Aleja drzew wzdłuż drogi powiatowej z Kołczygłów do Poborowa została wpisana do rejestru zabytków
Sprawa, która od miesięcy budziła ogromne emocje w powiecie bytowskim, ma swój formalny finał. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał decyzję o wpisaniu do rejestru zabytków alei drzew wzdłuż drogi powiatowej nr 1705G na trasie Kołczygłowy – Cetyń – Poborowo. To oznacza, że jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów tej części regionu zostaje objęty najsilniejszą formą ochrony konserwatorskiej.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Dla środowisk walczących o zachowanie alei to przełom i potwierdzenie, że wielomiesięczne działania miały sens. Dla samorządowców i drogowców to z kolei sygnał, że plany daleko idącej przebudowy tej trasy będą musiały być podporządkowane rygorom ochrony zabytku.
::event{"type":"horizontal","item":"928"}
Już wcześniej Wojewódzki Konserwator Zabytków zapowiadał taki kierunek. Marcin Tymiński, rzecznik prasowy urzędu, podkreślał, że aleja ma wyjątkową wartość i nie powinna być traktowana wyłącznie jako problem przy planowaniu inwestycji drogowej.
– To jest aleja bardzo cenna przyrodniczo, ale zapewniam, że nie będzie niebezpieczna dla podróżujących. Opowieści o spadających konarach są bzdurą. Jeśli będzie konar zagrażający bezpieczeństwu, to przyjedzie straż pożarna i usunie go bez konsekwencji – mówił Marcin Tymiński.
Dodawał też, że wpis do rejestru nie ma blokować wszelkich prac, lecz uniemożliwić bezrefleksyjne wycinanie drzew.
– Żyjemy w takich czasach, że można zrobić remont każdej drogi, nawet z zabytkową aleją, choć potrwa to dłużej i wymaga uzgodnień. Wszelkie podnoszone przez samorządowców problemy są dęte i wydumane. Chwała ludziom, którzy tego pilnują, a nie samorządowcom, którzy najchętniej wszystko by wycięli, żeby tylko zbudować drogę – stwierdzał rzecznik konserwatora.
Teraz te zapowiedzi zostały przypieczętowane oficjalną decyzją administracyjną.
Z uzasadnienia decyzji wynika, że ochroną objęto 897 drzew, w tym 525 klonów i 372 lipy, rosnące po obu stronach drogi na odcinku liczącym około 10 kilometrów. Konserwator wskazuje, że aleja powstawała w XIX wieku etapami, a jej historyczny układ do dziś pozostaje czytelny.
W ocenie urzędników starsza część nasadzeń ma około 200 lat, a młodsza od 110 do 120 lat. Nie chodzi więc wyłącznie o same drzewa, ale o cały historyczny układ drogi i krajobrazu, który zachował się do dziś.
W decyzji podkreślono, że aleja jest cennym i dobrze zachowanym elementem infrastruktury drogowej z drugiej połowy XIX wieku, związanym z dawnymi traktami łączącymi majątki i folwarki. Konserwator zaznacza również, że to nie tylko świadectwo historii, ale także wyjątkowy element krajobrazu ziemi bytowskiej, posiadający walory przyrodnicze, estetyczne i kulturowe.
Szczególnie mocno wybrzmiewa fragment, w którym urząd wskazuje, że mowa o obiekcie „unikatowym w skali nie tylko ziemi bytowskiej, lecz również Pomorza”.
Decyzję z ogromną satysfakcją przyjęło Stowarzyszenie Nenufar, które od początku prowadziło ten temat i nagłaśniało zagrożenie związane z możliwą wycinką.
Przedstawiciele stowarzyszenia nie ukrywają, że był to dla nich długi i trudny proces.
– To był długi marsz. Prawie trzy lata pracy, nerwów, nadziei i momentów zwątpienia. Zaczęliśmy od zera — kilka osób, dużo determinacji i przekonanie, że tej alei nie można stracić – napisali po otrzymaniu decyzji.
Jak podkreślają, od początku słyszeli, że ochrona takiego miejsca nie ma sensu, bo przydrożnych alei w regionie jest dużo. Oni sami patrzyli jednak na tę sprawę zupełnie inaczej.
– My widzieliśmy coś innego. Żywy krajobraz. Historię zapisaną w drzewach. Miejsce ważne dla ludzi, przyrody i tożsamości tego regionu – przekazują społecznicy.
W opublikowanym stanowisku dziękują osobom, które podpisywały petycje, udostępniały informacje i wspierały działania na różnych etapach postępowania. Szczególne podziękowania kierują do Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, podkreślając jej wsparcie merytoryczne i udział w sprawie.
Stanowisko stowarzyszenia od dawna było jednoznaczne. Marcin Jaworski z Nenufaru już wcześniej mówił, że argumenty o złym stanie alei są przesadzone, a sama droga została przebadana przez specjalistów.
– Na wizji lokalnej było pięciu arborystów i doktor dendrologii. Wszyscy stwierdzili, że drzewa są w znakomitym stanie. To brak odpowiedniej pielęgnacji przez lata powodował zagrożenia związane z konarami. Aleja została kompleksowo przebadana pod względem przyrodniczo-historycznym. Ma ogromną wartość – mówił Marcin Jaworski.
Zwracał uwagę, że samorządy zamiast traktować aleję jako przeszkodę, powinny dostrzec w niej szansę.
– Gminy Kołczygłowy i Trzebielino mają ogromną szansę na unikatowy zabytek. Ludzie z całej Polski dzwonili, gdy się o niej dowiedzieli. Byli zachwyceni. To unikat. Specjalista z Katowic powiedział, że nigdy nie widział podobnej alei – podkreślał.
W jego ocenie problemem nie są same drzewa, lecz sposób poruszania się kierowców.
– Jeśli ktoś mówi, że drzewa stanowią zagrożenie dla kierowców, to ja odpowiem: to nie drzewa są zagrożeniem. To kierowca, który pędzi bez opamiętania – zaznaczał Jaworski.
Zupełnie inaczej tę sprawę oceniali przedstawiciele samorządu i zarządcy drogi. Wójt gminy Trzebielino Daniel Chwarzyński od początku alarmował, że objęcie całej alei ścisłą ochroną utrudni poprawę bezpieczeństwa i zahamuje przebudowę trasy.
– To nie jest dobra decyzja dla mieszkańców. Konserwator uległ lobby ekologicznemu – mówił wójt.
Podkreślał, że mieszkańcy oczekują nie tylko zachowania krajobrazu, ale także chodników, większego bezpieczeństwa i szerszej drogi, a po wpisie do rejestru takie oczekiwania będą trudniejsze do spełnienia.
Podobne stanowisko zajmował dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie Aleksander Pradella, który przyznawał, że decyzję o ochronie przyjmuje z ciężkim sercem.
– Ustanowienie zabytku to wiele komplikacji i koniec szerokich planów remontowych. Pozostanie nam jedynie naprawa nawierzchni w istniejącym przebiegu – bez poszerzania, bez budowy mijanek i tras pieszo-rowerowych – mówił Aleksander Pradella.
Zwracał uwagę, że z punktu widzenia codziennego ruchu problemem jest przede wszystkim szerokość jezdni.
– Dwadzieścia-trzydzieści lat temu jeździły Polonezy i Maluchy. Teraz są SUV-y i ciężarówki. Jeśli między drzewami jest 5 metrów, trudno mówić o bezpieczeństwie – komentował.
Dzisiejsza decyzja pokazuje, że argumentacja strony społecznej i konserwatora okazała się skuteczna. Aleja Kołczygłowy – Cetyń – Poborowo została uznana za zabytek, którego zachowanie leży w interesie społecznym. W praktyce oznacza to, że wszelkie działania przy tym odcinku drogi będą musiały uwzględniać ochronę historycznego układu drzew.
Dla jednych to uratowanie wyjątkowego fragmentu krajobrazu i dziedzictwa regionu. Dla innych – zamknięcie drogi do szerokiej modernizacji tej trasy.
::news{"type":"see-also","item":"20085"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
17-latek odnaleziony. SZCZĘŚLIWY finał poszukiwań
Bardzo dziwny zbieg okoliczności Ale zyjemy w takim panstwie zaraz bedzie umożenie sledztwa w Bytowie
zaniepokojony
14:41, 2026-05-31
Światowid idzie DO ROZBIÓRKI. Bytów traci pomnik
Ludzie!!!! Wg nich - PLEBSIE, to dzięki wam oni bawią się w rządzenie. To wasze pieniądze zapewniają im kawę, ciastka, tablety itp. To wy ich utrzymujecie!!!! Udajecie, że nie widzicie? Udajecie, ze was to nie obchodzi? Kupcie sobie nowe klapy na oczy i łykajcie ich tandetne tłumaczenia jak pelikany. Szkoda Bytowa!
WETO
12:40, 2026-05-31
Światowid idzie DO ROZBIÓRKI. Bytów traci pomnik
Pójdźmy pod urząd, ale nie w 2 osoby , tylko setką co najmniej i powiedzmy tym których utrzymujemy, że TRZEBA PYTAC MIESZKAŃCÓW (o podwyżkę z wyrównaniem od lipca również), że bez pytania to mogą sobie samochód prywatny na myjni umyć!!!
Wolność
12:36, 2026-05-31
1,7 MLN ZŁ na integrację migrantów. Bytów liderem
A może tak te pieniądze przeznaczyć na bilety powrotne? My dla nich miliony a u nas szpitale się zamykaja bo nie ma pieniędzy...Coś chyba jest nie tak.
echhh
12:33, 2026-05-31