Kiedyś symbolem nowego roku były pierwsze krzyki noworodków odbijające się od ścian porodówek w Bytowie i w Miastku. Dziś rzeczywistość pisze inne scenariusze. Choć mała Antonina jest rodowitą mieszkanką Bytowa, w jej oficjalnych dokumentach na zawsze wpisana pozostanie Kościerzyna. To właśnie tam, 2 stycznia, przyszła na świat pierwsza w tym roku „nasza” nowa obywatelka.
Na ten moment czekaliśmy nieco dłużej niż zwykle. Pierwszy płacz mieszkanki powiatu bytowskiego w 2026 roku nie rozbrzmiał w sylwestrową noc, lecz dopiero drugiego stycznia, czternaście minut po północy. Antonina, bo takie imię wybrali dumni rodzice, wybrała na swój pierwszy przystanek Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie.
Dla postronnego obserwatora to tylko suchy fakt statystyczny. Jednak dla mieszkańców naszego regionu narodziny Antoniny to kolejna odsłona nowej, demograficznej rzeczywistości. Po likwidacji oddziałów porodowych – najpierw w Bytowie, a później w Miastku – mapa narodzin uległa całkowitemu przeobrażeniu.
Dzisiejsi młodzi rodzice z Bytowa czy Parchowa nie jadą już do szpitala przy ul. Lęborskiej. Ruszają w trasę do Kościerzyny, Słupska, a czasem nawet Lęborka czy Szczecinka. W efekcie w dowodach osobistych przyszłego pokolenia coraz rzadziej będziemy oglądać nazwę naszego miasta jako miejsca urodzenia. Paradoksalnie, to właśnie sąsiednie powiaty stają się świadkami pierwszych chwil mieszkańców ziemi bytowskiej.
Mimo że droga na świat wymagała od rodziców podróży do sąsiedniego powiatu, sama Antonina od pierwszej sekundy udowodniła, że drzemie w niej ogromna siła. Statystyki jej narodzin budzą podziw:
Waga: imponujące 4140 g,
Wzrost: 59 cm,
Skala Apgar: idealne 10 punktów.
To dziecko o parametrach „na medal”, co dla zespołu medycznego w Kościerzynie było najlepszym możliwym otwarciem nowego roku pracy. Mała Bytowianka od razu stała się nieoficjalną ambasadorką swojego rodzinnego miasta w kościerskich murach.

Choć systemowe zmiany w służbie zdrowia sprawiły, że poród wiąże się dziś z dłuższą podróżą i dodatkowym stresem, finał tej historii jest najpiękniejszy z możliwych. Rodzina z Bytowa wraca do domu w powiększonym składzie, a my zyskujemy pierwszą mieszkankę rocznika 2026.
Rodzicom składamy serdeczne gratulacje za wytrwałość i odwagę, a małej Antoninie życzymy, by bez względu na to, jakie miasto ma wpisane w rubryce „miejsce urodzenia”, zawsze czuła się u siebie – tutaj, na ziemi bytowskiej. Niech ten „dziesiątkowy” start w skali Apgar będzie wróżbą na całe jej dorosłe życie.
........15:19, 07.01.2026
Spokojnie, niebawem zapewne nie będzie kolejnych szpitali i oddziałów, to kwestia czasu. A rodzice Antoninek itp. będą musieli posiadać duże środki na prywatne porody i leczenie. Kwestia czasu,niedługiego.
Rodzina +17:10, 07.01.2026
To moze rodzicami chrzestnymi zostaną starosta i prezes 'szpitala' bytowskiego?
DRAMAT podczas zimowej zabawy w Bytowie
I widzę mocno bronienie weszło więc może pani mama prosiła o obronę hah. Wyobraź sobie na tym świecie nie zawsze każdy ma ojca i matkę. Czasami ojciec nie żyje, w niektórych przypadkach matka nie żyje, skąd twierdzenie gdzie ojciec ? Mam nadzieję że jak najszybciej odpowiednie instytucje zajmą się tym aby sprawdzić czy w tej rodzinie dziecko ma jakąkolwiek opiekę, po to aby nie stała się nie daj Boże tragedia. Dla dobra dziecka bo jak kojarzę, niedaleko mieszkam to tam dość często policja się zjawiała i inne nieprzyjemne ale prywatne sprawy w domu tego dziecka więc nie mam zamiaru ciebie Basiu uświadamiać.
Anita
16:09, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wstyd!
Butelka
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wypił - wypad! Trzeba mieć odwagę żeby przyznać się do winy. Piłeś nie jedź. Proste. Jak ktoś nie rozumie to teraz zostawić zabawki i won z piaskownicy, gdzie za piasek i tak płaci plebs. Zapowiada się kolejna akcja że łzami.........
Jerry
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Pewnie adwokat mu tak doradził. Chce się wykręcić od odpowiedzialności
Anna
14:01, 2026-01-08