Dziesiątki biegaczy i entuzjastów nordic walkingu z całej Polski zjechały dziś do Mądrzechowa, aby wziąć udział w X Biegu i Rajdzie Nordic Walking na Mount Everest Piękno-Natury. Jubileuszowa edycja wydarzenia okazała się nie tylko sportowym świętem, ale także prawdziwym hołdem dla piękna lokalnej przyrody.
Inspiracją dla dystansu była wysokość najwyższego szczytu świata – Mount Everestu – choć oczywiście dostosowano ją do możliwości uczestników. Trasa wiodła przez malownicze leśne ścieżki, zielone łąki i urokliwe zakątki wzdłuż jezior, oferując niezapomniane widoki i bliski kontakt z naturą. W biegu na 8848 metrów wystartowało aż 95 biegaczy, natomiast w marszu nordic walking - 82 osoby.
- Bieg był klasyfikowany jako anglosaski, co oznacza, że uczestnicy musieli biegać i maszerować zarówno pod górę, jak i w dół, co dodatkowo urozmaica wyzwanie - komentują organizatorzy.
Za organizację wydarzenia odpowiadał Klub Biegacza Goch Bytów, Gmina Bytów oraz Starostwo Powiatowe w Bytowie. Oficjalne otwarcie imprezy miało miejsce o godzinie 14:00. To właśnie wtedy nastąpiło powitanie zawodników i kibiców, podkreślając ideę wydarzenia. Chwilę później, pełni energii uczestnicy ruszyli na trasę, zmagając się nie tylko ze zmęczeniem, ale także ciesząc się pięknem otaczającego krajobrazu.
- Meta stała się miejscem wielu wzruszających chwil – na wszystkich czekały pamiątkowe, imienne statuetki oraz poczęstunek. Najlepsi w swoich kategoriach zostali dodatkowo uhonorowani medalami i upominkami od sponsorów - dodają organizatorzy.
W kategorii OPEN najszybszym biegaczem okazał Przemysław Tomkowski z Bytowa. Na podium stanęli także Daniel Breska z Bytowa oraz Mariusz Barabasz z Kaliska Kościerskiego. Wśród Pań najlepiej poradziła sobie Justyna Nowodworka z Bytowa, a także Ewelina Synak z Nowej Wsi Kościerskiej oraz Izabela Konecko z Sopotu. W marszu Nordic Walking wśród Panów górował Karol Stiller z Gościnna, a wśród Pań - Magdalena Beczka z Gdańska. Warto podkreślić, że najstarsi uczestnicy - zarówno biegu, jaki marszu - mieli ponad siedemdziesiąt lat, co pokazuje, że można zachować świetną formę mimo upływu lat.
Organizatorzy nie kryli radości z sukcesu jubileuszowej edycji. Już dziś zapraszają na przyszłoroczne spotkanie, które – jak zapowiadają – będzie jeszcze bardziej wyjątkowe. Ponadto podziękowali rodzinie Wrońskich, którzy zorganizowali wielkiego grilla na blisko 300 osób.
- Pragniemy serdecznie podziękować całej Rodzinie Wrońskich za nieocenione wsparcie i zaangażowanie w organizację wydarzenia. Wasza pomoc, życzliwość i ogromne serce przyczyniły się do stworzenia wyjątkowej atmosfery oraz sprawnego przebiegu imprezy. Dziękujemy za Waszą energię, poświęcony czas i niezastąpioną obecność! Liczymy bardzo na dalszą pomoc przy najbliższych imprezach - kwitują organizatorzy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
Uwielbiam wasze "zdjęcia" AI. Niektóre z tych dzieł są śmieszne, inne żenujące. Niestety są też takie, które wprowadzają w błąd, szczególnie osoby starsze. Proponuję przemyśleć stosowanie tej formy obrazowania.
Mistrzowie AI
19:38, 2026-06-10
Ponad 170 tysięcy kurczaków w Pomysku Wielkim
Wiadomo że teraz wsie się zmieniają, ludzie marzą o spokojnych miejscach, kupują tanio ziemię a potem stawiają wymarzone domy. No niestety,jak dla mnie to dalej wieś i każdy rolnik powinien miec pierwszeństwo, mieć prawo rozbudować swoje gospodarstwo itp. Patrząc z drugiej strony dlaczego nie zmienić przepisów, gdzie nowe chlewnie, kurniki itp. byłyby budowane w miejscach odizolowanych od ludzi....kazdy byłby zadowolony, nikt nie powie że śmierdzi, nikt z nikim nie będzie się dogadywał .
Xyz
16:39, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Tak tak, bum bum. Oczywiście. Hej Dawidzie rzeczniku, poproszę o PRAWDĘ, bo liudzie w mieście i na wiosce gadają, że najlepszy naczelnik z kpp odchodzi? Tak? O złodzieju chipsów powiesz potem, teraz odpowiedz, bo miasto chce rzetelnej informacji. Bez ściemy.
Olgierdo
14:35, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Najlepiej stwierdzić, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Mówię o trasie Borzytuchom - Bytów. Wystarczy lekki deszcz i auta wypadają tam z drogi. Nawierzchnia robi się śliska jak na lodzie ale to oczywiście wina kierowców. Czy ktoś musi tam zginąć żeby zarządca drogi coś z tym zrobił?
kierowca
14:19, 2026-06-10