Od 29 maja zmieniają się przepisy dotyczące ochrony ludności. Samorządy będą musiały podejmować konkretne decyzje dotyczące schronów w nowych budynkach, a eksperci alarmują, że Polsce brakuje tysięcy takich obiektów.
W piątek, 29 maja, w życie wchodzi nowelizacja ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Nowe przepisy po raz pierwszy nakładają na samorządy konkretne obowiązki związane z budową schronów i miejsc ochrony ludności w nowych obiektach użyteczności publicznej.
Jak informuje firma inżynierska HOLDFORT, zmiany mogą mieć ogromne znaczenie dla przyszłych inwestycji w całej Polsce – od biurowców i hoteli po centra handlowe.
Nowy art. 95a ustawy zakłada, że inwestor planujący budowę budynku użyteczności publicznej będzie musiał zawiadomić wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Samorząd otrzyma natomiast 45 dni na wydanie decyzji określającej między innymi pojemność oraz kategorię odporności budowli ochronnej.
W praktyce chodzi o ustalenie, jakiego rodzaju schron lub miejsce ochrony powinno znaleźć się przy danej inwestycji.
Jak podkreśla HOLDFORT, każda taka decyzja będzie musiała zostać odpowiednio uzasadniona. Według ekspertów wiele samorządów może mieć z tym problem, bo obecnie brakuje gotowych planów rozmieszczenia schronów i analiz dotyczących lokalnych zagrożeń.
– Bez takiego planu każda decyzja podejmowana w 45-dniowym terminie będzie podejmowana w ciemno – komentuje Piotr Jarosz, prezes firmy HOLDFORT.
W komunikacie przytoczono również analizę obejmującą ponad tysiąc polskich miast i obszary wiejskie. Według jej autorów Polska potrzebuje co najmniej 32 376 budowli ochronnych, aby spełnić minimalne standardy ochrony ludności.
Z wyliczeń wynika, że:
Autorzy analizy podkreślają jednocześnie, że to jedynie minimalny poziom potrzeb.
HOLDFORT zwraca uwagę, że Finlandia posiada ponad 50 tys. schronów przy populacji liczącej około 5,5 mln mieszkańców. Wiele z nich znajduje się w piwnicach zwykłych budynków i na co dzień pełni zupełnie inne funkcje – od parkingów rowerowych po sale sportowe.
– Polski Kowalski w 2030 roku w najlepszym razie znajdzie schronienie w piwnicy własnego budynku, ale taka piwnica nie ochroni go przed dymem z pożaru pobliskiego zakładu chemicznego – mówi Piotr Jarosz.
Eksperci podkreślają, że budowa skutecznego systemu ochrony ludności to proces rozłożony na wiele lat i wymagający regularnych inwestycji przy okazji budowy nowych szkół, osiedli czy obiektów publicznych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
9 milionów litrów wody przy Drzymały
Zdania na ten temat mogą być podzielone, jednak artykuł jest bardzo szczegółowo i profesjonalnie napisany , szacunek
Ona
14:12, 2026-05-27
9 milionów litrów wody przy Drzymały
Czy to jest dobry pomysł na umiejscowienie zbiornika retencyjnego? Przecież jak jest fala to to i tak zalewa wszystko przed zbiornikiem który ma powstać :) Widzieliśmy to nie raz! Zbiornik powinniśmy utworzyć na działkach przed Bytowem w okolicach ulicy Łąkowej. Z możliwością piętrzenia wody i regulowania przepływu w koryto bezpośrednio w Bytowie. Nie dziękujcie za pomysł :)
WODA
14:00, 2026-05-27
9 milionów litrów wody przy Drzymały
Zabrać działki i wybudować gówno warty zbiornik na bagnach...brawo...!!!
Działkowiec
11:23, 2026-05-27
Maria Klaman z Jamna traci stanowisko w Krakowie
jak ona wgl. się tam dostała? "..była związana z działalnością społeczną, środowiskiem Krytyki Politycznej" aha... wszystko jasne🤣🤣🤣
mc przy domanskiego.
10:40, 2026-05-27