Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Radiowozów nie trzeba już wozić do Gdańska. Bytowska policja naprawi je na miejscu

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 10:00, 30.06.2026 Aktualizacja: 23:50, 29.06.2026
Skomentuj Radiowozów nie trzeba już wozić do Gdańska. Bytowska policja naprawi je na miejscu FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Uszkodzonych radiowozów z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie nie trzeba już transportować do Gdańska. Policja podpisała umowę z miejscowym warsztatem, który na bieżąco zajmuje się naprawą samochodów. Pojazdy mają dzięki temu szybciej wracać do służby. Bytowska jednostka nadal nie ma jednak własnego budżetu i nawet drobne wydatki musi uzgadniać z Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku.

::event{"type":"vertical","item":"1082"}

O zmianach dotyczących napraw policyjnych samochodów informuje Grzegorz Bortkun, zastępca komendanta powiatowego policji w Bytowie.

Do niedawna wszystkie bieżące naprawy radiowozów wykonywał Wydział Transportu Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Nawet stosunkowo niewielka awaria oznaczała konieczność dostarczenia pojazdu do stolicy województwa.

RADIOWÓZ DO GDAŃSKA, A POTEM KOLEJNY WYJAZD PO ODBIÓR

Cała procedura angażowała funkcjonariuszy oraz dodatkowy samochód. Gdy uszkodzony radiowóz nie nadawał się do jazdy, trzeba było również czekać na lawetę.

– Do tej pory wszystkie bieżące naprawy musieliśmy wykonywać w Dziale Transportu w Gdańsku. Wiązało się to z przewiezieniem samochodu. Musiał jechać kierowca albo trzeba było czekać na lawetę. Po naprawie należało jeszcze ten samochód odebrać. Zazwyczaj trwało to bardzo długo – wyjaśnia Grzegorz Bortkun.

W czasie transportu, oczekiwania na naprawę i późniejszego odbioru radiowóz pozostawał wyłączony ze służby. Policjanci nie mogli więc wykorzystywać go podczas patroli i interwencji na terenie powiatu bytowskiego.

RADIOWOZY NAPRAWIA MIEJSCOWY MECHANIK

Teraz sytuacja wygląda inaczej. Policja podpisała umowę z jednym z warsztatów działających na terenie Bytowa.

– Jest łatwiej i przede wszystkim szybciej – podkreśla zastępca komendanta.

Lokalna obsługa ma znacząco skrócić czas wyłączenia pojazdów ze służby. Policjanci nie muszą również angażować kolejnych osób i samochodów w transport radiowozu do Gdańska oraz jego późniejszy odbiór.

NAWET ZAKUP ŻARÓWKI TRZEBA UZGADNIAĆ Z GDAŃSKIEM

Uproszczenie napraw nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Komenda Powiatowa Policji w Bytowie nie ma własnego budżetu i pozostaje finansowo zależna od komendy wojewódzkiej.

– Jako jednostka powiatowa nie mamy swojego budżetu. Jesteśmy zdani na budżet komendy wojewódzkiej. Nawet kiedy przepali nam się żarówka, musimy rozmawiać z Gdańskiem, czy mamy zgodę na jej zakup – mówi Grzegorz Bortkun.

Jak zaznacza, bytowska jednostka otrzymuje potrzebne środki. Problemem nie jest więc całkowity brak pieniędzy, lecz czas potrzebny na uzyskanie zgód i przeprowadzenie wszystkich formalności.

– Nie ma z tym większych problemów. Otrzymujemy na bieżąco to, czego potrzebujemy, ale formalnie wszystko trwa dłużej – dodaje.

POLICJA LICZY NA POMOC GMIN I POWIATU

Potrzeby bytowskiej policji pozostają duże, dlatego jednostka nadal liczy na współpracę z gminami oraz Starostwem Powiatowym w Bytowie.

– Jesteśmy studnią bez dna. Ile środków moglibyśmy otrzymać, tyle z pewnością byśmy wykorzystali – przyznaje zastępca komendanta.

Samorządy finansują między innymi dodatkowe, płatne patrole. Policjanci pełnią je w czasie wolnym od swojej podstawowej służby, dzięki czemu na ulicach pojawia się więcej funkcjonariuszy.

– Ostatnio podczas takiego patrolu funkcjonariusze ujawnili osobę posiadającą narkotyki. Te służby przynoszą więc wymierne efekty – zaznacza Grzegorz Bortkun.

DWA RADIOWOZY DZIĘKI PIENIĄDZOM SAMORZĄDÓW

Gmina Bytów oraz Powiat Bytowski współfinansują także zakup dwóch radiowozów. Początkowo miały to być pojazdy oznakowane, jednak ogólnopolski przetarg został oprotestowany i zakupu nie udało się przeprowadzić w planowanej formie.

Aby pieniądze przekazane przez samorządy nie przepadły wraz z końcem roku budżetowego, Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku dokłada brakujące środki i decyduje o zakupie dwóch samochodów nieoznakowanych.

– Nie było już czasu na kolejne postępowanie dotyczące radiowozów oznakowanych. W ciągu kilku dni udało się kupić dwa pojazdy nieoznakowane. Radiowozy są już wykorzystywane przez policjantów w służbie – informuje zastępca komendanta.

Możliwość naprawiania radiowozów w Bytowie oznacza, że po awarii samochody powinny szybciej wracać na drogi. Nie zmienia się jednak system finansowania policji – bytowska komenda nadal musi uzgadniać z Gdańskiem nawet najbardziej podstawowe wydatki.

::news{"type":"see-also","item":"24842"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Tylko jedna firma chce budować nowe rondo w Bytowie

Rondo jest potrzebne na ul Mickiewicza z Sikorskiego oraz 1Maja z Wolności a w tym miejscu to jakaś bzdura , Tutaj nie ma żadnych wypadków , korków czy transportu ciężkiego . Co za baran znalazł sposób na wydanie kasy ?

inwestycja

22:52, 2026-06-29

NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE

Jesteś *%#)!& i tyle mój brat nie był morderca tak jak on spodkaj się ze mną i zobaczymy czy będziesz taka mądra jak tu

Ibiza

22:38, 2026-06-29

Młodzież siedzi na przystankach, dzieci nie mają placu

A propos siedzenia na przystankach i innych miejscach – jestem z pokolenia lat 80tych. Dla nas to była codzienność i chyba jedne z najlepszych wspomnień z młodości. Piłka na zarośniętej trawie do prowizorycznej bramki, trzepaki, przystanki i całe dnie spędzone z kumplami. Człowiek sam wymyślał sobie zabawę i jakoś nikt nie narzekał. Dzisiaj dzieci i młodzież mają orliki, świetlice, place zabaw i to oczywiście jest fajne. Ale mam wrażenie, że trochę zabija to ich kreatywność i spontaniczność

Milenials

18:17, 2026-06-29

BYCIOBUSEM nad jezioro Jeleń. Wakacyjna linia nr 5

Wstydu nie macie. Bytowiakom będą tyłki wozić co dwa metry a z okolicznych miejscowości dzieci nie mają jak dojechać na praktyki! Najlepiej żeby każdy miał samochód a te PKS-y od siedmiu boleści niech upadną. Bytowiacy za darmo a z okolicznych miejscowości jeden jedzie a płaci za trzech.

Jagoda

17:48, 2026-06-29

0%