Uszkodzonych radiowozów z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie nie trzeba już transportować do Gdańska. Policja podpisała umowę z miejscowym warsztatem, który na bieżąco zajmuje się naprawą samochodów. Pojazdy mają dzięki temu szybciej wracać do służby. Bytowska jednostka nadal nie ma jednak własnego budżetu i nawet drobne wydatki musi uzgadniać z Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku.
::event{"type":"vertical","item":"1082"}
O zmianach dotyczących napraw policyjnych samochodów informuje Grzegorz Bortkun, zastępca komendanta powiatowego policji w Bytowie.
Do niedawna wszystkie bieżące naprawy radiowozów wykonywał Wydział Transportu Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Nawet stosunkowo niewielka awaria oznaczała konieczność dostarczenia pojazdu do stolicy województwa.
Cała procedura angażowała funkcjonariuszy oraz dodatkowy samochód. Gdy uszkodzony radiowóz nie nadawał się do jazdy, trzeba było również czekać na lawetę.
– Do tej pory wszystkie bieżące naprawy musieliśmy wykonywać w Dziale Transportu w Gdańsku. Wiązało się to z przewiezieniem samochodu. Musiał jechać kierowca albo trzeba było czekać na lawetę. Po naprawie należało jeszcze ten samochód odebrać. Zazwyczaj trwało to bardzo długo – wyjaśnia Grzegorz Bortkun.
W czasie transportu, oczekiwania na naprawę i późniejszego odbioru radiowóz pozostawał wyłączony ze służby. Policjanci nie mogli więc wykorzystywać go podczas patroli i interwencji na terenie powiatu bytowskiego.
Teraz sytuacja wygląda inaczej. Policja podpisała umowę z jednym z warsztatów działających na terenie Bytowa.
– Jest łatwiej i przede wszystkim szybciej – podkreśla zastępca komendanta.
Lokalna obsługa ma znacząco skrócić czas wyłączenia pojazdów ze służby. Policjanci nie muszą również angażować kolejnych osób i samochodów w transport radiowozu do Gdańska oraz jego późniejszy odbiór.
Uproszczenie napraw nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Komenda Powiatowa Policji w Bytowie nie ma własnego budżetu i pozostaje finansowo zależna od komendy wojewódzkiej.
– Jako jednostka powiatowa nie mamy swojego budżetu. Jesteśmy zdani na budżet komendy wojewódzkiej. Nawet kiedy przepali nam się żarówka, musimy rozmawiać z Gdańskiem, czy mamy zgodę na jej zakup – mówi Grzegorz Bortkun.
Jak zaznacza, bytowska jednostka otrzymuje potrzebne środki. Problemem nie jest więc całkowity brak pieniędzy, lecz czas potrzebny na uzyskanie zgód i przeprowadzenie wszystkich formalności.
– Nie ma z tym większych problemów. Otrzymujemy na bieżąco to, czego potrzebujemy, ale formalnie wszystko trwa dłużej – dodaje.
Potrzeby bytowskiej policji pozostają duże, dlatego jednostka nadal liczy na współpracę z gminami oraz Starostwem Powiatowym w Bytowie.
– Jesteśmy studnią bez dna. Ile środków moglibyśmy otrzymać, tyle z pewnością byśmy wykorzystali – przyznaje zastępca komendanta.
Samorządy finansują między innymi dodatkowe, płatne patrole. Policjanci pełnią je w czasie wolnym od swojej podstawowej służby, dzięki czemu na ulicach pojawia się więcej funkcjonariuszy.
– Ostatnio podczas takiego patrolu funkcjonariusze ujawnili osobę posiadającą narkotyki. Te służby przynoszą więc wymierne efekty – zaznacza Grzegorz Bortkun.
Gmina Bytów oraz Powiat Bytowski współfinansują także zakup dwóch radiowozów. Początkowo miały to być pojazdy oznakowane, jednak ogólnopolski przetarg został oprotestowany i zakupu nie udało się przeprowadzić w planowanej formie.
Aby pieniądze przekazane przez samorządy nie przepadły wraz z końcem roku budżetowego, Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku dokłada brakujące środki i decyduje o zakupie dwóch samochodów nieoznakowanych.
– Nie było już czasu na kolejne postępowanie dotyczące radiowozów oznakowanych. W ciągu kilku dni udało się kupić dwa pojazdy nieoznakowane. Radiowozy są już wykorzystywane przez policjantów w służbie – informuje zastępca komendanta.
Możliwość naprawiania radiowozów w Bytowie oznacza, że po awarii samochody powinny szybciej wracać na drogi. Nie zmienia się jednak system finansowania policji – bytowska komenda nadal musi uzgadniać z Gdańskiem nawet najbardziej podstawowe wydatki.
::news{"type":"see-also","item":"24842"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tylko jedna firma chce budować nowe rondo w Bytowie
Rondo jest potrzebne na ul Mickiewicza z Sikorskiego oraz 1Maja z Wolności a w tym miejscu to jakaś bzdura , Tutaj nie ma żadnych wypadków , korków czy transportu ciężkiego . Co za baran znalazł sposób na wydanie kasy ?
inwestycja
22:52, 2026-06-29
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Jesteś *%#)!& i tyle mój brat nie był morderca tak jak on spodkaj się ze mną i zobaczymy czy będziesz taka mądra jak tu
Ibiza
22:38, 2026-06-29
Młodzież siedzi na przystankach, dzieci nie mają placu
A propos siedzenia na przystankach i innych miejscach – jestem z pokolenia lat 80tych. Dla nas to była codzienność i chyba jedne z najlepszych wspomnień z młodości. Piłka na zarośniętej trawie do prowizorycznej bramki, trzepaki, przystanki i całe dnie spędzone z kumplami. Człowiek sam wymyślał sobie zabawę i jakoś nikt nie narzekał. Dzisiaj dzieci i młodzież mają orliki, świetlice, place zabaw i to oczywiście jest fajne. Ale mam wrażenie, że trochę zabija to ich kreatywność i spontaniczność
Milenials
18:17, 2026-06-29
BYCIOBUSEM nad jezioro Jeleń. Wakacyjna linia nr 5
Wstydu nie macie. Bytowiakom będą tyłki wozić co dwa metry a z okolicznych miejscowości dzieci nie mają jak dojechać na praktyki! Najlepiej żeby każdy miał samochód a te PKS-y od siedmiu boleści niech upadną. Bytowiacy za darmo a z okolicznych miejscowości jeden jedzie a płaci za trzech.
Jagoda
17:48, 2026-06-29