Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

I. Zdrojewski - drzewny MISTRZ bez uczniów z powiatu bytowskiego

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 13:00, 12.12.2025 Aktualizacja: 22:17, 13.12.2025
Skomentuj I. Zdrojewski - drzewny MISTRZ bez uczniów z powiatu bytowskiego Nauczycieli Ireneusz Zdrojewski narzeka, że w powiecie bytowskim edukację kończy właśnie ostatnia klasa o profilu drzewnym

Jednym z najważniejszych akcentów zakończonych niedawno zawodów WorldSkills Poland 2025 w Gdańsku był udział Ireneusza Zdrojewskiego, nauczyciela przedmiotów zawodowych z Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej w Bytowie. Pedagog z lokalnej szkoły branżowej pełnił rolę eksperta pomocniczego i jurora w konkurencji meblarstwo, stojąc ramię w ramię z najlepszymi specjalistami z całego kraju. To wokół jego pracy i doświadczenia widać, że bytowskie szkolnictwo zawodowe realnie wchodzi na ogólnopolski i międzynarodowy poziom.

WorldSkills / SkillsPoland były w tym roku największym w Polsce konkursem dla uczniów szkół branżowych, techników oraz studentów kierunków technicznych. W Gdańsku najlepsi młodzi zawodowcy z całego kraju rywalizowali w 20 kategoriach, obejmujących m.in. mechatronikę, technologię mody, różne dziedziny obróbki materiałów oraz meblarstwo.

„Bez dużych firm trudno zbudować zawód”

Wicedyrektor Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku, Magdalena Pytka-Leśniak, zwraca uwagę, że sukces takich konkursów powinien iść w parze z mądrą polityką edukacyjną i współpracą z biznesem – także w powiatach takich jak bytowski.

Jej zdaniem bez realnego zaangażowania dużych firm trudno zbudować nowoczesny, atrakcyjny zawód na rynku pracy.

– Bez dużego, stabilnego pracodawcy nie ma szans na rozwinięcie nowego zawodu w skali – podkreśla.

Wskazuje, że potrzebny jest jasny system certyfikacji, który dawałby młodym ludziom realny atut przy szukaniu pracy.

– Idealnie byłoby, gdyby duże firmy zaczęły wystawiać certyfikaty naszym uczniom. Młody człowiek zdobywa kwalifikacje, zdaje egzaminy i dostaje dokument potwierdzający, że może pracować w danej specjalności „ich okiem”. To od razu podnosi rangę zawodu i motywuje młodzież – ocenia Pytka-Leśniak.

Zwraca też uwagę, że przedsiębiorstwa często deklarują wsparcie, ale brakuje osoby, która na stałe byłaby łącznikiem między szkołą a zakładem pracy.

– Były już próby zacieśnienia współpracy, ale żeby to działało, ktoś z firmy musi realnie wejść na poziom szkoły, pojawić się na warsztatach, motywować, rozwijać. Bez tego zostają tylko dobre chęci i pojedyncze akcje, a my potrzebujemy stałego systemu – zaznacza.

Na tym tle – jej zdaniem – szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja powiatu bytowskiego, gdzie zanika kształcenie w zawodach drzewnych, mimo że region wciąż stoi drewnem i meblarstwem.

„To jest olimpiada dla fachowców”

Ireneusz Zdrojewski podkreśla, że dla młodych fachowców udział w WorldSkills / EuroSkills jest odpowiednikiem sportowej olimpiady.

– To są zawody, które wyłaniają najlepszych fachowców swojej branży w kraju, w Europie i na świecie. Tak jak w sporcie są mistrzostwa Europy czy igrzyska olimpijskie, tak tutaj rzemieślnicy i technicy rywalizują w swoim fachu. Poziom jest bardzo wysoki – mówi.

W konkurencji, którą współtworzył i nadzorował, startowali młodzi stolarze–meblarze do 24. roku życia. Zwycięzca – jak wyjaśnia – jedzie teraz na finał światowy do Szanghaju jako reprezentant Europy.

Do grona ekspertów Zdrojewski trafił dzięki wieloletniemu doświadczeniu zawodowemu. Jest sędzią kompetentnym przy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – współtworzy zadania egzaminacyjne z branży drzewno-meblarskiej dla całej Polski, recenzuje je i bierze udział w pracach nad arkuszami egzaminów zawodowych. Na co dzień uczy w PCEZ w Bytowie przedmiotów związanych z przemysłem drzewnym, meblarstwem oraz mechaniką.

Dokładnie opisuje, jak wyglądała praca eksperta na zawodach. Uczestnicy dostawali rysunki techniczne i materiał, a ich czas był precyzyjnie mierzony.

– Start, zawodnik pobiera materiał i przez trzy dni wykonuje zadanie. Ja czuwam nad poprawnością jego pracy pod względem BHP i merytoryki. Nie mogę podpowiadać, mam oceniać. Sprawdzam każdy etap, a nie tylko gotowy mebel. Często istotne elementy są później niewidoczne – kołki, łączenia, detale konstrukcyjne. Wszystko musi być zgodne z dokumentacją techniczną – wyjaśnia.

Jak dodaje, konkurencja była bardzo wymagająca zarówno dla zawodników, jak i dla sędziów.

– To wytężona praca, bo dziewięciu zawodników rywalizuje jednocześnie, a każdego trzeba indywidualnie i bardzo uważnie ocenić – zaznacza.

Tegoroczny zwycięzca w meblarstwie pochodzi z Kalwarii Zebrzydowskiej, więc nie jest to sukces lokalny w sensie geograficznym. Zdrojewski podkreśla jednak, że sam fakt, iż bytowski nauczyciel zasiada w jury tak prestiżowych zawodów, to ważny sygnał dla regionu i dla PCEZ.

Z żalem przyznaje, że z Bytowa nie wystartował żaden uczeń.

– Nie było szans, żeby przygotować zawodnika. Uczyłem teraz praktycznie ostatnią klasę drzewną, piątą technikum, i na tym się ten kierunek kończy. Warsztaty w PCEZ są dobrze wyposażone, potencjał jest, ale nie ma naboru do klas drzewnych. O tym decyduje starostwo – podkreśla.

„Być może zawiodła diagnoza albo promocja”

Wątek wygaszania kształcenia drzewnego w Bytowie komentuje także Paweł Biernacki, przewodniczący Rady Powiatu Bytowskiego.

Zwraca uwagę, że decyzje o otwieraniu lub zamykaniu kierunków w szkołach średnich powinny wynikać z analizy potrzeb uczniów i rynku pracy.

– Generalnie wszystkie kierunki, które się otwiera w szkołach średnich, wynikają z diagnozy uczniów szkół podstawowych. Bada się, czym uczniowie są zainteresowani, analizuje się też rynek i na tej podstawie układa się ofertę – tłumaczy.

Przyznaje, że w przypadku profilu drzewnego brakuje dziś jednoznacznej odpowiedzi, skąd wziął się brak naboru.

– Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego akurat w Bytowie nie ma kontynuacji kształcenia drzewnego. Być może po analizie wyszło, że nie ma zapotrzebowania, że nikt z uczniów nie wybierałby technikum drzewnego czy branżówki. Ale równie dobrze może to być kwestia zbyt słabej promocji tego zawodu – zaznacza.

Biernacki podkreśla, że zmienia się nie tylko rynek, ale i filozofia uczenia się.

– Postęp technologiczny jest tak dynamiczny, że edukacja musi się szybko dostosowywać. Coraz większy nacisk kładzie się na uczenie przez całe życie. Człowiek kończy branżówkę czy technikum, a później przekwalifikowuje się w branżowych centrach kształcenia. Kluczowe jest, żeby młodych ludzi nauczyć uczenia się, szukania informacji, dokształcania – mówi.

Dodaje, że w tej układance nie można jednak zapominać o lokalnej specyfice powiatu bytowskiego – regionu, w którym branża drzewna i meblarska wciąż odgrywa istotną rolę.

Na razie więc Bytów ma eksperta na światowym poziomie, ale nie ma nowych klas drzewnych. Czy doświadczenie Ireneusza Zdrojewskiego z WorldSkills Poland 2025 stanie się impulsem do odwrócenia tego trendu – pozostaje otwartym pytaniem w dyskusji o przyszłości lokalnego szkolnictwa zawodowego.

::news{"type":"see-also","item":"22332"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Nad Jeziorem Jeleń wycięto drzewa. Czytelnik alarmuje

Nikt się nie zastanowił nad tym, że prace może wykonane zostały zwyczajnie sprawnie! po to żeby niczego nie utrudniać innym użytkownikom, np. drogi i tym samy zachować stosowne bezpieczeństwo. Można tym samym stwierdzić, że słowo pośpiech i inne użyte, stanowią świadomą manipulację skarżącego. Tym samym warto skarżącemu podpowiedzieć, że pośpiech owszem jest zdecydowanie wskazany - przy łapaniu pcheł i biegunce. Po za tymi przypadkami można śmiało postawić tezę, że reszta to zwyczajnie dobra, dynamiczna robota.

@

11:54, 2026-04-09

Chcą wspólnie wypromować Borzytuchom

Fajna akcja zrzeszająca chętne osoby z gminy Borzytuchom, ale my powinniśmy pójść dalej. Patronat gminy bytów, czy też starostwa (jako powiatu) aby promować naszą krainę. Noclegownie, agroturystyka - tego jest pełno w całej Polsce, a w dodatku Bytów i okolice są pośrodku niczego, do nas trzeba specjalnie przyjechać, bo nie jesteśmy "po drodze". Szukałabym dla naszego regionu niszy do docelowych grób społecznych: prywatność dla show bizu, wyścigi biegaczy, kolarzy,motoryzacyjne w naszych borach. Musimy być pionierami a nie podążać za trendami (jak w biznesie).

Bożydar Bytowski

11:16, 2026-04-09

Budowa DINO w Studzienicach WYSTARTOWAŁA!

Jak to kiedy? Nigdy

Janusz

10:12, 2026-04-09

Niebezpieczna kałuża w Rzepnicy

„Mała kałuża" – ulubione określenie osób, które nie muszą przez nią codziennie przechodzić 😉 Dla mieszkańców to nie jest żadna błahostka, tylko codzienny slalom między wodą, samochodami jeżdżącymi pod samymi furtkami i… skrzynką elektryczną stojącą w wodzie. Ale może faktycznie nie ma co przesadzać – jeszcze chwila i będziemy mieć oficjalne kąpielisko osiedlowe albo łowisko dla początkujących wędkarzy 🎣 W końcu infrastruktura już prawie jest… tylko trochę nietypowa. A tak serio – ludzie nie zgłaszają takich rzeczy dla rozrywki, tylko dlatego, że chcą normalnie i bezpiecznie dojść do własnego domu. Może czas przestać to nazywać ,,kałużą" i zacząć traktować jak problem, który naprawdę trzeba rozwiązać.Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem niektórych komentarzy pod tym tematem – naprawdę trudno pojąć, jak można to bagatelizować, kiedy ktoś musi się z tym mierzyć na co dzień.

Beti

10:02, 2026-04-09

0%