Druga edycja Rajdu „Na Górze”, rozegrana w Piasznie (gmina Tuchomie), z bazą ulokowaną na terenie obiektu Lemanówka, okazała się znacząco bardziej wymagająca i rozbudowana niż poprzednia odsłona.
Zawody ponownie rozegrały się na tym samym, naturalnym obszarze, jednak trasa została rozszerzona o dodatkowe łąki i odcinki udostępnione organizatorom przez prywatnego właściciela. W efekcie zwiększono liczbę fragmentów bagiennych, zjazdów, trawersów i odcinków o zmiennej przyczepności.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/suMg6DMl0Vw?si=I__tVnYcoYgadSTY"}
Rafał Stawski, jeden z organizatorów wydarzenia, przyznaje, że tegoroczna edycja znacząco przebiła poprzednią - zarówno pod względem poziomu trudności, jakości przygotowania, jak i odbioru uczestników.
– Pierwsza edycja już została dobrze oceniona, ale w tym roku słyszeliśmy komentarze w stylu „czapki z głów”. Wiele ekip podkreślało, że impreza była przygotowana na bardzo wysokim poziomie. Zawodnicy szczególnie zauważyli dopracowanie terenu i urozmaicenie trasy. Duży wpływ miało udostępnienie sąsiednich łąk, co pozwoliło nam wprowadzić więcej partii podmokłych i bagiennych. Dokładnie takich, jakich oczekuje prawdziwy off-road.
Stawski dodaje, że decyzja o pozostaniu na tym samym terenie, ale wprowadzeniu zmian w przebiegu trasy i przeszkodach, była celowa.
– Nie chcieliśmy robić tego samego rajdu drugi raz. To miał być rozwój, a nie powtórka. Sam teren ma ogromny potencjał, ale trzeba go mądrze modelować, żeby zawodnicy mieli poczucie, że jadą w czymś nowym i trudniejszym.
W tegorocznej edycji wzrosła również liczba widzów oraz zainteresowanie kibiców z okolicy. Wydarzenie obserwowali nie tylko lokalni mieszkańcy, ale także osoby przyjezdne.
Szczególnym wyróżnikiem tegorocznej edycji była logistyka i zaplecze dla zawodników, w tym strefa żywieniowa przygotowana w obiekcie Lemanówka.
– Po przejeździe przez wodę, błoto i bagna, zawodnicy potrzebują ciepła, odpoczynku i jedzenia. Reakcje były naprawdę entuzjastyczne, wielu mówiło, że posiłki były lepsze niż domowe - zaznacza Stawski.
Jak informuje Stawski, rajd przebiegł bez poważnych kontuzji, chociaż nie brakowało momentów trudnych i widowiskowych. Jedna z ekip zakończyła udział po przewróceniu quada już na początku imprezy. Była to załoga z najmniejszym doświadczeniem. Dużo głośniejsza okazała się sytuacja ekipy, która wykonała kilkukrotny obrót na trawersie, staczając się w dół stoku. Po wyciągnięciu pojazdu, kontroli stanu technicznego oraz naprawach, załoga wróciła do rywalizacji i ostatecznie osiągnęła miejsce na podium.
– To pokazuje charakter i sens tych zawodów. Nie chodzi o to, żeby przejechać, tylko o to, żeby się nie poddać – zaznacza Stawski.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"560"}
Największe emocje wzbudziła ponownie klasa Turystyk, czyli kategoria przeznaczona dla załóg, które nie są zawodowcami, lecz amatorami z pasją. Pięć załóg zdobyło komplet pieczątek, a o kolejności zadecydował czas przejazdu odcinka specjalnego.
Zwycięzcami zostali Dawid i Piotr Semmerling. Drugie miejsce zajęli Rafał Hinca i Michał Sucharski, trzecie – Tomasz i Zuzanna Sitkowscy, kolejne – Joanna i Dariusz Jaworscy oraz duet Kordian Chadacz i Damian Malek.
– To kategoria, która najlepiej oddaje sens tej imprezy. Tu nie chodzi o nazwiska i liczbę pucharów na półce. Tu chcą się sprawdzić ludzie, którzy mają odwagę wyjechać poza komfort. I właśnie dlatego wielu obserwatorów najbardziej śledzi tę klasę.
Druga edycja potwierdziła, że organizatorzy nie zamierzają zwalniać tempa. Prace nad kolejną edycją już trwają.
::news{"type":"see-also","item":"16068"}
Zawodnik 17:12, 16.11.2025
Z tym lepszy niz w zeszłym roku to tak średnio bym powiedział ;) kazdy czekal na ciepłą kiełbasę z ogniska... pieczątki niewidoczne aplikacja sie wieszała , tereny super ale w zeszłym roku bylo lepiej i za dobry pieniądz ;)
anonim19:03, 16.11.2025
Panie Leman
Powinien się Pan wstydzić za pozwolenie dewastacji Naszych Lasów i Przyrody
Bardzo Konkretny przykład dla naszych dzieci WSTYD
Wuja21:10, 16.11.2025
Idz Tuskowi nogi całować a dobrych ludzi, ludzi z pasją zostaw w spokoju .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Młodzież siedzi na przystankach, dzieci nie mają placu
A dlaczego boiska przy szkole są niedostępne po południu? W innych miejscowościach, może nie w tej gminie, są ogólnodostępne. To nie po to *%#)!&
Kaszuba
16:47, 2026-06-30
BYCIOBUSEM nad jezioro Jeleń. Wakacyjna linia nr 5
Wszystkie wioski które należą do GMINY Bytów są opodatkowane w taki sam sposób i na tych samych zasadach co mieszkancy Bytowa lecz są dyskryminowani -wykluczeni z komunikacji miejskiej DLACZEGO ? Czyżby to tak zwani "podludzie " ?
Gmina
13:10, 2026-06-30
Radiowozów nie trzeba już wozić do Gdańska
żeby tylko z płatnościami nie było tak jak za prking strzeżony i holowanie ...ile to lat się czekało ?
płatnośći
12:56, 2026-06-30
KTOŚ CELOWO USZKODZIŁ DRZEWA przy placu zabaw
znaleźć psychola zanim kogoś zamorduje
Ko
12:04, 2026-06-30