciekawe, dla PKS Bytów pracują jeszcze dwie inne firmy, kontrolujące bilety, ale z nimi nie ma problemu. Jak się dowiadujemy, firma ROMA za każde wejście do autobusu dostaje wynagrodzenie w wysokości kilkudziesięciu złotych. Jej przychodem w stu procentach są pieniądze z wystawionych mandatów. 

- Z opisanej sytuacji wynika, że firma ROMA zbyt restrykcyjnie podchodzi do sprawy. Gdy w przeszłości zdarzały się takie sytuacje, zwracaliśmy uwagę, że wystarczyłoby upomnienie i mandaty były anulowane. Teraz po raz ostatni przywołam firmę ROMA do porządku - zapowiada prezes Piskorski. 

Apeluje on do pasażerów i do rodziców młodzieży, aby zgłaszali wszystkie takie przypadki. Powinni to robić bezpośrednio w siedzibie PKS Bytów. 

- Od lat współpracuję z dwoma innymi firmami i nie mam żadnych skarg, dotyczących chamskiego zachowania - zaznacza Piskorski.

Wyjaśnia on, że kontrole są potrzebne, bo wielokrotnie dochodzi do takich sytuacji, że uczeń dostaje od rodziców pieniądze na bilet miesięczny, ale postanawia te pieniądze zostawić dla siebie licząc, że nie wpadnie podczas kontroli. Gapowicze, według jego relacji, regularnie są łapani. Nie zmienia to faktu, że firmy kontrolujące bilety powinny zachowywać się kulturalnie, a w przypadku posiadania biletu przez pasażera i winy, polegającej jedynie na braku stempla na legitymacji szkolnej, sytuacja powinna kończyć się upomnieniem, a nie mandatem. 

- Jeżeli rodzice czują się tym dotknięci, to przepraszam - dodaje prezes spółki PKS Bytów.

NIEUCZCIWA KONKURENCJA?

Właściciel firmy ROMA nazywa się Roman Zaborowski, ale nie jest to ten Roman Zaborowski, czyli były wojewoda i radny powiatowy z gminy Bytów. Zaborowski z ROMY zapewnia, że to przypadkowa zbieżność imion i nazwisk. Radnego powiatowego nie zna. Sprawę skargi rodziców zamierza wyjaśnić.

- Jestem tymi pytaniami bardzo zaskoczony. Przeprowadziłem rozmowy wyjaśniające z kontrolerami biorącymi udział tego dnia w kontrolach oraz sprawdziłem wystawione przez nich opłaty dodatkowe i stwierdzam, że wszystkie czynności zostały wykonane w sposób właściwy i zgodnie z obowiązującymi przepisami - komentuje Roman Zaborowski. 

Mówi on, że jest zaskoczony w szczególności złymi emocjami ze strony rodziców, jak to nazywa. Twierdzi, że nie otrzymał żadnych skarg na firmową infolinię, chociaż codziennie jest czynna. Każdy pasażer może codziennie składać skargi. 

- W mojej ocenie ktoś celowo chce ukazać, iż zatrudnieni kontrolerzy wykonują czynności w sposób nieprofesjonalny, wręcz naganny, co ma wzbudzić przekonanie o braku profesjonalizmu w realizowaniu usługi. Bez względu na to, czy tego typu donosy są działalnością nieuczciwej konkurencji, czy też niezadowolonych pasażerów, którym nie podobają się wzmożone kontrole, są nacechowane kłamstwem i ukierunkowane by zaszkodzić dobru mojej firmy - komentuje właściciel.

Powołuje się on na zarządzenie nr 7/2013 prezesa zarządu PKS Bytów z 14.08.2013 roku, które zostało wydane na podstawie Ustawy Prawo Przewozowe z dnia 15 listopada 1984 roku oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 20 stycznia 2005 roku w sprawie sposobu ustalania wysokości opłat dodatkowych z tytułu przewozu osób, zabranych ze sobą do przewozu rzeczy i zwierząt oraz wysokości opłaty manipulacyjnej. Napisano tam, że opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienia do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu to 40-krotność ceny najtańszego biletu jednorazowego.

Odnosząc się do sytuacji z 22 listopada wyjaśnia, że w jednym z autobusów ujawniono nie sześć a trzy osoby, z których dwie nie posiadały ważnej legitymacji szkolnej (brak pieczątki na rok szkolny 21/22) uprawniającej do podróżowania na podstawie ulgowego biletu oraz jedną osobę, która nie posiadała legitymacji szkolnej. 

- Zgodnie z wyżej przywołanymi przepisami słusznie i zgodnie prawem nałożono z tego tytułu opłaty dodatkowe. W chwili, gdy kontrolerzy przystąpili do wypisywania opłat dodatkowych, kierowca tego autobusu poinformował, że w związku z tym, iż jest opóźniony odjazd prosi aby pasażerowie wraz kontrolerami opuścili autobus i tam dokończyli czynności. Zarówno pasażerowie, jak i kontrolerzy rozumiejąc troskę kierowcy opuścili dobrowolnie autokar. Wszystkim tym osobom nałożono opłaty dodatkowe, które podpisały i przyjęły - opowiada Zaborowski. - Kontrole te wykonywał dwuosobowy zespół kontrolerski, w którego składzie był niewysoki, drobny mężczyzna oraz drobna 20-letnia kobieta, którzy w żaden sposób nie byliby w stanie wyrzucić siłą 6 osób z autobusu.

A skąd się biorą dodatkowe opłaty uiszczane z biurze PKS Bytów? Roman Zaborowski wyjaśnia, że każda osoba, na którą nałożono opłatę dodatkową, ma prawo do złożenia odwołania. 

- Jednym z warunków, aby odwołanie (reklamacja) było skuteczne niezbędne jest uiszczenie opłaty manipulacyjnej w wysokości 10 proc. wartości opłaty dodatkowej, co wprost wynika z rozporządzenia ministra infrastruktury z 20 stycznia 2005 roku - wyjaśnia Zaborowski.

Co do opisu zachowania i wyglądu kontrolerów, właściciel firmy zapewnia, że to nieprawda, a wręcz pomówienia. 

- Może być to działanie nieuczciwej konkurencji, być może w porozumieniu z niezadowolonymi pasażerami, którym nie podoba się wzmożona kontrola i ujawniane poprzez nią nieprawidłowości, których konsekwencją są nakładane opłaty dodatkowe - mówi Zaborowski. - Należy dodać, iż tego dnia kontrolerzy nałożyli na pasażerów 14 opłat dodatkowych. Zarzuty są nie tylko nieprawdziwe i oburzające, ale naruszające nie tylko dobre imię osób przeprowadzających na podstawie ważnych uprawnień i zgodnie z obowiązującym prawem kontrole, ale również narażające na utratę zaufania w stosunku do mojej firmy, niezbędnego i nadrzędnego w relacjach z moimi kontrahentami. Donos ten w sposób karygodny obraża oraz narusza dobre imię mojego brata, a co za tym idzie również i moje. Gołosłowne posługiwanie się przez osoby składające donos określeniami, których wydźwięk jest jednoznacznie pejoratywny, przekraczają w ten sposób granice dozwolonej i rzetelnej krytyki. Mój brat posiada aktualne i ważne upoważnienie do kontroli.

Na koniec zauważa, że praca kontrolera jest obarczona i narażona na ataki podyktowane niechęcią pasażerów do tego zawodu, a przecież ich działania mają udaremnić i przeciwdziałać wyłudzeniom, kradzieżom i wszystkim innym nieprawidłowościom dla dobra pozostałych osób, które rzetelnie korzystają z usług. 

- Niestety, kontrolerzy, w związku z tym, że nie są tak umocowani prawnie jak funkcjonariusze policji, dużo częściej są atakowani. Co dziwne, atakowani są nie tylko przez osoby, które nie posiadają biletów lub dokumentów uprawniających do darmowych lub ulgowych przejazdów, ale również przez osoby posiadające bilety. Takie zachowanie jest niczym nieuzasadnionym przyzwoleniem na dokonywanie wyłudzeń przejazdów - podsumowuje Roman Zaborowski. 

Kto ma rację? Pasażerowie czy właściciel firmy? Czekamy na Wasze komentarze pod nr tel. 513313112.

CHCESZ WIĘCEJ INFORMACJI? CZYTAJ DARMOWE WIEŚCI Z POWIATU!

SKUTECZNA REKLAMA? TYLKO U NAS! Darmowa gazeta WIEŚCI Z POWIATU (nakład 30 000 szt.) + portale informacyjne (www.ibytow.pl www.miastko24.pl www.iszczecinek.pl ) + Gazeta Miastecka + GRATIS Spotted Bytów

tel. 513 313 112 e-mail: [email protected]

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (33)

bytowiakbytowiak

5 0

Także miałem z nimi do czynienia sprawa w końcu wylądowała w sądzie
syn nie miał "czytelnej legitymacji" nic ich nie obchodził ważny bilet który został im okazany
Są na procencie i muszą się wykazać
PS .sprawa wygrana ale szkoda zdrowia na nich
06:13, 08.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hmmmhmmm

9 4

kontrolerzy agresywni oczywiście nie mogą być, ale pamiętam, że za moich czasów studenckich brak ważnej pieczątki w legitymacji oznaczał nic innego jak mandat i żadne tłumaczenia nikogo nie interesowały. W takim razie może po prostu zrezygnować z kontrolowania suwerena i po sprawie. 12:54, 08.01.2022

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

PasażerPasażer

5 8

Kolego bo to były czasy komuny 😉 wtedy wszystko było można,teraz są inne czasy, trzeba walczyć o pasażerów a nie ich "pałować" brak pieczątki a bilet aktualny i za to mandat?to trochę nie halo..ale to wszystko zależy jakim jest się człowiekiem. 13:59, 08.01.2022


hmmmhmmm

6 5

nie jestem Twoim kolegą jak już to koleżanką :) absolutnie nie działo się to za komuny tylko jakieś 10 lat wstecz, bilet ulgowy plus brak ważnej legitymacji równało się mandat 14:24, 08.01.2022


PasażerPasażer

3 8

To koleżanko widzę że zakorzenione masz pałowanie ludzi,no cóż pisałem że to zależy jakim jest się człowiekiem, dzisiaj kiedy pałują ludzi za brak maseczki też krzyczysz na że powinni bo to takie prawo????
Włącz myślenie. 16:00, 08.01.2022


hmmmhmmm

7 5

nie rozumiem, czemu mnie obrażasz oraz insynuujesz nieprawdę. Nigdzie nie napisałam, , że kontrolerzy mogą pałować ludzi, wręcz przeciwnie - napisałam, że agresja jest niedopuszczalna, natomiast podstawa do wystawienia mandatu a pałowanie ludzi to dwie zupełnie inne kwestie. Co do masek itp to zupełnie inna bajka, ponieważ rozporządzenia wydane w tym zakresie są zwyczajnie niezgodne z prawem i absolutnie nie interesuje mnie, kto co lubi nosić na twarzy.
Myśl logicznie i mieszaj różnych systemów walutowych :):)
16:19, 08.01.2022


do hmmdo hmm

2 4

Widzę że pani chce poprawić wyrok sądowy ????
Nigdzie nie napisałem ŻE BYŁ BRAK PIECZĄTKI jesli pani tak kontrolowała te nasze autobusy jak czyta tu na forum to brawo !!!!
podstawówka skonczona w ile lat 14???? 06:23, 09.01.2022


LogikaLogika

10 0

Brak pieczątki w legitymacji to nie jest drobna sprawa. Dokument bez pieczątki jest nieważny. To chyba logiczne. Co do pozostałych kwestii nie wypowiadam się, bo agresji nic nie usprawiedliwi. Skoro kontrolerzy byli agresywni, to nie powinni pracować. 14:07, 08.01.2022

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

PasażerPasażer

2 7

To koleżanko widzę że zakorzenione masz pałowanie ludzi,no cóż pisałem że to zależy jakim jest się człowiekiem, dzisiaj kiedy pałują ludzi za brak maseczki też krzyczysz na że powinni bo to takie prawo????
Włącz myślenie. 15:59, 08.01.2022


gośćgość

2 7

a ty "adwokat diabła " czy strona w konflikcie ???? 16:01, 08.01.2022


PasażerPasażer

2 6

Wolny człowiek. 16:05, 08.01.2022


OnOn

4 1

Do logika .. pytanie:czy ligitymacja podbita w roku 2021 na rok 2021 jest ważna??? 16:38, 08.01.2022


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


BytowiakBytowiak

3 5

Widze że sami SPRAWCY TYCH ZAJŚĆ TU SIĘ ODEZWALI!!!
Paragon za zakupiony bilet = jest
Bilet okazany kontrolojucemy przez nieletniego= jest
Legitymacja szkolna okazana przez nieletniego = jest
SUMA tych wszystkich argumentów =Wyrok Sądowy ....COŚ JESZCZE ??? 16:23, 08.01.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

HehHeh

3 1

A ty co nie możesz się pogodzić ze was pogonili????
I bardzo dobrze . 16:39, 08.01.2022


Ech...Ech...

0 2

A to, że paragon jest nieważny, bo sprzed roku to już nieważne prawda.🤣🤣🤣 18:27, 08.01.2022


JaJa

5 7

Na forum sami kontrolerzy piszą komentarze to widać, żaden zwyczajny pasażer nie będzie komentować,bo po co?? TU ktoś naj wyrazniej chce sie wybic. 16:44, 08.01.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

LinkaLinka

0 2

Mój komentarz już usunęli.. Także forum i bytów jest dla naiwnych 12:44, 11.01.2022


LogikaLogika

7 0

Do On: na legitymacji jest informacja do kiedy jest ważna. Wystarczy przeczytać. 18:19, 08.01.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

OnOn

2 0

Jest napisane na rok szkolny ....i teraz 2020/2021 czyli jest ważna na cały rok 2021 czy nie??? 18:47, 08.01.2022


BytowiakBytowiak

2 0

Do logika.....na jakiej podstawie wydawane są bilety miesięczne? orientujesz się??na podstawie ważnych dokumentów że uczęszczam do danej szkoły,czyli pieczątka z datą 2021 w roku 2021 miesiącu grudniu też jest ważna prawda??no chyba że jest jakieś inne prawo o którym wiedzą tylko"Kanary" 18:53, 08.01.2022


LogikaLogika

5 0

Do On: niestety nie jest obecnie ważna, ponieważ mamy rok szkolny 2021/2022. Legitymacja ma ważność lat szkolnych, nie kalendarzowych. 19:28, 08.01.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OnOn

2 2

To był tylko przykład 😂 masz problem z myśleniem 😉 00:14, 09.01.2022


CzytelnikCzytelnik

1 1

On, jesteś w błędzie. Teraz jest rok szkolny 2021/2022, a nie jak piszesz 2020/2021. Pomyliłeś lata. 20:51, 08.01.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

OnOn

2 0

To był przykład i zapytanie,nie ma znaczenia jaki jest teraz rok😏nasz problem ze zrozumieniem pytania 😉no cóż tacy są właśnie "Kanary" 00:16, 09.01.2022


bytowiakbytowiak

5 4

SZANOWNI RODZICE
zobaczcie sami jak ci co stracili pracę przez swoją niekompetencję oraz " wredote" teraz próbują się tu wypowiadać
Nic was nie nauczyła ta porażka ?????
Jesli prezes was "odsunął " to raczej miał powód !!!!! 06:17, 09.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


YonYon

1 1

Ale bajki piszesz,11letnia córka nie musi posiadać przy sobie biletu,bo jest w autobusie opiekun,a dzieci do 13 roku życia nie ma prawa nikt wypisywać mandatu trzeba to zrobić przy opiekunie prawnym,czyli rodzicach,więc jesteś KŁAMCĄ I ANALFABETA Z FIRMY ROMA. 11:25, 09.01.2022


TadeuszTadeusz

4 0

Miałem okazję być świadkiem jak pani z firmy Roma kontrolowała pasażerów w autobusie którym jechałem,to w jaki sposób zwracała się do młodej dziewczyny było szokiem, dziewczyny tłumaczyła się ligitymacja jest wyprana i tak źle wygląda ale na dniach ma dostać nowa i prosi aby nie wystawiać jej mandatu,ale ta pani na to ....nie obchodzi mnie to, ligitymacja jest nie ważna bo nie wyraźna i masz mandat,ale możesz iść do pks i ci anulują!!!! odezwałem się ..czy musi pani pisać mandat skoro dziewczyny na dniach dostanie nowa ligitymacje,może pani ją zrozumieć???ona na to ...bądź pan cicho nie pana sprawa,więc nie dziwię się że ich pogonili, bardzo to przykre jak można być takim człowiekiem. 14:03, 09.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UczeńUczeń

4 3

Gdyby zapach ludzki można było odczuć w komentarzach,to wszyscy by poczuli jak tu smier..dziś tymi x ROMA.😂😂 14:40, 09.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gosc gosc

4 1

DRODZY PRACOWNICY ROMY
Bardzo wielu ludzi i ma do was pretensję o niekompetencję oraz nieludzke zachowanie a wy smiecie tutaj jeszcze zabierać głos ??
nie wstyd wam ???
trzeba było prędzej pomyśleć 17:52, 09.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PasażerPasażer

1 0

3 lata temu miał podobne skargi na MZK Starogard Gdański oczywiście pomówienia i działania konkurencji. Stara śpiewka Zaborowskiego 23:22, 14.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pasażer PKSPasażer PKS

0 1

Nauczka dla dzieci i rodziców żeby dzieciaki ZAWSZE miały komplet dokumentów tj. bilet i legitymację.
Minus dla Kierowców, że nie sprawdzają dokładnie wsiadających.
Wzburzenie za kontrolerów za brak empatii, abc dobrego wychowania. 10:04, 16.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%