Gmina Czarna Dąbrówka prowadzi zmasowane kontrole mieszkańców. Sprawdzono już 238 nieruchomości wyposażonych w szamba, a część spraw skierowano w celu ukarania właścicieli, którzy nie potrafili rozliczyć wywozu nieczystości. Urząd ściga również osoby, które nie złożyły w terminie deklaracji śmieciowych. W tym samym czasie nad gminą wisi ryzyko zapłaty ponad 900 tys. zł w związku z decyzjami dotyczącymi gruntów przekazanych przez KOWR. Pojawia się też podejrzenie, że w korespondencji z państwowym ośrodkiem wójt przekazał nieprawdziwe informacje. Sprawą ma zająć się prokuratura. Mimo to Jan Klasa uzyskał absolutorium, a radni opozycyjni podczas sesji nie zadali w tej sprawie ani jednego pytania.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wójt Jan Klasa poinformował, że kontrolami objęto 295 nieruchomości niepodłączonych do kanalizacji. Urzędnicy zakończyli już 238 kontroli, a część właścicieli posesji musi liczyć się z karami.
– Część z nich została skierowana celem ukarania za nierozliczenie się z dostawy swoich nieczystości do oczyszczalni ścieków – mówił wójt.
Gmina egzekwuje również obowiązek składania deklaracji dotyczących opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Termin upłynął 10 maja, ale część mieszkańców nie dopełniła formalności.
– W tej chwili trwają rozmowy, przywołania tych mieszkańców i upomnienia o dopełnienie tego obowiązku – informował Jan Klasa.
Kontrole szamb i egzekwowanie deklaracji śmieciowych należą do ustawowych obowiązków samorządu. Trudno jednak nie dostrzec kontrastu. Wobec mieszkańców gmina zapowiada konsekwencję, kontrole i kary. W przypadku decyzji, które mogą obciążyć samorząd kwotą przekraczającą 900 tys. zł, wójt przekonuje natomiast, że sytuację będzie można w przyszłości odwrócić dzięki sprzedaży działek.
Liczba brzmi znajomo: ponad 900 tys. zł.
Dokładnie o taką kwotę Gmina Czarna Dąbrówka zwiększyła planowane dochody ze sprzedaży majątku w 2026 roku. O ambitnym planie podczas sesji mówił skarbnik Marcin Marszałkowski. Przyznał jednocześnie, że jego realizacja będzie dużym wyzwaniem, ponieważ samorząd ma tylko pół roku na znalezienie kupców i przeprowadzenie transakcji.
Ponad 900 tys. zł to również łączna wartość roszczeń Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa związanych z trzema nieruchomościami przekazanymi wcześniej gminie na cele społeczne. Pisaliśmy o tym kilka dni temu.
::news{"type":"see-also","item":"24849"}
Według wójta jedno z drugim nie ma związku. Podczas sesji nikt jednak nie zapytał, dlaczego planowana sprzedaż gminnego majątku opiewa na kwotę niemal identyczną z tą, której zwrotu domaga się KOWR.
Nie zapytali o to także radni opozycyjni. Podczas dyskusji dotyczącej absolutorium milczeli.
GMINA MUSI SPRZEDAĆ MAJĄTEK
O napiętej sytuacji finansowej samorządu Jan Klasa mówił otwarcie. Zaapelował do radnych, aby ostrożnie podchodzili do wszystkich nowych wniosków wymagających pieniędzy.
– Do wszystkich składanych wniosków, które mają naturę finansową, a są nowymi wnioskami, proszę o dokładną analizę tych wniosków – mówił wójt.
Tłumaczył, że gmina zakończyła najważniejsze postępowania przetargowe, ale wszystkie okazały się niekorzystne finansowo. Wykonawcy składali oferty znacznie przekraczające wcześniej zabezpieczone kwoty.
– Po podsumowaniu wszystkich zadań, wszystkich przetargów brakuje dosyć pokaźna kwota – przyznał Jan Klasa.
Skalę problemu przedstawił skarbnik Marcin Marszałkowski. Na jednym z zadań związanych z termomodernizacją zabrakło 1 mln 325 tys. zł. Do modernizacji drogi trzeba było dołożyć kolejne 600 tys. zł, a do budowy hali około 300 tys. zł.
– Wszędzie niestety przetargi przewyższyły tę kwotę. Łącznie, tak jak szybko liczę, ponad 2 miliony zabrakło – powiedział skarbnik.
Część wydatków udało się przesunąć na kolejny rok. To jednak nie wystarczyło. Aby utrzymać budżet, władze gminy zwiększyły planowane wpływy ze sprzedaży majątku.
– Trzeba było zwiększyć dochody, i to nie trochę, bo o ponad 900 tys. zł ze sprzedaży mienia – poinformował Marcin Marszałkowski.
Skarbnik nie ukrywał, że zdobycie takich pieniędzy będzie trudne.
– Mam nadzieję, że uda się ten budżet ze sprzedaży mienia zrealizować, bo jest to wyzwanie. Mamy końcówkę czerwca i pół roku, żeby to zrealizować – zaznaczył.
Władze gminy zapowiedziały jednocześnie praktyczne zamknięcie możliwości dokładania nowych inwestycji do tegorocznego budżetu. Samorząd ma skupić się na wykonaniu już zaplanowanych zadań o wartości przekraczającej 17 mln zł i uniknąć zaciągania kolejnych zobowiązań.
PONAD 900 TYS. ZŁ DLA KOWR
W tym samym czasie nadal nie została zakończona sprawa gruntów przekazanych gminie przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
Nieruchomości miały być wykorzystywane na cele społeczne. Zamiast tego część gruntów została oddana osobom trzecim. Jedną z działek wydzierżawiono wpływowemu przedsiębiorcy za około 320 zł rocznie, bez wymaganej zgody KOWR.
W konsekwencji ośrodek naliczył wobec gminy roszczenia. W przypadku jednej nieruchomości kwota przekracza 420 tys. zł, a w odniesieniu do trzech działek łączne żądania wynoszą ponad 900 tys. zł.
Sprawa nadal jest procedowana i nie została ostatecznie rozstrzygnięta.
PODEJRZENIE WPROWADZENIA KOWR W BŁĄD
Sprawa ma jednak nie tylko wymiar finansowy. Pojawiają się również pytania o treść korespondencji kierowanej przez wójta do KOWR.
Z pozyskanych dokumentów wynika, że Jan Klasa miał poinformować państwowy ośrodek, iż nie posiadał wiedzy o użytkowaniu gminnych gruntów przez osoby trzecie. Tymczasem około rok wcześniej sam podpisał umowę dzierżawy jednej z tych nieruchomości.
Oznacza to, że pomiędzy oficjalnym oświadczeniem wójta a dokumentami znajdującymi się w urzędzie występuje zasadnicza sprzeczność.
Może ona rodzić podejrzenie, że KOWR został wprowadzony w błąd co do rzeczywistej wiedzy władz gminy o sposobie użytkowania nieruchomości. Nie przesądza to jeszcze o odpowiedzialności karnej Jana Klasy. Oceną dokumentów, intencji oraz ewentualnego naruszenia prawa mają zająć się organy ścigania.
Wątek ten ma zostać przedstawiony prokuraturze, która oceni, czy zachowanie wójta może wyczerpywać znamiona przestępstwa.
To istotne również w kontekście absolutorium. Radni oceniali wykonanie budżetu, wiedząc już o potencjalnych roszczeniach przekraczających 900 tys. zł oraz o wątpliwościach dotyczących informacji przekazywanych KOWR.
Mimo to podczas sesji nie padło ani jedno pytanie o tę sprzeczność.
Na posiedzeniu komisji wójt miał natomiast uspokajać radnych, że potencjalnego obowiązku zapłaty ponad 900 tys. zł nie należy traktować wyłącznie jako straty. Według przedstawionego scenariusza gmina mogłaby w przyszłości uzyskać pełnię praw do nieruchomości, podzielić grunty na działki budowlane, a następnie sprzedać.
Uzyskane w ten sposób pieniądze miałyby zniwelować finansowe skutki sporu.
Problem polega na tym, że grunty od początku miały służyć realizacji celów społecznych. Jeżeli część z nich zostanie sprzedana, aby pokryć konsekwencje wcześniejszych decyzji, gmina utraci nie tylko pieniądze, ale również majątek przeznaczony pierwotnie dla mieszkańców.
Na komisji pojawiały się więc uspokajające tłumaczenia o przyszłej sprzedaży działek. Później, na sesji, wójt i skarbnik mówili już o zamykaniu możliwości inwestycyjnych, braku ponad 2 mln zł oraz konieczności sprzedaży majątku za ponad 900 tys. zł.
RADNI NIE ZAPYTALI
Właśnie w takiej atmosferze odbyło się głosowanie nad absolutorium dla Jana Klasy za wykonanie budżetu w 2025 roku.
Komisja Rewizyjna pozytywnie oceniła działalność wójta. Taką samą opinię wydał skład orzekający Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku.
Dochody gminy wyniosły niemal 71 mln zł, co stanowiło 97,5 procent planu. Wydatki przekroczyły 72 mln zł i zostały zrealizowane na poziomie 94,4 procent. Na inwestycje przeznaczono ponad 26,1 mln zł, a budżet zamknął się deficytem wynoszącym ponad 1,07 mln zł.
Zadłużenie gminy na koniec 2025 roku wynosiło 21,35 mln zł. Samorząd nie posiadał zobowiązań wymagalnych.
W głosowaniu nad absolutorium uczestniczyło czternastu radnych. Dziesięciu poparło wójta, a czterech było przeciw. Przeciwko zagłosowali Jakub Gralak, Julian Bielawa, Bernadeta Labuda i Mateusz Myszk.
Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Przed oddaniem głosów żaden z radnych opozycyjnych nie przedstawił jednak argumentów przeciwko absolutorium. Nie padło pytanie o roszczenia KOWR, dzierżawę gruntów, sprzeczność w korespondencji wójta ani możliwe obciążenie budżetu kwotą przekraczającą 900 tys. zł.
Nie zapytano również o zbieżność tej sumy z planowanymi dochodami ze sprzedaży gminnego majątku.
W sprawie, która może kosztować samorząd niemal milion złotych i stać się przedmiotem postępowania prokuratorskiego, podczas najważniejszej budżetowej dyskusji panowała cisza.
Po ogłoszeniu wyników Jan Klasa otrzymał gratulacje i kwiaty. Przewodniczący rady podkreślał, że absolutorium jest sukcesem wójta, skarbnika, sekretarz oraz wszystkich pracowników urzędu.
– Bez dobrze dobranej załogi, jej dobrej pracy i współpracy na pewno nie byłoby takiego sukcesu, jaki osiągamy w postaci przede wszystkim przerobionych milionów, dziesiątek milionów w projektach unijnych i tej pracy samorządowej – mówił Jan Klasa.
OPOZYCJA PRZEMÓWIŁA DOPIERO PO SESJI
Radni klubu „Wspólna Przyszłość” wyjaśnili swoje głosowanie dopiero po zakończeniu obrad. Na Facebooku opublikowali oświadczenie, w którym poinformowali o utracie zaufania do sposobu zarządzania niektórymi sprawami gminy.
Zwrócili uwagę, że o potencjalnych roszczeniach związanych z nieruchomościami dowiadywali się głównie z publikacji medialnych oraz dokumentów zdobywanych poza bieżącym obiegiem informacji kierowanym do rady.
„Szczególne wątpliwości budzi fakt, że o sprawach związanych z nieruchomościami gminnymi oraz potencjalnych roszczeniach wobec gminy radni dowiadywali się głównie z publikacji medialnych oraz dokumentów pozyskanych poza bieżącym obiegiem informacji kierowanym do Rady Gminy. Uważamy, że w sprawach mogących skutkować znaczącymi konsekwencjami finansowymi rada powinna być informowana na bieżąco i w sposób pełny” – napisali.
Podkreślili, że nie rozstrzygają o odpowiedzialności karnej ani prawnej, ale mają obowiązek oceniać działalność organu wykonawczego i dbać o przejrzystość działań samorządu.
„Mieszkańcy mają prawo wiedzieć o sprawach, które mogą wpływać na sytuację finansową gminy, realizację inwestycji oraz przyszłe funkcjonowanie samorządu” – zaznaczyli.
Stanowisko klubu jest ostre, ale pozostaje pytanie, dlaczego żaden z tych argumentów nie padł podczas sesji? To właśnie wtedy wójt siedział naprzeciwko radnych, a mieszkańcy mogli usłyszeć publiczną dyskusję o sprawie, która może kosztować gminę ponad 900 tys. zł i trafić do prokuratury.
Zamiast tego sprzeciw ograniczył się do naciśnięcia przycisku.
::news{"type":"see-also","item":"22255"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
standart19:00, 25.06.2026
To jest jak z budżetem Jak kasy nima to zwiększają policyjne kontrole z nakazem wypełnienia całych bloczków mandatowych a w tym wypadku znowu znaleeżli haka jak wydoić mieszknców aby pokryć swoje długi. NORMA
Mieszkaniec21:27, 25.06.2026
Jaka opozycja!!???
Nieudaczniki i cieniasy !!!! Mądrzy na FB bo im sztuczna inteligencja napisała co mają opublikować!!!!!
Weźcie się mlodkiem w łeb...... włodarz robi was jak chce i tyle a wy to możecie jemu najwyższej papier do toalety nosić,amen.
bubu08:46, 26.06.2026
Ciekawe czy pan wójt swoim domowym budżetem tak samo gospodaruje?
Mieszkaniec 08:49, 26.06.2026
A kogo to obchodzi co robi prywatnie?
Trzeba mieć odwagę , spojrzeć mu w oczy i to powiedzieć.
Mieszkaniec 08:56, 26.06.2026
Jedno jest pewne, będą podwyżki i to wszystkiego i dosięgną wszystkich, żaden radny nikt nie powie nie !!! będą się zasłaniać tym że w gminnej kasie nie ma pieniędzy i tak trzeba,ale to nie oni.
Zawsze jest to samo i najgorsze że wszyscy narzekają i będą coraz bardziej narzekać,ale i tak wybiorą te same osoby na radnych!!!! Więc jeśli komuś jest lub będzie źle ??? To nie narzekajcie ludzie,tylko cieszcie się że jesteście tak ślepi na to co robi rada gminy i wasi radni!!!!
Im nie przeszkadza że będą podwyżki bo oni mają diety i to z naszych pieniędzy,ale im się należy,bo oni są radnymi!!!!! No i wszystko ucichnie i będzie jak zawsze,amen
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Koalicja KO - PiS do podwyżek. Radni zwiększyli diety
WSPOLNOTA PRZY KORYCIE! NOWA PARTIA DO ROBIENia w ch..... ludzi, którzy ich utrzymują
Peło
13:57, 2026-06-26
Koalicja KO - PiS do podwyżek. Radni zwiększyli diety
USMIECHAJCIE SIĘ BRYGADA! PLEBS DO ROBOTY! TAK WAS PLEBSIE WALĄ W BAMBUKO!!!! GLISUJCIE DALEJ NA TYCH KTORYCH UTRZYMUJECIE!!!! ZA WASZE PUENUADZE ŚMIEJĄC SIĘ WAM W TWARZ ! LUDU Z KLAPAMI NA GAŁACH!
Kało
13:55, 2026-06-26
Koalicja KO - PiS do podwyżek. Radni zwiększyli diety
Emeryci powinni być na emeryturze i zostawić miejsce młodym. Szczególnie Pan Jerzy B., który intelektem nie grzszy i ślizga się po różnych stołkach. Podobnie jak starosta i paru innych radnych. Wyborcy zapamiętają!
Baron
12:53, 2026-06-26
Ile przestępstw popełniają obcokrajowcy? Policja to wie
A czy to jakiś problem
Wicio
12:12, 2026-06-26