Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Minister Motyka mówi „NIE” dla odstrzału wilków. Co dalej z apelem powiatu bytowskiego?

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 18:00, 04.05.2026 Aktualizacja: 22:50, 02.05.2026
Skomentuj Minister Motyka mówi „NIE” dla odstrzału wilków. Co dalej z apelem powiatu? Wiceminister Miłosz Motyka jest przeciwnikiem zalegalizowania odstrzału Wilków, co zaproponował wicestarosta Aleksander Szopa

Powiat bytowski chce złagodzenia ochrony wilka, ale odpowiedź wiceministra klimatu i środowiska Miłosza Motyki pokazuje, że szybkiego przełomu raczej nie będzie. Poseł Aleksander Mrówczyński z Prawa i Sprawiedliwości wystąpił w tej sprawie do resortu, a następnie przekazał odpowiedź przewodniczącemu Rady Powiatu Bytowskiego Pawłowi Biernackiemu. Z dokumentów wynika jasno, że ministerstwo dostrzega konflikty związane z obecnością wilków, ale nie zgadza się na selektywny odstrzał jako systemowy sposób ograniczania populacji.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"967"}

Resort podkreśla, że obecne przepisy już pozwalają reagować w sytuacjach zagrożenia, ale w trybie indywidualnych zezwoleń. To ważny kontekst dla apelu przyjętego przez Radę Powiatu Bytowskiego. Samorząd domaga się zmian w ochronie gatunku, uproszczenia procedur i skuteczniejszych narzędzi reagowania tam, gdzie obecność drapieżników powoduje szkody oraz napięcia społeczne. Odpowiedź resortu pokazuje jednak, że władze powiatu mogą liczyć co najwyżej na dalszą debatę, a nie na szybką zmianę modelu ochrony wilka.

Poseł Aleksander Mrówczyński w piśmie do przewodniczącego rady powiatu zapewnia, że sprawę traktuje poważnie.

– Pragnę zapewnić, że jako poseł w pełni dostrzegam powagę sytuacji oraz podzielam Państwa obawy dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, w tym dzieci, a także strat w gospodarstwach rolnych i hodowlanych – przekazuje parlamentarzysta.

W piśmie wskazuje też na sygnały płynące z terenu, m.in. z gmin Tuchomie, Czarna Dąbrówka i innych miejsc w województwie pomorskim. Według posła liczne przypadki zagryzień zwierząt domowych i hodowlanych są sygnałem, którego nie można bagatelizować.

MINISTERSTWO NIE CHCE ODSTRZAŁU JAKO SYSTEMOWEGO ROZWIĄZANIA

Najważniejszy fragment odpowiedzi resortu dotyczy postulatu selektywnego odstrzału wilków. To właśnie ten temat najmocniej wybrzmiewa w dyskusji samorządowców, rolników, hodowców, myśliwych i leśników.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zostawia tu większych złudzeń. Wskazuje, że postulat określenia górnej granicy liczebności wilków, która miałaby wiązać się z odgórną redukcją osobników stanowiących „nadwyżkę”, stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa, nauką i ideą ochrony przyrody.

To oznacza, że apel powiatu bytowskiego nie trafia na podatny grunt w części dotyczącej systemowego zarządzania populacją przez odstrzał. Resort nie wyklucza jednak eliminacji konkretnych osobników w wyjątkowych sytuacjach.

Ministerstwo przypomina, że w obecnym stanie prawnym możliwe jest uzyskanie zezwolenia na odstępstwo od zakazów wobec wilka. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy trzeba wyeliminować zagrożenie albo zminimalizować szkody, na przykład przez umyślne płoszenie, przemieszczenie lub zabicie konkretnego osobnika.

To jednak nie jest rozwiązanie, którego oczekują samorządowcy domagający się szybszego i bardziej praktycznego systemu reagowania.

POWIAT CHCE ZMIAN, RESORT WSKAZUJE NA PROCEDURY

Rada Powiatu Bytowskiego przyjęła apel większością głosów. W dokumencie samorządowcy domagają się m.in. działań legislacyjnych umożliwiających racjonalne zarządzanie populacją wilka, rozważenia zmiany statusu ochrony z ochrony ścisłej na częściową, uproszczenia procedur wydawania zezwoleń na eliminację osobników problemowych, wzmocnienia monitoringu populacji oraz większego wsparcia dla rolników i hodowców.

Wicestarosta Aleksander Szopa podkreślał podczas sesji, że powiat bytowski jako pierwszy samorząd w województwie pomorskim przyjmuje tak wyraźne stanowisko.

– Jesteśmy na razie jedynym samorządem w województwie pomorskim, który taki apel przyjmuje. Z tego bardzo się cieszę – mówił.

Po odpowiedzi resortu widać jednak, że sam fakt przyjęcia apelu nie oznacza jeszcze realnej zmiany. Ministerstwo nie zapowiada odejścia od ścisłej ochrony wilka. Nie deklaruje też przekazania kompetencji w zakresie decyzji derogacyjnych na poziom wojewodów.

W odpowiedzi resort wyjaśnia, że obecnie kompetencje w takich sprawach należą do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i regionalnych dyrektorów ochrony środowiska. Ministerstwo przypomina też, że system zarządzania kryzysowego działa od szczebla centralnego do gminnego, a informacje o zagrożeniu powinny trafiać odpowiednimi kanałami administracyjnymi.

DANE O ZEZWOLENIACH. WILKI JUŻ MOGĄ BYĆ ELIMINOWANE

Ministerstwo podaje również konkretne dane dotyczące zezwoleń na umyślne zabijanie wilków. W 2020 roku wydano 18 decyzji obejmujących 41 osobników, w 2021 roku 21 decyzji obejmujących 61 osobników, w tym 31 hybryd, w 2022 roku 12 decyzji obejmujących 48 osobników, w tym 34 hybrydy, w 2023 roku 36 decyzji obejmujących 104 osobniki, w tym 55 hybryd, a w 2024 roku 38 decyzji obejmujących 95 osobników, w tym 54 hybrydy.

Te liczby pokazują, że państwo nie traktuje ochrony wilka jako absolutnej nietykalności. Jednocześnie decyzje zapadają w konkretnych sprawach, a nie w ramach szerszego mechanizmu redukcji populacji.

Resort podkreśla również, że w przypadku nagłego i nienaturalnego zachowania wilka, które zagraża bezpieczeństwu, sprawa może być załatwiana nie tylko pisemnie. Możliwy jest także kontakt telefoniczny z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

To odpowiedź ważna, ale dla samorządowców i hodowców może być niewystarczająca. Ich problem polega bowiem nie tylko na tym, czy prawo pozwala reagować w wyjątkowych przypadkach, ale także na tym, czy system działa wystarczająco szybko i skutecznie w terenie.

SZKODY, ODSZKODOWANIA I SPÓR O UTRACONE KORZYŚCI

Jednym z ważnych wątków jest także finansowa odpowiedzialność za szkody. Ministerstwo przypomina, że wypłata odszkodowań odbywa się na podstawie obowiązujących przepisów i obejmuje konkretne szkody wyrządzone przez chronione zwierzęta.

Resort ostrożnie odnosi się natomiast do pomysłu szerszego rekompensowania tzw. utraconych korzyści. Wskazuje, że wydatkowanie środków publicznych musi być transparentne i możliwe do kontroli. Według ministerstwa problem polega na tym, że w wielu przypadkach trudno byłoby obiektywnie ustalić, jaką przyszłą wartość miałoby zagryzione zwierzę.

To szczególnie istotne dla hodowców. Strata cielęcia, owcy czy innego zwierzęcia nie zawsze kończy się na jego aktualnej wartości rynkowej. Dla gospodarstwa może oznaczać także utratę przyszłego zysku, planów hodowlanych albo konkretnej linii produkcyjnej. Resort odpowiada jednak, że takie wyliczenia musiałyby być precyzyjne, aby nie prowadziły do nadużyć.

POMOC DLA ROLNIKÓW JEST, ALE NIE TAK SZEROKA, JAK OCZEKUJĄ SAMORZĄDY

Ministerstwo wskazuje również na możliwość współpracy właścicieli i użytkowników gospodarstw rolnych z regionalnymi dyrektorami ochrony środowiska oraz dyrektorami parków narodowych. Chodzi o sposoby zabezpieczania zwierząt przed szkodami, w tym budowę urządzeń zabezpieczających lub inne działania zapobiegawcze.

Resort podaje też, że w ostatnich latach wypłacano środki na zabezpieczenia przeciw szkodom powodowanym przez wilki. W latach 2020–2023 koszt takich działań wyniósł ponad 2,3 mln zł.

Z perspektywy powiatu bytowskiego kluczowe pozostaje jednak pytanie, czy takie wsparcie odpowiada skali problemu na terenach, gdzie wilki pojawiają się coraz bliżej gospodarstw, zabudowań i miejsc codziennego życia mieszkańców.

TO NIE KONIEC SPORU

Apel Rady Powiatu Bytowskiego ma trafić m.in. do ministra klimatu i środowiska, parlamentarzystów z województwa pomorskiego, wojewody pomorskiej, marszałka województwa, przewodniczącego sejmiku, Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Pomorskiej Izby Rolniczej.

Po piśmie posła Aleksandra Mrówczyńskiego i odpowiedzi przekazanej przez resort widać, że temat nie zniknie. Powiat bytowski może stać się jednym z samorządów, które będą naciskać na zmianę przepisów, ale na razie ministerstwo broni obecnego modelu ochrony wilka.

::news{"type":"see-also","item":"23814"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%