Unormowania sprawy pochówków dzieci nienarodzonych domaga się od bytowskich radnych Parafia Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej. Do ratusza skierowany został list, podpisany przez duchownego. Radni problemem już się zajęli i zapowiadają ustanowienie lokalnego prawa w tym zakresie.
Wniosek do ratusza w tej sprawie złożył ksiądz Robert Kierbic. Oto jego argumentacja.
- Gdy prawa do pochówku zrzekają się najbliżsi i żadna inna osoba nie deklaruje woli sprawowania pogrzebu, obowiązek ten spoczywa na gminie właściwej ze względu na miejsce zgonu. Postępowanie jest tutaj analogiczne do tego, jakie stosuje się w przypadku zmarłych osób bezdomnych o nieustalonej tożsamości. Co jednak z utraconymi dziećmi, na zabranie których ciał i zorganizowanie pogrzebu nie zdecydują się ani rodzice, ani inne bliskie im osoby? Nie wszyscy wiedzą, że prawo jednoznacznie nakazuje przeprowadzenie godnego pochówku dla każdego człowieka, także dziecka, które zmarło przed narodzeniem i to bez względu na czas trwania ciąży. Oznacza to, że nawet w przypadku, gdy do poronienia doszło na najwcześniejszym etapie ciąży, zwłoki dziecka należy pochować zgodnie z taką samą procedurą i standardami, jakie stosuje się wobec wszystkich zmarłych. Zgodnie z prawem w żadnym wypadku nie może dojść do uznania szczątków dziecka za odpady medyczne - tłumaczy ksiądz Robert Kierbic.
Kapłan powołuje się na rozporządzenie Ministra Zdrowia z 7 grudnia 2001 roku w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi, które mówi, że za zwłoki uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży.
- Natomiast zwłoki dziecka martwo urodzonego powinny być otoczone należną czcią i szacunkiem, a właściwe postępowanie z tymi zwłokami jest podkreśleniem godności ludzkiej, ale też wyrazem współczucia i szacunku dla smutku rodziców, którzy utracili dziecko - podkreśla duchowny.
Wiceburmistrz Bytowa Mateusz Oszmaniec zapewnia, że temat jest już w opracowaniu.
- Urząd ma obowiązek pochówku dzieci nienarodzonych lub innych, których rodzice nie chcą tego uczynić. Wystąpiliśmy na piśmie do Szpitala Powiatu Bytowskiego z pytaniem ile takich przypadków w ogóle ma miejsce. Z naszych rozmów wynika, że są dwie sytuacje. Jedna - kiedy możemy określić płeć dziecka, druga - gdy nie możemy jej jeszcze ustalić. W przypadku, kiedy nie można określić płci, szpital wysyła płód do badania histopatologicznego. Wtedy to szczątki ludzkie zostają w szpitalu - bądź to w Kościerzynie, bądź w Lęborku. Tam organizowany jest pochówek wspólny raz w roku - mówi Oszmaniec.
Dzieci, które mają określoną płeć, są najczęściej odbierane przez rodziców i chowane. Jeśli jednak rodzice nie chcą na przykład poronionego dziecka pochować, to wtedy do akcji wkracza gmina i ona organizuje pochówek. W najbliższym czasie określona ma być procedura, regulująca tę kwestię. W Bytowie pochówki organizowane przez gminę byłyby zbiorowe, a nie pojedyncze dla każdego dziecka. Mają odbywać się raz albo dwa razy do roku. W Lęborku dzieje się to raz w roku, w październiku.
[ZT]1541[/ZT]
Jeśli rodzice chcą dokonać pochówku nienarodzonego dziecka, odbywa się identyczna procedura, jak w przypadku każdego innego pogrzebu. Jeśli rodzice nie wyrażają takiej woli, to wówczas obowiązek przeprowadzenia pogrzebu przejmuje gmina. W takiej sytuacji szpital musi powiadomić gminę o zaistnieniu konieczności zorganizowania pochówku.
- Jestem jak najbardziej za taką procedurą, ponieważ życie ludzkie rozpoczyna się od poczęcia i trwa do momentu śmierci. Trzeba przygotować odpowiednią uchwałę, aby tę sprawę uregulować - mówi Jerzy Wyczk, radny Rady Miejskiej Bytowa.
W drodze głosowania radni zatwierdzili dążenie do stworzenia procedury i wprowadzenia oficjalnych wytycznych dla pochówków dzieci nienarodzonych.
[ALERT]1600378840559[/ALERT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kaszubska energia z Tuchomia. „Blós le Tuńc”
A,ze Waszkiewicza nie ma?o dziwo,albo dlatego tak daleko zaszli👏brawo Nasi.
Duma
15:17, 2026-03-15
Lód załamał się pod wędkarzem. 66-latek w wodzie
Gdyby głupota miała skrzydła....
św Piotrek
11:47, 2026-03-15
Miliony z kopalni i polityczna awantura w Lipnicy
„Jedni chcą jeść łyżeczkami i mieć na dłużej inny wiadrami i mieć pełne brzuchy na chwile” Najlepiej oceniać nie będąc na takim stanowisku i nie wiedząc jak to jest zarządzać gminą pamiętając że czasy się zmieniają, władza i inwestorzy również. Może i można było doić krowę ale trzeba pamiętać że są pewne granice i kiedyś przestanie dawać mleko. Zamiast dalej dofinansowywać jedno miejsce może trzeba pomyśleć szerzej… Brawa za żłobek oraz amfiteatr ale teraz czas pomyśleć o naszej młodzieży…
Nikt ważny
08:47, 2026-03-15
Miliony z kopalni i polityczna awantura w Lipnicy
RR lubi się przechwalać jak to on kiedyś z poldkiem wiec nasz Jelcz pewnie jeszcze długo postoi w remizie a faktycznie była TERAZ okazja i oby nie bylo takich sytuacji jak wczoraj.
Strażak
08:29, 2026-03-15