Bytów

Zamknij
07:00, 25.03.2026
Wystarczył jeden wniosek mieszkańca, by pod powierzchnią rutynowego porządku obrad zaczęło buzować coś znacznie większego niż tylko spór o rachunki za odpady. W Bytowie nie rozmawiano już wyłącznie o śmieciach. Na sali zderzyły się dwa spojrzenia na gminę. Jedno mówiło o bilansie, szczelności systemu i twardych liczbach. Drugie o rodzinach, odpływie młodych ludzi i obowiązku wspierania tych, którym jest najtrudniej.