Nauczycieli Ireneusz Zdrojewski narzeka, że w powiecie bytowskim edukację kończy właśnie ostatnia klasa o profilu drzewnym
Jednym z najważniejszych akcentów zakończonych niedawno zawodów WorldSkills Poland 2025 w Gdańsku był udział Ireneusza Zdrojewskiego, nauczyciela przedmiotów zawodowych z Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej w Bytowie. Pedagog z lokalnej szkoły branżowej pełnił rolę eksperta pomocniczego i jurora w konkurencji meblarstwo, stojąc ramię w ramię z najlepszymi specjalistami z całego kraju. To wokół jego pracy i doświadczenia widać, że bytowskie szkolnictwo zawodowe realnie wchodzi na ogólnopolski i międzynarodowy poziom.
WorldSkills / SkillsPoland były w tym roku największym w Polsce konkursem dla uczniów szkół branżowych, techników oraz studentów kierunków technicznych. W Gdańsku najlepsi młodzi zawodowcy z całego kraju rywalizowali w 20 kategoriach, obejmujących m.in. mechatronikę, technologię mody, różne dziedziny obróbki materiałów oraz meblarstwo.
Wicedyrektor Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku, Magdalena Pytka-Leśniak, zwraca uwagę, że sukces takich konkursów powinien iść w parze z mądrą polityką edukacyjną i współpracą z biznesem – także w powiatach takich jak bytowski.
Jej zdaniem bez realnego zaangażowania dużych firm trudno zbudować nowoczesny, atrakcyjny zawód na rynku pracy.
– Bez dużego, stabilnego pracodawcy nie ma szans na rozwinięcie nowego zawodu w skali – podkreśla.
Wskazuje, że potrzebny jest jasny system certyfikacji, który dawałby młodym ludziom realny atut przy szukaniu pracy.
– Idealnie byłoby, gdyby duże firmy zaczęły wystawiać certyfikaty naszym uczniom. Młody człowiek zdobywa kwalifikacje, zdaje egzaminy i dostaje dokument potwierdzający, że może pracować w danej specjalności „ich okiem”. To od razu podnosi rangę zawodu i motywuje młodzież – ocenia Pytka-Leśniak.
Zwraca też uwagę, że przedsiębiorstwa często deklarują wsparcie, ale brakuje osoby, która na stałe byłaby łącznikiem między szkołą a zakładem pracy.
– Były już próby zacieśnienia współpracy, ale żeby to działało, ktoś z firmy musi realnie wejść na poziom szkoły, pojawić się na warsztatach, motywować, rozwijać. Bez tego zostają tylko dobre chęci i pojedyncze akcje, a my potrzebujemy stałego systemu – zaznacza.
Na tym tle – jej zdaniem – szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja powiatu bytowskiego, gdzie zanika kształcenie w zawodach drzewnych, mimo że region wciąż stoi drewnem i meblarstwem.
Ireneusz Zdrojewski podkreśla, że dla młodych fachowców udział w WorldSkills / EuroSkills jest odpowiednikiem sportowej olimpiady.
– To są zawody, które wyłaniają najlepszych fachowców swojej branży w kraju, w Europie i na świecie. Tak jak w sporcie są mistrzostwa Europy czy igrzyska olimpijskie, tak tutaj rzemieślnicy i technicy rywalizują w swoim fachu. Poziom jest bardzo wysoki – mówi.
W konkurencji, którą współtworzył i nadzorował, startowali młodzi stolarze–meblarze do 24. roku życia. Zwycięzca – jak wyjaśnia – jedzie teraz na finał światowy do Szanghaju jako reprezentant Europy.
Do grona ekspertów Zdrojewski trafił dzięki wieloletniemu doświadczeniu zawodowemu. Jest sędzią kompetentnym przy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – współtworzy zadania egzaminacyjne z branży drzewno-meblarskiej dla całej Polski, recenzuje je i bierze udział w pracach nad arkuszami egzaminów zawodowych. Na co dzień uczy w PCEZ w Bytowie przedmiotów związanych z przemysłem drzewnym, meblarstwem oraz mechaniką.
Dokładnie opisuje, jak wyglądała praca eksperta na zawodach. Uczestnicy dostawali rysunki techniczne i materiał, a ich czas był precyzyjnie mierzony.
– Start, zawodnik pobiera materiał i przez trzy dni wykonuje zadanie. Ja czuwam nad poprawnością jego pracy pod względem BHP i merytoryki. Nie mogę podpowiadać, mam oceniać. Sprawdzam każdy etap, a nie tylko gotowy mebel. Często istotne elementy są później niewidoczne – kołki, łączenia, detale konstrukcyjne. Wszystko musi być zgodne z dokumentacją techniczną – wyjaśnia.
Jak dodaje, konkurencja była bardzo wymagająca zarówno dla zawodników, jak i dla sędziów.
– To wytężona praca, bo dziewięciu zawodników rywalizuje jednocześnie, a każdego trzeba indywidualnie i bardzo uważnie ocenić – zaznacza.
Tegoroczny zwycięzca w meblarstwie pochodzi z Kalwarii Zebrzydowskiej, więc nie jest to sukces lokalny w sensie geograficznym. Zdrojewski podkreśla jednak, że sam fakt, iż bytowski nauczyciel zasiada w jury tak prestiżowych zawodów, to ważny sygnał dla regionu i dla PCEZ.
Z żalem przyznaje, że z Bytowa nie wystartował żaden uczeń.
– Nie było szans, żeby przygotować zawodnika. Uczyłem teraz praktycznie ostatnią klasę drzewną, piątą technikum, i na tym się ten kierunek kończy. Warsztaty w PCEZ są dobrze wyposażone, potencjał jest, ale nie ma naboru do klas drzewnych. O tym decyduje starostwo – podkreśla.
Wątek wygaszania kształcenia drzewnego w Bytowie komentuje także Paweł Biernacki, przewodniczący Rady Powiatu Bytowskiego.
Zwraca uwagę, że decyzje o otwieraniu lub zamykaniu kierunków w szkołach średnich powinny wynikać z analizy potrzeb uczniów i rynku pracy.
– Generalnie wszystkie kierunki, które się otwiera w szkołach średnich, wynikają z diagnozy uczniów szkół podstawowych. Bada się, czym uczniowie są zainteresowani, analizuje się też rynek i na tej podstawie układa się ofertę – tłumaczy.
Przyznaje, że w przypadku profilu drzewnego brakuje dziś jednoznacznej odpowiedzi, skąd wziął się brak naboru.
– Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego akurat w Bytowie nie ma kontynuacji kształcenia drzewnego. Być może po analizie wyszło, że nie ma zapotrzebowania, że nikt z uczniów nie wybierałby technikum drzewnego czy branżówki. Ale równie dobrze może to być kwestia zbyt słabej promocji tego zawodu – zaznacza.
Biernacki podkreśla, że zmienia się nie tylko rynek, ale i filozofia uczenia się.
– Postęp technologiczny jest tak dynamiczny, że edukacja musi się szybko dostosowywać. Coraz większy nacisk kładzie się na uczenie przez całe życie. Człowiek kończy branżówkę czy technikum, a później przekwalifikowuje się w branżowych centrach kształcenia. Kluczowe jest, żeby młodych ludzi nauczyć uczenia się, szukania informacji, dokształcania – mówi.
Dodaje, że w tej układance nie można jednak zapominać o lokalnej specyfice powiatu bytowskiego – regionu, w którym branża drzewna i meblarska wciąż odgrywa istotną rolę.
Na razie więc Bytów ma eksperta na światowym poziomie, ale nie ma nowych klas drzewnych. Czy doświadczenie Ireneusza Zdrojewskiego z WorldSkills Poland 2025 stanie się impulsem do odwrócenia tego trendu – pozostaje otwartym pytaniem w dyskusji o przyszłości lokalnego szkolnictwa zawodowego.
::news{"type":"see-also","item":"22332"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Rokicinach. NIE ŻYJE 15-latka
Zapewne rodzic zadbał aby dziewczyna miała załozony kask ? Pomimo ewentualnych zniedbań to to i tak przykrej sytuacji nic nie naprawi Kondolecje przeżyłem podobną sytuację
rodzic
18:22, 2026-05-24
Tragedia w Rokicinach. NIE ŻYJE 15-latka
Wyrazy współczucia dla najbliższych. A po drugie - totalnie skrajna nieodpowiedzialność.
Andy
18:20, 2026-05-24
Tragedia w Rokicinach. NIE ŻYJE 15-latka
To nie jest pojazd dla dzieci i młodzieży ! Dziewczyna mogła jeszcze długo żyć, ale nieodpowiedzialność dorosłej osoby doprowadziła do jej śmierci ! Szkoda dzieciaka !
Driver
17:57, 2026-05-24
Bytów. 533 złote z akcyzy i spór o 40 zł odsetek
Smrodek, po najgorszym burmistrzu w historii Bytowa ciqgnie się nadal. Wycieczka do USA, za nasze, podatników pieniądze nie wzbudza żadnej, nawet moralnej odpowidzialności, wsród bytowskich urzędasów stojących na straży praworządności.
bueeee...
05:19, 2026-05-24