Tomasz Magulski, znany jako Szalony Handlarz z Bytowa, dochodzi do siebie po dramatycznej walce na gali Prime MMA 16. Pojedynek z Jakubem „Abim” Wikielem trwał zaledwie 49 sekund i zakończył się po mocnym kopnięciu, po którym bytowianin nie był w stanie kontynuować starcia. Doszło do złamania kości piszczelowej.
::event{"type":"vertical","item":"951"}
::video{"type":"onnetwork","item":"1063"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/live/XHL5V-Ekfgw?si=oUGSaphvsI4RkdQe"}
Dziś najważniejsza jest rehabilitacja. Magulski nie ukrywa, że mimo bolesnej kontuzji nie zamierza kończyć sportowej przygody.
– Na pewno się nie poddam, nie będę patrzył na ludzi, idę swoją drogą i tyle. Nikt za mnie życia nie przeżyje i nie będzie o mnie decydował – mówi Magulski.
Na naszym portalu informowaliśmy już o dramatycznym przebiegu pojedynku. Szalony Handlarz wrócił do klatki podczas gali Prime MMA 16, a jego rywalem był Jakub „Abi” Wikiel. Walka miała być dla Magulskiego kolejną szansą na pokazanie sportowego progresu, ale zakończyła się wyjątkowo pechowo.
Po kopnięciu rywala Bytowianin padł na matę i nie był w stanie kontynuować pojedynku. Starcie przerwano po 49 sekundach, a zwycięstwo przez kontuzję trafiło na konto Wikiela.
Magulski przekonuje, że do walki był dobrze przygotowany. Podkreśla, że dzień wcześniej wygrał inne starcie przez techniczny nokaut.
– Bardzo dobrze tę walkę wygrałem w 3 minutach przez techniczny nokaut – relacjonuje.
Według jego słów wcześniejszy przeciwnik ważył ponad 100 kg, a on sam wchodził do walki przy wadze około 93 kg.
::video{"type":"single","item":"1063"}
Magulski przyznaje, że w feralnym pojedynku chciał zablokować low kicka, ale plan się nie udał. Zaznacza, że bardzo zależało mu na pokazaniu dobrej walki, szczególnie przed mieszkańcami Bytowa.
– Chciałem dobre starcie dać dla bytowiaków, bo cały Bytów siedział przed telewizorami. Daleko doszedłem, ale tak jak wspomniałem, federacja też się nami interesuje. Mamy kontrakt z Prime na 2–3 lata i z tego się bardzo cieszę – mówi.
Zawodnik podkreśla, że teraz najważniejszy jest powrót do zdrowia. Według niego realny termin powrotu do treningów może wynosić kilka miesięcy.
– Jak mam słuchać chirurgów i specjalistów, to 4 miesiące i mogę wracać do treningu. Może 5 maksymalnie – twierdzi Magulski.
Kontuzja nogi może wpłynąć na dalsze sportowe plany Szalonego Handlarza. Magulski nie wyklucza walk w kickboxingu, ale zapowiada, że pierwsze pojedynki po powrocie chciałby stoczyć w formule bokserskiej.
– Będę musiał uważać na nogę, aczkolwiek będę na pewno robił w boksie. Boks jest dziedziną, która jest bezpieczniejsza – wyjaśnia.
Dodaje, że ma mocną prawą rękę i chce wykorzystać właśnie ten atut.
– Nie mówię, że nigdy nie wyjdę w kickboxingu, bo na pewno kiedyś wyjdę, jak będzie taka propozycja, ale teraz pierwsze moje walki będą w boksie – zapowiada.
Magulski mówi, że sport mocno zmienił jego życie. Część aktywności przeniósł do Warszawy, gdzie trenuje i korzysta ze wsparcia zawodników oraz trenerów ze środowiska sportów walki.
– Moje życie się zmieniło o 180 stopni. Bardzo poświęciłem się sportowi – mówi.
W rozmowie wymienia osoby, które pomagają mu w treningach, m.in. Alana Kwiecińskiego oraz Wiktora Zalewskiego, zawodnika KSW.
– Dziękuję z całego serca Alanowi Kwiecińskiemu, który naprawdę prowadzi mnie bardzo dobrze. Moim trenerem jest Wiktor Zalewski, który naprawdę jest dobrym człowiekiem i nie mogę na niego złego słowa powiedzieć – podkreśla.
Zapowiada też, że mimo przerwy spowodowanej kontuzją nie rezygnuje z planów związanych ze sportem i wydarzeniami na Pomorzu.
– Niedługo będzie się bardzo dużo działo, u nas na Pomorzu – zapowiada.
Po kontuzji w sieci pojawiło się wiele komentarzy. Magulski przyznaje, że hejt dotyka nie tylko jego, ale także rodzinę. Jednocześnie podkreśla, że freak fighty są połączeniem sportu i widowiska, a część zachowań przed walką należy traktować jako element programu.
– Niech ludzie zrozumieją to, że Prime MMA to jest program rozrywkowy, gdzie robimy show, a potem bijemy się w klatkach jak sportowcy – mówi.
Zawodnik przekonuje, że krytyka z lokalnego środowiska nie zatrzyma go przed dalszym rozwojem.
– Opinie z bytowskiego rejonu mnie nie interesują, bo zawsze ludzie będą gadali. Jestem cały czas z Bytowem w sercu. Kocham miasto, bo się tu wychowałem. Jeżeli chodzi o rozwój, to stawiam na Warszawę – dodaje.
Magulski mocno akcentuje, że sport stał się dla niego sposobem na uporządkowanie życia. Zapewnia, że zrezygnował z używek i skupia się na treningach.
– Odrzuciłem wszystkie nałogi. Nie palę, nie piję, nie zażywam narkotyków, jestem bardzo spokojny. Mam bardzo dobrą kondycję i się z tego cieszę – mówi.
Po dramatycznej walce na Prime MMA 16 Bytowianin ma przed sobą rehabilitację i kilka miesięcy przerwy. Zapowiada jednak, że to nie koniec. Szalony Handlarz chce wrócić do treningów, a później ponownie wejść do klatki lub ringu.
– Na chwilę trzeba się wyłączyć, przemyśleć swoje rzeczy i robić dalej. Jestem bardzo zadowolony – podsumowuje Tomasz Magulski.
::news{"type":"see-also","item":"22331"}
Jarek19:48, 28.04.2026
"Bytowianin"? I to napisała redakcja strony o Bytowie? Bytowiak.
Patola 07:54, 29.04.2026
Przestańcie pisać o patolu który na stare lata wkręcił sobie że będzie sportowcem, że promuje miasto... To jest jedynie antypromocja. Gdyby zaczął 20 lat temu i miał coś w głowie to może być coś osiągnął, teraz jedyne co osiąga to połamane nogi na galach z innymi patolami, to nie jest sport 🥲
Karol 11:10, 29.04.2026
On nigdy nie zmądrzeje, tam jest tylko gorzej 🤣🤣🤣🤣
Stop Making Stupid P11:18, 29.04.2026
Czy opłacane artykuły nie powinny być oznaczone jako współpraca reklamowa? UOKiK nie śpi.
???12:26, 29.04.2026
A kto to jest ? to ktoś z Bytowa?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Pojawia się kluczowe pytanie kto bierze odpowiedzialność za to, że ten człowiek był na wolności i nie podjęto stosownych środków ostrożności żeby temu zapobiec. Wiezienie i psychiatryk dla takiego.
Dramat
21:22, 2026-06-28
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Niósł wilk razy kilka , ponieśli i wilka w tym przypadku kaczora. No jak tam Danielku, przesyłaj kartki z więzienia SZMACIARZU
Kaczor donald
18:29, 2026-06-28
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Zanałam Sebastiana z bardzo dobrej strony Pomagał mi przy dzieciach, miły sympatyczny człowiek z dobrym sercem Aż łzy same lecą na myśl, że takie coś się wydarzyło. Chore miasto jakieś.. dla bezpieczeństwa sama z rodziną wyjadę. Powina być KŚ dla takich morderców i KŚ dla pedofili !
.
15:54, 2026-06-28
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
no niestety drogie dzieci macie przykład, zeby nie walic towaru i nie popadac w inne uzywki ;) poprzez ta tragedie chociaz bedzie spokoj jakkolwiek to nie brzmi. Świr i D.K to 2/3 najniebezpieczniejszych osób na mieście. M.K jak wyjdzie też będzie stwarzał zagrożenie. Dla informacji: Świr nie wróci do Polski chyba, że po liście gończym bo ma na sumieniu art. 148. Aktualnie sobie pracuje u Maliszewskiego na rusztowaniach i nikt tam problemu nie widzi :D ale do czasu pozdrawiam ;))
err
15:05, 2026-06-28