To miał być dzień jej urodzin, a stał się walką o przetrwanie. Dramatyczne wydarzenia z września ubiegłego roku, które wstrząsnęły Mądrzechowem i całym powiatem bytowskim, znajdą swój finał w sali sądowej. Prokuratura zamknęła śledztwo przeciwko 50-letniemu Dariuszowi C., który z zimną krwią zaplanował śmierć swojej żony i własną. Dla sąsiadów to szok – znali go jako uczynnego człowieka. Nie wiedzieli, że mężczyzna miał już sądowy zakaz zbliżania się do partnerki, który brutalnie złamał.
Przypomnijmy: we wrześniu 2025 roku pod jeden z domów w Mądrzechowie podjechał samochód. Gdy kobieta wracała z pracy, nie spodziewała się, że w pojeździe czeka na nią mąż, z którym była w trakcie rozwodu. Atak był brutalny i błyskawiczny. Dariusz C. usiłował udusić kobietę, wielokrotnie owijając jej głowę, szyję i usta taśmą.
Plan 50-latka był przerażający: chciał obezwładnić żonę, a następnie rozpędzonym samochodem uderzyć w drzewo, dokonując tzw. rozszerzonego samobójstwa. Tylko dzięki czujności i odwadze dzieci, które usłyszały krzyki matki i wybiegły z domu, nie doszło do najgorszego. Spłoszony mężczyzna uciekł, by po chwili... samemu zgłosić się na policję.
Dziś, kilka miesięcy po tych wydarzeniach, znamy już precyzyjne ustalenia śledczych. Jak potwierdziła w rozmowie z nami Prokurator Rejonowa w Bytowie, Małgorzata Jackowska-Borek, do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi C.
Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, które obrazują skalę domowego piekła:
Usiłowanie zabójstwa (art. 148 § 1 kk) – to najcięższy z zarzutów, który determinuje wagę całej sprawy.
Znęcanie się nad żoną (art. 207 § 1 kk) – prokuratura zgromadziła dowody na to, że dramat kobiety trwał znacznie dłużej niż tylko feralnego wieczoru.
Uszkodzenie mienia (art. 288 § 1 kk).
Ze względu na kaliber oskarżenia, proces odbędzie się przed Sądem Okręgowym w Słupsku.
W Mądrzechowie informacja o próbie zabójstwa wywołała niedowierzanie. Rozmawialiśmy z mieszkańcem, który dobrze znał oskarżonego. Obraz, który wyłania się z jego opowieści, stoi w jaskrawej sprzeczności z aktem oskarżenia.
– To taki człowiek, muszę powiedzieć, generalnie spokojny był. Nigdy bym się nie spodziewał po nim, że do czegoś takiego może dojść – mówi nam znajomy rodziny. – Bardzo uczynny człowiek. Darek zawsze pomógł. Fajny chłop przede wszystkim był. Dla mnie to było niesamowite zaskoczenie.
Ta publiczna maska skrywała jednak mroczną rzeczywistość. Wrześniowy atak nie był pierwszym agresywnym zachowaniem 50-latka. Jak udało nam się ustalić, kobieta już wcześniej powiadomiła policję o groźbach, co poskutkowało reakcją wymiaru sprawiedliwości.
– Wiem, że sąd dał mu wcześniej zakaz zbliżania się. No i tyle. On przyjechał w pewnym momencie i doszło do tego... – relacjonuje mieszkaniec Mądrzechowa. – Nieraz wydaje ci się, że ktoś spokojny jest, a to wszystko wygląda zupełnie inaczej za zamkniętymi drzwiami.
Wymiar sprawiedliwości nie zamierza stosować taryfy ulgowej. Dariusz C. od momentu zatrzymania przebywa w areszcie. Najważniejszy zarzut – usiłowanie zabójstwa – niesie ze sobą drastyczne konsekwencje. Zgodnie z polskim prawem, za usiłowanie grozi taka sama kara, jak za dokonanie zbrodni.
Dariuszowi C. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 10, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Dodatkowo, oskarżenie o znęcanie się nad osobą najbliższą oraz złamanie sądowego zakazu zbliżania się stawiają go w wyjątkowo trudnej sytuacji procesowej.
Poszkodowana kobieta wciąż dochodzi do siebie po traumatycznych przeżyciach. Mieszkańcy powiatu czekają teraz na rozpoczęcie procesu w Słupsku, który ma ruszyć w najbliższych tygodniach. Sprawa ta bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych procesów karnych w regionie w tym roku.
[ZT]21212[/ZT]
Lol08:19, 08.01.2026
Co to za menda?
Bytowiak 15:29, 08.01.2026
Darek C. Lat 50 🤣🤣 jest też napisane że dobry chłop z niego.
Pracował w Energa, więc czasami styki nie łączyły się odpowiednio.
Ktoś 16:00, 08.01.2026
Ale jego rodzinka z Bytowa i syn z jonki nie lepsza. Siostra i jej synowie .
Ktoś 16:02, 08.01.2026
Tzn. syn siostry nie jego. Cała rodzinka tylko Policja , plotkowanie i wrabianie ludzi.
inka13:32, 08.01.2026
Niestety psychopaci są często w oczach sąsiadów, znajomych przykładnymi, miłymi i uczynnymi ludzmi a dla najbliższej rodziny w czterech zamknietych kątach to kaci. Dlatego też trudno jest ich ukarać bo mają dobrą opinię w miejscu zamieszkania a znęcają się nad rodziną bez swiadków. Mam nadzieję że ten oprawca dostanie najwyższy wymiar kary.
Ktoś 18:30, 08.01.2026
Ale to rodzinne jego siostra i jej dwóch synów jeden z Bytowa drugi z Jonki też postępują . To sądy czy Policję i wrabianie całą rodziną czyli rodzinne potwierdzanie aby ludzie mieli wyroki i masę problemów. Widać super rodzinka , dramat . Ale jak było tam naprawdę to już nie mam oceniać. Tego pana siostra jeszcze gorsza i jej dwóch synów. Ale mód na językach do ludzi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Borzytuchom: Bieg Tropem Wilczym [ZAPOWIEDŹ]
Tylko wam pogratulować takich "bohaterów" ! Może lepiej uczcijcie pamięć zamordowanych przez wyklętych a może przeklętych 187 dzieci w wieku do lat 14 ! Te ofiary przewracają się w grobach na taki chichot historii !
Viking
23:48, 2026-01-08
DRAMAT podczas zimowej zabawy w Bytowie
I widzę mocno bronienie weszło więc może pani mama prosiła o obronę hah. Wyobraź sobie na tym świecie nie zawsze każdy ma ojca i matkę. Czasami ojciec nie żyje, w niektórych przypadkach matka nie żyje, skąd twierdzenie gdzie ojciec ? Mam nadzieję że jak najszybciej odpowiednie instytucje zajmą się tym aby sprawdzić czy w tej rodzinie dziecko ma jakąkolwiek opiekę, po to aby nie stała się nie daj Boże tragedia. Dla dobra dziecka bo jak kojarzę, niedaleko mieszkam to tam dość często policja się zjawiała i inne nieprzyjemne ale prywatne sprawy w domu tego dziecka więc nie mam zamiaru ciebie Basiu uświadamiać.
Anita
16:09, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wstyd!
Butelka
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wypił - wypad! Trzeba mieć odwagę żeby przyznać się do winy. Piłeś nie jedź. Proste. Jak ktoś nie rozumie to teraz zostawić zabawki i won z piaskownicy, gdzie za piasek i tak płaci plebs. Zapowiada się kolejna akcja że łzami.........
Jerry
14:19, 2026-01-08