W Ostrowitem, w gminie Lipnica, mieszkańcy nie czekali, aż ktoś zrobi wszystko za nich. Zebrali się, wzięli narzędzia, poświęcili czas i przez kilka dni własnymi siłami remontowali lokalny przystanek autobusowy. Efekt? Miejsce, które jeszcze niedawno wymagało solidnej naprawy, dziś wygląda tak, że trudno przejść obok niego obojętnie.
::event{"type":"vertical","item":"972"}
To nie jest tylko historia o odnowionym przystanku. To opowieść o wsi, która potrafi się skrzyknąć, podzielić pracą i wspólnie zrobić coś dla wszystkich. Dla dzieci czekających na autobus. Dla starszych mieszkańców. Dla każdego, kto codziennie mija to miejsce.
Radny i sołtys Ostrowitego Arkadiusz Kiedrowski przyznaje, że plan był prosty, ale zakres prac szybko okazał się większy, niż mogło się wydawać.
— W zeszłym roku chcieliśmy go odnowić, ale drewno wewnątrz nie pozwoliło na to, żeby go tylko poprawić. Trzeba było zrobić dużo więcej. Tak naprawdę zostały tylko mury — mówi Arkadiusz Kiedrowski.
PRZYSTANEK, KTÓRY DOSTAŁ DRUGIE ŻYCIE
Modernizacja nie była kosmetycznym malowaniem ścian. Mieszkańcy zabrali się za poważny remont. Trzeba było odnowić konstrukcję, wykonać prace przy dachu, uporządkować wnętrze i doprowadzić całość do stanu, który dziś budzi dumę.
Część materiałów zapewniła gmina, wewnętrzne prace wykończeniowe wykonała ekipa remontowo-budowlana, a reszta była już zasługą mieszkańców. Przychodzili wtedy, kiedy mogli. Jedni w sobotę, inni w poniedziałek, kolejni we wtorek. Praca rozłożyła się na kilka dni, ale nikt nie liczył godzin.
— To było w czynie społecznym. Każdy coś pomógł. Gmina dała materiał, wnętrze zrobiła brygada z gminy, a poza tym robiliśmy to sami. Ludzi było przy tym naprawdę dużo. Każdy, jak mógł, tak pomógł — podkreśla sołtys.
Nie chce wymieniać nazwisk. Nie dlatego, że ich brakuje. Przeciwnie — właśnie dlatego, że było ich zbyt wiele.
— Lepiej ogólnie, bo wtedy kogoś się pominie. A faktycznie ludzi było przy tym masa — dodaje.
TO BYŁA PRACA DLA CAŁEJ WSI
W małych miejscowościach takie miejsca mają większe znaczenie, niż może się wydawać komuś z zewnątrz. Przystanek to punkt codziennego rytmu. Tu dzieci czekają na szkolny autobus. Tu ktoś chroni się przed deszczem. Tu zaczyna się droga do pracy, szkoły, lekarza albo urzędu.
Dlatego remont w Ostrowitem ma wymiar praktyczny, ale też symboliczny. Mieszkańcy pokazali, że wspólna przestrzeń nie jest niczyja. Jest ich. I jeśli trzeba, potrafią o nią zadbać.
Kilka dni wcześniej mieszkańcy wzięli udział także we wspólnym sprzątaniu wioski. To kolejny przykład tego, że w Ostrowitem nie skończyło się na narzekaniu i czekaniu na decyzje z zewnątrz.
— Można podziękować wszystkim mieszkańcom, bo mieliśmy też sprzątanie całej wioski. Dużo ludzi przyszło. To mobilizuje. Jak zobaczą, że zostali zauważeni, to przy następnej akcji może przyjdzie jeszcze więcej osób — mówi Kiedrowski.
PODZIĘKOWANIA DLA MIESZKAŃCÓW I WŁADZ GMINY
Po zakończeniu prac mieszkańcy skierowali podziękowania do wszystkich, którzy zaangażowali się w remont. Szczególne słowa wdzięczności trafiły do osób, które pomogły organizacyjnie i technicznie.
Społeczność Ostrowitego dziękuje mieszkańcom za obecność, wspólną pomoc i zaangażowanie przy realizacji remontu przystanku. Podkreśla, że to dzięki wspólnej pracy udało się doprowadzić przedsięwzięcie do końca.
Wyrazy wdzięczności skierowano również do wójta, zastępcy oraz sekretarza gminy za pomoc, otwartość i wsparcie organizacyjne na każdym etapie prac. Podziękowania otrzymała także ekipa remontowo-budowlana za profesjonalizm i staranne wykończenie wnętrza.
Efekt końcowy stał się powodem do dumy dla całej miejscowości.
::news{"type":"see-also","item":"10391"}
Olek kapusta 09:17, 29.05.2026
Aż serce się raduje widząc efekty uczciwej i ciężkiej pracy, oby tylko docenili tych ludzi którzy włożyli wkład pracy, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy, także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Były burmistrz nie poszedł za ciosem. Sylka głosował za
Oglądanie retransmisji z sesji rady miejskiej wyrasta ponoć na nową formę rozrywki intelektualnej w pewnych kręgach - i trudno się dziwić, emocji tam czasem więcej niż w serialach. Telefony, co należy pochwalić najwyraźniej zostały już opanowane i trzymane są w ryzach. Brawo, cywilizacja jednak zwycięża. Natomiast ten uporczywie powtarzany łaciński zwrot przez prowadzącego... Rozumiem, każdy czasem coś podłapie i chce subtelnie zabłysnąć erudycją. Ale przy takiej częstotliwości użycia efekt zaczyna bardziej przypominać konkurs pt. "łacina na każdą okazję" niż swobodną elokwencję. Chyba, że to zamierzony element komediowy - wtedy trzeba przyznać działa znakomicie. Wybaczcie, ale słuchając tych wszystkich wywodów podczas sesji, można momentami odnieść wrażenie, że robicie sobie z wyborców kosztowny kabaret. Skoro jednak taka forma dialogu została obrana, pozostaje obywatelom odpowiedzieć w jedyny dostępny sposób - przy urnach wyborczych. Tam na szczęście łacina już nie pomoże.
@
16:21, 2026-05-29
Bytów: Nagrody burmistrza dla ludzi kultury!
O mały włos a że śmiechu z drabiny bym spadł...no cóż kultura to także szacunek dla ludzi pracy a w przypadku jednej osoby która została nagrodzona to w parze nigdy ale to nigdy nie szło, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy, także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
15:58, 2026-05-29
Ścieżka, która POŁĄCZY Bytów ze Studzienicami
a może z tych funduszy można by było drogę wyremontować bo jej stan pomiędzy ugoszczą a studzienicami ma dziury po zimie. pasy teraz namalowali a dziury zostały. feralny zakręt pomiędzy jeziorem a oczyszczalnią z wyskocznią i dołem gdzie przewróciła się ciężarówka z pustakami. niech wojt i starosta pomysla nad tym... wójcie z całym szacunkiem codziennie tą droga jeździsz do i z pracy!!!!nie widzisz tego????serio???
mieszkaniec
13:34, 2026-05-29
Bytów: Nagrody burmistrza dla ludzi kultury!
Rozbawiła mnie obecność Henryka R. w tym zacnym gronie. Rzymianie mawiali: pieniądze nie śmierdzą. Mieli rację.
Roma locuta...
13:31, 2026-05-29