Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Elektryczne autobusy PKS Bytów wyjadą na trasę Miastko–Słupsk

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 15:00, 29.05.2026 Aktualizacja: 23:05, 28.05.2026
Skomentuj Elektryczne autobusy PKS Bytów wyjadą na trasę Miastko–Słupsk FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Na trasie Miastko–Słupsk mają pojawić się trzy nowe autobusy elektryczne. PKS Bytów przygotowuje już zaplecze techniczne, a w Miastku kończą się prace przy stacji ładowania. To ważna zmiana dla pasażerów, ale też dla samej spółki, która wchodzi w zupełnie nowy etap funkcjonowania.

Nowe pojazdy mają zostać przejęte od marszałka województwa pomorskiego w czerwcu. Będą obsługiwać połączenia między Miastkiem a Słupskiem. Stacja ładowania w Miastku jest już praktycznie gotowa, przyłącze zostało odebrane, skrzynka pod licznik jest zamontowana, a prace budowlane dobiegają końca.

::event{"type":"vertical","item":"998"}

Prezes PKS Bytów Zdzisław Piskorski nie ukrywa, że dla spółki to nowe doświadczenie. Autobusy elektryczne oznaczają inną organizację pracy, planowania kursów, ładowania i obsługi technicznej.

— W czerwcu przejmiemy od marszałka trzy autobusy elektryczne i w związku z tym potrzebna nam jest stacja ładowania autobusów elektrycznych w Miastku. Te prace są już na ukończeniu, przyłącze zostało odebrane, skrzynka, w której zainstalowany zostanie licznik, jest już zamontowana, kończymy prace budowlane — wyjaśnia Zdzisław Piskorski.

PKS Bytów nie ma ponosić kosztów budowy zaplecza do ładowania. Ładowarki dostarcza marszałek województwa pomorskiego w ramach kontraktu, a koszty robót budowlanych i przyłączeniowych również mają zostać spółce zrekompensowane.

— Jeżeli chodzi o stację ładowania w Miastku, ona nas nie kosztuje nic. Ładowarki dostarcza nam w ramach kontraktu marszałek pomorski, który te autobusy zakupił. Jeżeli chodzi o wszystkie roboty budowlane, przyłączeniowe i inne, rekompensuje nam te koszty też marszałek pomorski — mówi prezes.

ELEKTRYKI MAJĄ ROBIĆ OKOŁO 300 KILOMETRÓW

Nowe autobusy mają być wyposażone w baterie o pojemności 450 kWh. Według szacunków PKS-u, przy kursach pozamiejskich pojazd będzie zużywał około 140–150 kWh na 100 kilometrów. To oznacza, że na pełnym ładowaniu powinien przejechać około 300 kilometrów.

Autobusy będą ładowane zarówno w Miastku, jak i w Słupsku. Podstawą ma być ładowanie nocne, ale pojazdy będą też doładowywane w ciągu dnia, podczas przerw między kursami.

— Na przejechanie 100 kilometrów w przypadku autobusów pozamiejskich szacujemy, że będzie potrzebne około 140 do 150 kilowatogodzin, a więc taki autobus na pełnym ładowaniu przejedzie 300 kilometrów. Ładowane autobusy będą i w Miastku, i w Słupsku. Poza ładowaniem nocnym będą doładowywane w przerwach międzykursowych — tłumaczy Piskorski.

Pełne ładowanie w nocy ma trwać około 7 godzin. W dzień, przy większej mocy, autobusy będzie można szybciej doładować pomiędzy kursami.

Prezes PKS Bytów nie wchodzi w ideologiczną dyskusję o elektryfikacji transportu. Patrzy na sprawę praktycznie. Dla pasażerów oznacza to po prostu trzy nowe autobusy na ważnej trasie.

— Jest to dla nas pewnego rodzaju nowe wyzwanie, więc zobaczymy, jak sobie z tym poradzimy. Ja nie oceniam, jako mieszkaniec tego kraju, czy elektryfikacja ma sens, czy nie ma sensu. Cieszę się z jednego, że trzy nowe autobusy będą jeździły na liniach między Słupskiem a Miastkiem — zaznacza prezes.

MIASTKO DOSTAJE WAŻNE ZAPLECZE

Elektryki to nie jedyna zmiana związana z Miastkiem. PKS przygotowuje również przebudowę tamtejszej stacji naprawy samochodów. Chodzi o to, aby obiekt był dostosowany do obsługi dłuższych, trzynastometrowych autobusów.

To istotne, bo nowoczesny tabor wymaga nie tylko kierowców i tras, ale też odpowiedniego zaplecza technicznego. Bez niego nawet nowe autobusy szybko stają się problemem organizacyjnym.

— Wystąpiliśmy już z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy dla przebudowy stacji naprawy samochodów w Miastku. Tam warunki dla tych długich autobusów były nieodpowiednie, więc przygotowujemy się, żeby stacja obsługi w Miastku również obsługiwała trzynastometrowe pojazdy — mówi Piskorski.

W Bytowie spółka poprawia natomiast warunki pracy na stacji obsługi. Korzysta przy tym ze wsparcia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

— Przy wsparciu z pieniędzy, które otrzymaliśmy z ZUS, to było 380 tys. zł, poprawiamy warunki pracy na stacji obsługi w Bytowie — informuje prezes.

PALIWO UDERZA W SPÓŁKĘ, ALE NIE WYWRACA FINANSÓW

Nowe autobusy i inwestycje pojawiają się w czasie, gdy PKS Bytów musi mierzyć się z mocnym uderzeniem kosztów paliwa. Najtrudniejsze są marzec i kwiecień. W marcu spółka płaci za paliwo ponad 300 tys. zł więcej niż rok wcześniej. W kwietniu wzrost rok do roku wynosi kolejne 260 tys. zł.

To mocno obciąża wynik finansowy. Po czterech miesiącach wynik spółki jest jeszcze ujemny, ale zarząd przekonuje, że sytuacja pozostaje pod kontrolą.

— Wynik za cztery miesiące wprawdzie jest ujemny, ale podnieśliśmy się po nieszczęściu, jakie nas spotkało w marcu — mówi Zdzisław Piskorski.

W marcu strata wynosi około 200 tys. zł. Kwiecień przynosi już dodatni wynik, mimo że paliwo nadal kosztuje znacznie więcej niż rok wcześniej.

— W kwietniu odnotowaliśmy już dodatni wynik finansowy, więc zrekompensowaliśmy sobie w kwietniu 260 tys. zł. Uważam, że sytuacja jest dobra, ponieważ znaleźliśmy również zrozumienie w samorządach, w gminach — podkreśla prezes.

Od maja gminy akceptują wyższe ceny biletów miesięcznych. Chodzi o bilety sprzedawane samorządom w ramach publicznego transportu zbiorowego, którego organizatorem jest powiat.

— W maju oceniamy, że ten wynik finansowy będzie już na poziomie roku ubiegłego, a tym samym zaczniemy nadrabiać dotychczasową skumulowaną stratę — zapowiada Piskorski.

SPÓŁKA NIE TRACI PŁYNNOŚCI

Najważniejszy komunikat zarządu jest prosty: PKS Bytów nie traci płynności finansowej. Wysokie ceny paliwa komplikują bieżące rozliczenia, bo spółka korzysta z umowy z czterotygodniowym terminem płatności, ale jednocześnie obowiązuje ją limit kredytu kupieckiego. Przy droższym paliwie ten limit szybciej się wyczerpuje, a realny czas na zapłatę się skraca.

Mimo to prezes zapewnia, że spółka reguluje zobowiązania.

— Ale udało się, poradziliśmy sobie. Spółka ani na chwilę nie straciła płynności finansowej, wszystkie wskaźniki są w normie, wszystkie wskaźniki są poprawne — mówi Piskorski.

Radny Wojciech Duda dopytuje, czy określenie sytuacji jako dobrej nie brzmi zbyt optymistycznie przy tak dużym wzroście cen paliwa.

— Użył pan sformułowania, że sytuacja po wzroście cen paliwa jest dobra u pana w przedsiębiorstwie. Ja tak to zrozumiałem, że pozytywnie odbieraliście ten wzrost cen paliwa. Chyba żeśmy się nie zrozumieli — pyta radny.

Prezes doprecyzowuje, że nie mówi o samych podwyżkach, lecz o kondycji spółki mimo trudnych warunków.

— Pomimo drastycznego wzrostu cen paliwa spółka nie utraciła płynności i na poziomie EBITDA wygenerowała zysk. To jest dodatni wynik, ponieważ suma amortyzacyjna do marca była zdecydowanie wyższa od straty netto, którą wygenerowaliśmy. Dlatego oceniłem sytuację spółki jako dobrą — odpowiada Zdzisław Piskorski.

PASAŻEROWIE WRACAJĄ DO AUTOBUSÓW

PKS widzi też pozytywny trend na liniach komercyjnych. Rośnie sprzedaż biletów jednorazowych, zwłaszcza na połączeniach międzygminnych i trasach łączących Bytów z większymi miastami.

Za pierwsze cztery miesiące wpływy ze sprzedaży biletów jednorazowych są o 215 tys. zł wyższe rok do roku. To ważne, bo spółka nie może w pełni kontrolować kosztów paliwa, ale może walczyć o pasażerów.

— Cieszy nas przede wszystkim powrót pasażerów, bo nieznacznie tylko zmieniliśmy ceny, ale z naszych usług na wolnym rynku korzysta coraz więcej osób. Rok do roku, za cztery miesiące, jest to o 215 tys. zł więcej ze sprzedaży biletów jednorazowych na liniach międzygminnych i na liniach, gdzie łączymy Bytów z Gdańskiem, Bytów ze Słupskiem, z Lęborkiem czy teraz od niedawna z Koszalinem — wylicza prezes.

Większa liczba pasażerów łagodzi presję kosztową. Nie usuwa problemu, ale daje spółce oddech.

— Koszty wprawdzie wzrosły niezależnie od spółki, ale jednocześnie większa liczba pasażerów jest w stanie zrekompensować nam choć w części te wyższe koszty — zaznacza Piskorski.

MYJNIA TEŻ PRACUJE NA WYNIK

PKS zarabia nie tylko na przewozach. Dodatkowym źródłem przychodów jest komercyjna myjnia, z której korzystają zewnętrzni kontrahenci. Jednym z największych jest Drutex.

To współpraca, która mocno obciąża grafik myjni, ale przynosi spółce konkretne pieniądze.

— Mamy umowę z takim dużym kontrahentem, jakim jest Drutex. To biznesowo szczęśliwa umowa, ponieważ przyjmujemy pojazdy Drutexu, ale generalnie od czwartku do soboty trudno jest wcisnąć nasz autobus na myjnię. Drutex myje u nas pojazdy i to są niebagatelne kwoty — mówi Piskorski.

Drutex korzysta również z innych usług PKS-u, między innymi tachografów i przeglądów technicznych.

Drutex jest świetnym partnerem, jeżeli chodzi o biznes, ponieważ również robi u nas tachografy, robi u nas przeglądy techniczne — dodaje prezes.

Atutem myjni jest jej długość. Pozwala myć zestawy z przyczepą za jednym przejściem. Według przedstawionych danych same usługi zewnętrzne myjni przynoszą w ubiegłym roku 311 tys. zł. Po doliczeniu mycia własnych autobusów wartość pracy myjni przekracza pół miliona złotych.

ELEKTRYKI, PALIWO I WALKA O STABILNOŚĆ

PKS Bytów stoi dziś na dwóch torach. Z jednej strony przygotowuje się do obsługi nowych autobusów elektrycznych na trasie Miastko–Słupsk. Z drugiej musi pilnować finansów po mocnym uderzeniu cen paliwa.

Spółka przekonuje, że nie traci płynności, kwiecień kończy dodatnim wynikiem, a od maja chce wracać do poziomów z ubiegłego roku. Pomóc mają wyższe ceny biletów miesięcznych sprzedawanych gminom, większa liczba pasażerów i dodatkowa działalność usługowa.

Najbardziej widoczna dla mieszkańców zmiana będzie jednak na drodze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już wkrótce na trasie Miastko–Słupsk pojawią się trzy nowe elektryczne autobusy. Dla PKS-u to test organizacyjny. Dla pasażerów — szansa na nowocześniejszy transport.

::news{"type":"see-also","item":"23647"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Były burmistrz nie poszedł za ciosem. Sylka głosował za

Oglądanie retransmisji z sesji rady miejskiej wyrasta ponoć na nową formę rozrywki intelektualnej w pewnych kręgach - i trudno się dziwić, emocji tam czasem więcej niż w serialach. Telefony, co należy pochwalić najwyraźniej zostały już opanowane i trzymane są w ryzach. Brawo, cywilizacja jednak zwycięża. Natomiast ten uporczywie powtarzany łaciński zwrot przez prowadzącego... Rozumiem, każdy czasem coś podłapie i chce subtelnie zabłysnąć erudycją. Ale przy takiej częstotliwości użycia efekt zaczyna bardziej przypominać konkurs pt. "łacina na każdą okazję" niż swobodną elokwencję. Chyba, że to zamierzony element komediowy - wtedy trzeba przyznać działa znakomicie. Wybaczcie, ale słuchając tych wszystkich wywodów podczas sesji, można momentami odnieść wrażenie, że robicie sobie z wyborców kosztowny kabaret. Skoro jednak taka forma dialogu została obrana, pozostaje obywatelom odpowiedzieć w jedyny dostępny sposób - przy urnach wyborczych. Tam na szczęście łacina już nie pomoże.

@

16:21, 2026-05-29

Bytów: Nagrody burmistrza dla ludzi kultury!

O mały włos a że śmiechu z drabiny bym spadł...no cóż kultura to także szacunek dla ludzi pracy a w przypadku jednej osoby która została nagrodzona to w parze nigdy ale to nigdy nie szło, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy, także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.

Olek kapusta

15:58, 2026-05-29

Ścieżka, która POŁĄCZY Bytów ze Studzienicami

a może z tych funduszy można by było drogę wyremontować bo jej stan pomiędzy ugoszczą a studzienicami ma dziury po zimie. pasy teraz namalowali a dziury zostały. feralny zakręt pomiędzy jeziorem a oczyszczalnią z wyskocznią i dołem gdzie przewróciła się ciężarówka z pustakami. niech wojt i starosta pomysla nad tym... wójcie z całym szacunkiem codziennie tą droga jeździsz do i z pracy!!!!nie widzisz tego????serio???

mieszkaniec

13:34, 2026-05-29

Bytów: Nagrody burmistrza dla ludzi kultury!

Rozbawiła mnie obecność Henryka R. w tym zacnym gronie. Rzymianie mawiali: pieniądze nie śmierdzą. Mieli rację.

Roma locuta...

13:31, 2026-05-29

0%