Zamknij

Dodaj komentarz

Niepokojące zdarzenie w Kramarzynach. Mężczyzna zaczepiał dziecko

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 11:00, 06.03.2026 Aktualizacja: 23:32, 05.03.2026
1 Niepokojące zdarzenie w Kramarzynach. Mężczyzna zaczepiał dziecko FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Kramarzyny. Mieszkańców tej i okolicznych miejscowości zelektryzowała wieść o tajemniczym i podejrzanym mężczyźnie, który miał nagabywać jedno z dzieci wracających po lekcjach do domu. Sytuacja wyglądała na tyle niebezpiecznie, że przerażony uczeń uciekł z płaczem, a sprawą natychmiast zainteresowali się rodzice, lokalna szkoła oraz stróże prawa. 

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

​- Dzisiaj w Kramarzynach około godziny 14:00 dziecko wracające ze szkoły zaczepił starszy mężczyzna. Namawiał z samochodu, żeby dziecko wsiadło, a on odwiezie je do domu. Dziecko nie znało mężczyzny i uciekło z płaczem do szkoły poinformować pracowników. Jutro w placówce ma być policja, by wyjaśniać okoliczności. 

​Tak brzmiała w oryginalnej wersji niepokojąca wiadomość, która natychmiast obiegła lokalną społeczność. Do samego zajścia miało dojść w minioną środę, czyli przedwczoraj, tuż po zakończeniu zajęć lekcyjnych. Zdarzenie miało miejsce w okolicach drogi krajowej nr 20. Apel zaniepokojonej matki wywołał w sieci lawinę plotek, w tym informacje o rzekomym pilnym spotkaniu mundurowych na terenie placówki oświatowej. Aby zweryfikować te doniesienia, skontaktowaliśmy się z dyrektorem Szkoły Podstawowej w Kramarzynach, Adamem Stobińskim.

​- O tym, że w szkole ma się odbyć jakieś specjalne spotkanie, nic nie wiem. Na pewno byłbym o tym poinformowany. To, że policja być może będzie się tą sprawą zajmowała, to już zupełnie inna kwestia.

​Dyrektor placówki wprost potwierdza, że incydent z udziałem nieznajomego rzeczywiście miał miejsce i szkoła traktuje go niezwykle poważnie. Kadra pedagogiczna nie bagatelizuje sygnałów płynących od rodziców i stara się natychmiast reagować na wszelkie potencjalne zagrożenia.

​- Prawdą to jest, nie ukrywam tego. Rozmawiałem z mamą ucznia, a także z naszym dzielnicowym. Obecnie wszystko jest w toku. My, jako szkoła, zrobiliśmy to, co do nas należało - zapewnia dyrektor.

​Społeczność szkolna błyskawicznie podjęła działania prewencyjne. Nauczyciele przeprowadzają pogadanki i przypominają uczniom podstawowe zasady bezpieczeństwa, które w takich sytuacjach mogą okazać się kluczowe. Droga krajowa to miejsce o dużym natężeniu ruchu, gdzie regularnie pojawiają się osoby z różnych stron Polski, dlatego ostrożność jest tam podwójnie wskazana. 

Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, Dawid Łaszcz, podkreśla, że sprawa jest szczegółowo badana.

- ​Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że do chłopca podjechał mężczyzna i zapytał, czy go podwieźć. Na tym się to wszystko zakończyło. Chłopiec się przestraszył, uciekł i opowiedział o tym w szkole. Będziemy to dokładnie weryfikować i sprawdzać. Na razie nie mamy informacji, jaki to był pojazd. Sprawdzimy monitoring i ewentualnie pod tym kątem będziemy dalej działać.

​Sytuacja z Kramarzyn przypomina, jak niezmiernie ważna jest szczera i otwarta komunikacja na linii rodzic-dziecko. Ostrzeżenie opublikowane przez matkę spełniło swoje podstawowe zadanie – lokalna społeczność zachowuje ogromną czujność, a policja uważnie trzyma rękę na pulsie. 

[ZT]20366[/ZT]

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

GazerGazer

1 0

Gdybym zobaczył dziecko na drodze z dla od zabudowań pewnie też bym się zapytał czy nie podwieźć. Ale widzę, że pod Bytowem aż strach się pytać i strach być przyzwoitym! Jedna wielka banda szaleńców!

16:02, 06.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%