Łukasz Gliszczyński, młody lekkoatleta z Bytowa trenujący w klubie UKS Czapla Białe Błota, ma na koncie kolejny sportowy sukces. Podczas Halowych Mistrzostw Polski Niesłyszących w Lekkoatletyce, które 28 lutego odbyły się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale, wraz z drużyną WKSN Świt Wrocław wywalczył srebrny medal w biegu sztafetowym.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Choć zawody były dla bytowianina pierwszym startem w sezonie halowym i nie obyło się bez trudności, ostatecznie zakończyły się miejscem na podium. W konkursie skoku w dal zawodnik był bardzo blisko medalu indywidualnego – do brązowego krążka zabrakło zaledwie jednego centymetra. Z kolei w skoku wzwyż nie udało się zaliczyć wysokości 160 cm, co – jak przyznaje sam sportowiec – było związane m.in. z bólem stawu skokowego.
Mimo problemów zdrowotnych Gliszczyński zdecydował się wystartować w sztafecie. Pobiegł na trzeciej zmianie i razem z drużyną sięgnął po srebrny medal mistrzostw Polski.
– Dziękuję trenerowi Zbigniewowi Karnasowi za przygotowanie i wsparcie! Wracam silniejszy. Wierzę w siebie i wiem, że najlepsze jeszcze przede mną. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i trzymali kciuki! – mówi Łukasz Gliszczyński.
Teraz przed zawodnikiem czas na regenerację i spokojne przygotowania do sezonu letniego, w którym rywalizacja przeniesie się na stadion lekkoatletyczny.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
Uwielbiam wasze "zdjęcia" AI. Niektóre z tych dzieł są śmieszne, inne żenujące. Niestety są też takie, które wprowadzają w błąd, szczególnie osoby starsze. Proponuję przemyśleć stosowanie tej formy obrazowania.
Mistrzowie AI
19:38, 2026-06-10
Ponad 170 tysięcy kurczaków w Pomysku Wielkim
Wiadomo że teraz wsie się zmieniają, ludzie marzą o spokojnych miejscach, kupują tanio ziemię a potem stawiają wymarzone domy. No niestety,jak dla mnie to dalej wieś i każdy rolnik powinien miec pierwszeństwo, mieć prawo rozbudować swoje gospodarstwo itp. Patrząc z drugiej strony dlaczego nie zmienić przepisów, gdzie nowe chlewnie, kurniki itp. byłyby budowane w miejscach odizolowanych od ludzi....kazdy byłby zadowolony, nikt nie powie że śmierdzi, nikt z nikim nie będzie się dogadywał .
Xyz
16:39, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Tak tak, bum bum. Oczywiście. Hej Dawidzie rzeczniku, poproszę o PRAWDĘ, bo liudzie w mieście i na wiosce gadają, że najlepszy naczelnik z kpp odchodzi? Tak? O złodzieju chipsów powiesz potem, teraz odpowiedz, bo miasto chce rzetelnej informacji. Bez ściemy.
Olgierdo
14:35, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Najlepiej stwierdzić, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Mówię o trasie Borzytuchom - Bytów. Wystarczy lekki deszcz i auta wypadają tam z drogi. Nawierzchnia robi się śliska jak na lodzie ale to oczywiście wina kierowców. Czy ktoś musi tam zginąć żeby zarządca drogi coś z tym zrobił?
kierowca
14:19, 2026-06-10