Kibice i przyjaciele nie zawiedli. W poniedziałek 2 sierpnia pożegnali Przemysława Gawina, prezesa, a przede wszystkim wiernego kibica Bytovii Bytów. Człowieka, który klubowi oddał serce.
Pomimo ciężkiej choroby miał wielkie plany dotyczące klubu. Gdy w czerwcu został prezesem, chciał wprowadzić plan naprawczy po spadku drużyny z drugiej ligi. Niestety, nie zdążył zrealizować swoich planów. W czerwcu 2020 obronił pracę magisterską. Kolejnym egzaminem miało być odrodzenie Bytovii. Przegrał walkę z nowotworem.
[FOTORELACJA]113[/FOTORELACJA]
Ania z Dziemian studiowała razem z Przemkiem dziennikarstwo. - Był zawsze uśmiechnięty. Pozytywny człowiek i przede wszystkim bardzo ambitny student. Dla niego liczyły się tylko najwyższe oceny, a przede wszystkim był bardzo profesjonalny. Zawsze mówił o klubie. Widać było, że całe jego życie. Jeszcze na studiach, jak był rzecznikiem klubu, mówił o pozyskiwaniu sponsorów i wprowadzeniu zmian aby jego drużyna liczyła się. Oddał serce za Bytovię.
Jacek z Pomyska poznał Przemka ponad rok temu. - Byłem pod wielkim wrażeniem jego determinacji w dążeniu do wyznaczonych celów. Pomyślałem, że temu młodemu człowiekowi może uda się je osiągnąć. Niestety, tak to już jest, że nawet najcenniejsze wartości mogą umrzeć wraz z człowiekiem. Mam nadzieję, że będzie wielu naśladowców Przemka Gawina.
2 sierpnia w kościele Św. Katarzyny w Bytowie rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa, którą celebrował ks. Radosław Orlikowski z parafii w Mądrzechowie. Jego przejmująca opowieść o zmaganiach z chorobą i sposobie bycia człowiekiem wzruszyła zebranych w kościele. Większość ocierała łzy.
Pod kościół zajechał klubowy autobus aby zabrać wszystkich na cmentarz w Rzepnicy. Większość przybyłych, oprócz rodziny, to koledzy znajomi i przyjaciele i byli studenci z jednego roku. Nie zabrakło członków klubu oraz władz miasta.
Podczas gdy trębacz zaczął grać „ciszę” kibice odpalili kolorowe race. Wzruszenie nad wszystkimi wzięło górę. To była ostatnia droga Przemka Gawina. Kto dokończy jego dzieło?
[ZT]4591[/ZT]

Krk08:30, 03.08.2021
Publikując zdjęcia "znad trumny" po raz kolejny podnieśliście poziom dziennikarskiej żenady.
DRAMAT podczas zimowej zabawy w Bytowie
I widzę mocno bronienie weszło więc może pani mama prosiła o obronę hah. Wyobraź sobie na tym świecie nie zawsze każdy ma ojca i matkę. Czasami ojciec nie żyje, w niektórych przypadkach matka nie żyje, skąd twierdzenie gdzie ojciec ? Mam nadzieję że jak najszybciej odpowiednie instytucje zajmą się tym aby sprawdzić czy w tej rodzinie dziecko ma jakąkolwiek opiekę, po to aby nie stała się nie daj Boże tragedia. Dla dobra dziecka bo jak kojarzę, niedaleko mieszkam to tam dość często policja się zjawiała i inne nieprzyjemne ale prywatne sprawy w domu tego dziecka więc nie mam zamiaru ciebie Basiu uświadamiać.
Anita
16:09, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wstyd!
Butelka
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wypił - wypad! Trzeba mieć odwagę żeby przyznać się do winy. Piłeś nie jedź. Proste. Jak ktoś nie rozumie to teraz zostawić zabawki i won z piaskownicy, gdzie za piasek i tak płaci plebs. Zapowiada się kolejna akcja że łzami.........
Jerry
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Pewnie adwokat mu tak doradził. Chce się wykręcić od odpowiedzialności
Anna
14:01, 2026-01-08