W wieku 84 lat zmarła uznana malarka Karolina Szyman-Piórkowska, związana przez lata z Dretyniem (gm. Miastko) oraz Muzeum Zachodniokaszubskim w Bytowie.
Szyman-Piórkowska urodziła się w 1941 roku i ukończyła Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Specjalizowała się w realistycznym malarstwie portretowym oraz pejzażach. W jej dorobku znalazło się także wiele dzieł o tematyce sakralnej. Szczególne uznanie zdobyły jej portrety św. Jana Pawła II, które prezentowano m.in. w Bytowie i Śmiglu. Na przełomie 1976 i 1977 roku miała indywidualną wystawę w muzeum bytowskim, a w latach 90. stworzyła cykl portretów książąt pomorskich z dynastii Gryfitów, które można podziwiać w zamku w Bytowie.
Jej twórczość łączyła wrażliwość artystyczną z silnym przywiązaniem do lokalnej historii i kultury. Karolina Szyman-Piórkowska zmarła 16 lipca 2025 roku po ciężkiej chorobie. Jej odejście zostało z wielkim żalem odnotowane przez lokalne instytucje kultury, które podkreślają jej wyjątkowy wkład w dziedzictwo artystyczne regionu.
– Była artystką mocno związaną z naszym muzeum od początku jego istnienia. Jako plastyczka i aranżatorka uczestniczyła w projektowaniu stałych ekspozycji naszej instytucji. Pracowała także nad projektem aranżacji wystawy stałej w Muzeum Szkoły Polskiej w Płotowie. Jest autorką kolekcji obrazów przedstawiających książąt z dynastii Gryfitów od 1994 r., eksponowanej w sali portretowej na pierwszym piętrze Domu Zakonnego – poinformowało kierownictwo Muzeum Zachodniokaszubskiego w Bytowie. – W naszym muzeum miała również kilka indywidualnych wystaw malarskich. Żegnamy skromną, ciepłą, zawsze pogodną i uśmiechniętą przyjaciółkę o wielkim sercu dla ludzi i „braci mniejszych”. W jej domu nawet rośliny rosły bujniej. Będzie nam jej brakowało…
Żegnają ją nie tylko muzealnicy, ale również prozwierzęcy wolontariusze z miasteckiego stowarzyszenia Uszy do Góry.
– Żegnamy cudownego człowieka o wielkim sercu. Jej sztuka poruszała dusze, a codzienne życie wypełniała troską o tych, którzy nie mieli głosu – o koty, którym poświęcała tyle miłości, czasu i opieki. Pani Karolina była osobą o niebywałej wrażliwości, zarówno w swojej twórczości, jak i w relacjach z ludźmi oraz zwierzętami – komentuje Karolina Borko ze stowarzyszenia Uszy do Góry, również malarka.
Od dwóch lat systematycznie odwiedzali panią Karolinę, która poprosiła o pomoc w opiece nad jej zwierzętami.
– Dla wielu porzuconych kotów była jedyną nadzieją, dla nas inspiracją i przykładem prawdziwego człowieczeństwa – komentuje. – Choroba przyszła nagle i niespodziewanie. Informacja o stanie zdrowia pani Karoliny była dla nas szokiem. Pozostawiła po sobie nie tylko piękne obrazy, ale i świat, który dzięki niej stał się choć odrobinę lepszy. Będzie nam jej bardzo brakowało. Malowała dla nas piękne prace, a jej opowieści przy kawie zapierały dech w piersiach. Kilka dni temu odwiedziliśmy panią Karolinę w szpitalu. Poprosiła nas, abyśmy zaopiekowali się kotkami i tak też się stało. Spoczywaj w pokoju nasza Droga Karolino. Twoje dobre serce i ciepło pozostaną z nami na zawsze…
::event{"type":"horizontal","item":"789"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
ZMIANY w parafiach. Nowi proboszczowie i wikariusze
I co z tego że będzie nowy człowiek w Nożynie? I tak go wspólnota parafialna "zepsuje" zaraz rzucą się do stóp i zaczną : nosić daninę i inne przystawki,wraz z opiniami na temat innych ludzi. Michał też uważał że to nic takiego...że dzieli społeczność i uważa się za ważniejszego..on , wójt, dyrektor szkoły...i jak skończył?? i teraz wójt?? no i potem reszta która uważa się za lepszych,bo jesteśmy "kimś" Ale, kimś się zostaje i potem upada a człowiekiem niestety..... ludzie będą pamiętać. Trzeba pamiętać w życiu że nikt nigdy nie był i nie może być ponad innych....bo to zawsze źle się kończy dla tych osób. Michał obyś wyciągnął wnioski z tego doświadczenia i z życia a może wtedy będziesz na parafii minimum 16 lat albo i dłużej, inaczej......no cóż... amen.
No i to
15:36, 2026-07-05
KARETKA ROZBIŁA SIĘ na trasie Pomysk Wielki - Jamno
Nic nie upoważnia pojazdów upywiliowanych do łamania przepisów . Jeśli kierowca włączył kierukowskaz i chciał opuścić jezdnie to miał pełne prawo. Podobne zdażenie było najbliżej w Słupsku . Policjanci doprowadzili do poważnego wypadku gdy wtargneli na czerwonym swietle na skżyżowanie Mylę się ?
do anonim
12:31, 2026-07-05
Pół wieku później. Niezwykły zjazd w Kołczygłowach
No i pięknie. Dużo zdrowia i pomyślności dla absolwentów.
Kaszuba
11:34, 2026-07-05
KARETKA ROZBIŁA SIĘ na trasie Pomysk Wielki - Jamno
Za co kerowca Daci zostal ukarany skoro skrecal w lewo cala wina to wina kierowcy karetki chyba ze Dacia nie miala wlączonego kierunku .karetka napewno miala kamerke
orzel
11:28, 2026-07-05