Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Młodzież siedzi na przystankach, dzieci nie mają placu. Sołtys CHCE ZMIAN

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 18:00, 29.06.2026 Aktualizacja: 18:16, 28.06.2026
Skomentuj Młodzież siedzi na przystankach, dzieci nie mają placu. Sołtys CHCE ZMIAN Iwona Michańczyk-Lejk z Czarnej Dąbrówki

Dzieci nie mają gdzie bezpiecznie się bawić, szkolny plac pozostaje zamknięty po lekcjach, a młodzież spotyka się na przystankach autobusowych. Sołtys Czarnej Dąbrówki Iwona Michańczyk-Lejk przedstawiła długą listę problemów, które regularnie wracają w rozmowach mieszkańców. Domaga się zagospodarowania terenu przy jeziorze, stworzenia miejsca dla młodych ludzi oraz wymiany zniszczonych koszy na śmieci.

PLAC PRZY JEZIORZE DO PRZEBUDOWY

W Czarnej Dąbrówce brakuje ogólnodostępnej przestrzeni dla dzieci, rodziców i młodzieży. Jednym z miejsc, które mogłoby zostać lepiej wykorzystane, jest teren przy jeziorze.

::event{"type":"vertical","item":"1047"}

Zdaniem sołtys obecny plac zabaw warto przenieść, a uzyskaną przestrzeń przeznaczyć na wiaty, stoły, ławki i miejsca do wspólnego wypoczynku. Dzięki temu mieszkańcy mogliby korzystać z terenu nie tylko podczas zabawy z dziećmi i nie wyłącznie latem.

– Ten plac zabaw powinien być przeniesiony troszeczkę w inne miejsce, aby zagospodarować to wiatami, krzesłami czy ławkami, stołami – mówi Iwona Michańczyk-Lejk.

Część obecnego wyposażenia jest już mocno zużyta. Niektóre plastikowe elementy popękały i wymagają wymiany.

– Plastiki popękane, już całkowicie zniszczone. Nie przez mieszkańców czy też osoby przyjeżdżające, ale po prostu przez czas – podkreśla sołtys.

SZKOLNY PLAC JEST, ALE PO LEKCJACH ZAMKNIĘTY

Kolejny problem dotyczy placu przy Szkole Podstawowej w Czarnej Dąbrówce. Sołtys zabiegała o to, aby po zakończeniu zajęć mogły z niego korzystać dzieci znajdujące się pod opieką rodziców.

Jej zdaniem nie powinno to powodować większych problemów organizacyjnych, szczególnie że teren szkoły najprawdopodobniej jest objęty monitoringiem. Mimo tego plac nadal pozostaje niedostępny.

– Wcześniej rozmawiałam na temat udostępnienia placu od szkoły podstawowej w Czarnej Dąbrówce pod nadzorem rodziców. Tam są pewnie też kamery, więc myślę, że nie byłby problem, ale jednak jest odmowa udostępnienia tego placu dla dzieci – mówi Michańczyk-Lejk.

Sytuację komplikuje fakt, że na osiedlu nie ma gruntu należącego do sołectwa, który można byłoby przeznaczyć na rekreację. Tereny należą do spółdzielni, a mieszkańcy mają różne pomysły na ich wykorzystanie.

– Osiedle nie ma terenu sołeckiego. Tam są nieruchomości, które należą do spółdzielni, a w spółdzielni między sobą, wiadomo, jak to ludzie, różne zdania mają. Ciężko dojść do porozumienia ze stworzeniem takiego miejsca – wskazuje sołtys.

MŁODZIEŻ NIE MA DOKĄD PÓJŚĆ

Najmocniej wybrzmiewa problem młodych mieszkańców Czarnej Dąbrówki. Nie mają własnego, ogólnodostępnego miejsca, w którym mogliby spotkać się po lekcjach lub w weekendy. Wybierają więc wiaty przystankowe oraz teren przy jeziorze.

Jesienią i zimą okolice jeziora nie zapewniają jednak odpowiednich warunków. Brakuje zadaszonego, ogrzewanego miejsca, w którym młodzi ludzie mogliby wspólnie spędzać czas.

– Nasza młodzież jest bardzo wyłączona i nie ma swojego miejsca. Gdzie przesiadują? Na wiatach przystanków u nas w Czarnej Dąbrówce, jak również na placu przy jeziorze, gdzie w okresie zimowym, jesiennym nie ma możliwości spędzenia i integracji społecznej dla młodzieży – mówi sołtys.

Problemu nie rozwiązuje Gminny Ośrodek Kultury, który działa w określonych godzinach. Część uczniów wraca do Czarnej Dąbrówki dopiero około godziny 18.00, a młodzież ucząca się poza miejscowością przyjeżdża z internatów w piątkowe popołudnia.

– Nie ma takiego miejsca, żeby mogli spotkać się w piątki, soboty czy niedzielę, bo GOK jest nieczynny po prostu – podkreśla sołtys.

ZNISZCZONE KOSZE I ŚMIECI PRZY PRZYSTANKACH

Spotkania młodzieży na przystankach wiążą się również z problemem pozostawianych śmieci. Sołtys przyznaje, że odpowiedzialność za bałagan ponoszą osoby, które po sobie nie sprzątają. Jednocześnie zwraca uwagę na zły stan koszy oraz zbyt rzadkie ich opróżnianie.

– Śmiecą i to jest akurat ich wina, ale kosze na śmieci, które są przy przystankach, mogłyby być opróżniane częściej. No i wypadłoby je też wymienić, bo są już zniszczone, nie spełniają niektóre swojej funkcji – mówi.

Problem dotyczy między innymi przystanków przy ul. Lęborskiej i ul. Bytowskiej. Według sołtys wystarczy pojawić się na miejscu, aby zobaczyć stan infrastruktury.

SOŁTYS CHCE INWESTYCJI W LATACH 2027–2029

Iwona Michańczyk-Lejk chce, aby postulaty mieszkańców zostały uwzględnione w planach inwestycyjnych gminy na kolejne lata. Przyznaje, że wszystkich zadań nie da się wykonać od razu, ale oczekuje rozpoczęcia przygotowań i wpisania inwestycji do wieloletniej perspektywy.

– Chcielibyśmy jako mieszkańcy, ja jako sołtys, żeby ująć nasze wnioski w tej petycji na 2027 rok i 2029 rok, bo wiem, że są ograniczone możliwości finansowe gminy – mówi.

Sołtys podkreśla, że skoro modernizacje planowane są również w innych miejscowościach, Czarna Dąbrówka także powinna otrzymać szansę na rozwój lokalnej infrastruktury. Jednym z rozwiązań mogłoby być pozyskanie dofinansowania zewnętrznego.

WÓJT STUDZI OCZEKIWANIA

Wójt gminy Czarna Dąbrówka Jan Klasa zapewnia, że zgłoszone sprawy zostaną przeanalizowane. Jednocześnie zastrzega, że wpisanie większego zadania inwestycyjnego już na 2027 rok może być trudne.

– Przyjmujemy do przeanalizowania. Drobna uwaga, że na 2027 rok to będzie ciężko się do tego ustosunkować. Raczej oszacujemy możliwości bieżącego roku w ramach bieżącego budżetu – odpowiada Jan Klasa.

Wójt wskazuje, że obecnie brakuje dużych naborów pozwalających finansować małą infrastrukturę, taką jak place rekreacyjne, świetlice czy miejsca spotkań. Dostępne są głównie niewielkie granty dla sołectw i kół gospodyń wiejskich, opiewające na około 10, 15 lub 20 tys. zł.

Przy obecnych cenach wykonanie większej inwestycji bez wsparcia zewnętrznego może być trudne. Gmina liczy więc przede wszystkim na mniejsze konkursy i programy grantowe.

CO Z REMONTEM ULICY BYTOWSKIEJ?

Podczas dyskusji pojawił się również temat remontu ul. Bytowskiej. Sołtys zaznacza, że jest to sprawa ważna zarówno dla niej, jak i dla mieszkańców.

Wójt odpowiada, że wykonanie prac jest możliwe, jednak ich dokładny zakres nie został jeszcze ustalony. Mogłyby to być roboty niewymagające przygotowania rozbudowanej dokumentacji projektowej. Wartość zadania może sięgnąć około 500 tys. zł.

Na razie nie ma konkretnych terminów. Jest jednak długa lista problemów, o których mieszkańcy mówią coraz głośniej. Dzieci potrzebują bezpiecznego placu, młodzież własnego miejsca spotkań, a teren przy jeziorze funkcjonalnego zagospodarowania.

::news{"type":"see-also","item":"24849"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%