Nie o liczbę autobusów toczy się dziś najważniejsza rozmowa w powiecie bytowskim, tylko o coś, co dla mieszkańców zwykle pozostaje niewidoczne. O podatek VAT. O interpretację Krajowej Informacji Skarbowej. O decyzję starosty, który zamiast odpuścić, wybiera drogę sądową.
Autobusy są w tej historii tłem — kosztownym i politycznie nośnym, ale jednak tłem. W centrum stoi konflikt o to, jak powiat ma rozliczyć VAT po zakupie pojazdów i czy samorząd ma prawo zrobić to tak, jak planował od początku.
Powiat kupił 10 autobusów, a w 2026 ma odebrać następnych 7. Pierwszą dziesiątkę wydzierżawiono spółce PKS Bytów SA za 1720 zł miesięcznie od autobusu. I właśnie ten mechanizm — zakup, dzierżawa, odzyskanie podatku — stał się punktem zapalnym.
Powiat liczył, że VAT odzyska w określony sposób. Wystąpił do Krajowej Informacji Skarbowej o interpretację podatkową. Odpowiedź była dla samorządu jak hamulec zaciągnięty w połowie zakrętu. Fiskus uznał, że rozumowanie powiatu jest nieprawidłowe. Według KIS VAT powinien być odliczony od całości zakupu, a nie tylko od wkładu własnego, a okres rozliczania poprzez dzierżawę powinien zostać wyraźnie skrócony — do 5 lat.
Samorząd próbował jeszcze raz. Zlecił ekspertyzę dotyczącą realnego okresu użytkowania autobusów — takiego, który wynika z praktyki technicznej, a nie z urzędowego założenia. Wystąpił o ponowną interpretację. I znów usłyszał „nie”.
Dla wielu samorządów taki moment jest sygnałem: zmienić model, przyjąć narzucone warunki, zamknąć temat. W Bytowie zapadła inna decyzja. Starosta Leszek Waszkiewicz mówi o tym bez wahania.
– Tak, będziemy walczyć do końca.
W jego wypowiedzi nie ma miękkich słów o „rozważaniu” czy „analizowaniu”. Jest przekonanie, że VAT da się odzyskać. Spór dotyczy czasu i ścieżki.
– My ten VAT tak czy siak odzyskamy, tylko jest pytanie kiedy.
To zdanie ustawia całą narrację zarządu powiatu. Nie chodzi o to, czy podatek przepadnie, tylko kiedy wróci do samorządowej kasy — i jak długo potrwa wojna z fiskusem. Na razie władze powiatu były zmuszone do dołożenia kwoty 6,5 miliona złotych do spółki PKS Bytów.
Starosta przypomina też, że powiat ma ustawowy bufor.
– Na złożenie ostatecznego wniosku mamy pięć lat. Myślę, że procedury sądowe się w ciągu pięciu lat skończą.
W tych słowach kryje się stawka. Jeśli powiat wygra, odzyska VAT według własnej logiki, broniąc modelu, który — jak sugerują rozmowy — miał być korzystniejszy niż rozwiązanie narzucone przez KIS. Jeśli przegra, będzie musiał zastosować interpretację fiskusa, a to może oznaczać konieczność korekt rozliczeń, szybsze tempo „oddawania” VAT i ryzyko, że plan finansowy dotyczący autobusów trzeba będzie przebudować jeszcze raz.
Najbardziej realne konsekwencje nie dotyczą papierów, tylko budżetu. Spór o VAT może wpływać na dochody powiatu, płynność finansową i margines bezpieczeństwa przy kolejnych inwestycjach. W samorządach podobne konflikty potrafią ciągnąć się latami, zamrażając część planów albo wymuszając ostrożność w nowych decyzjach.
Wątpliwości dotyczą też ryzyka, które powiat bierze na siebie. Radni zwracają uwagę, że przyjęty model ma charakter autorski i wymaga nie tylko wiedzy, ale i zaufania do osób, które go pilotują. Pada argument, że w takich mechanizmach coś może zaskakiwać i to jest normalne. Pada też stara zasada: kto nie ryzykuje, ten nie ma. Zwraca się uwagę, że inne samorządy, obserwując podobne próby, potrafiły się wycofywać. Powiat bytowski — według deklaracji — zamierza iść dalej.
I tu dochodzimy do pytania, które będzie najważniejsze przez kolejne miesiące, a może lata. Czy starosta rzeczywiście dowiezie spór do końca i wygra z fiskusem, czy też Krajowa Informacja Skarbowa utrzyma swoje stanowisko, a powiat będzie musiał przełknąć tę interpretację jak gorzką pigułkę.
::news{"type":"see-also","item":"22198"}
Mieszkaniec 08:23, 02.01.2026
Czego się nie dotknie ta władza w Bytowie to spartoli 😂
Zamek
J.jeleń
Autobusy
Droga Przybirzyce-Świątkowo
Może w końcu będą pracować fachowcy ?
A nie tylko kolesiostwo w tym mieście będzie!
Marian 09:32, 02.01.2026
Po pierwsze odwołać gościa że stanowiska. Referendum. Po drugie rozumiem, że za proces sądowy zapłaci Waszkiewicz z własnej kieszeni. Słuchaj Waszkiewicz , a 300 000 zł naszych pieniędzy ze szkoły widmo odzyskałeś? Czy może Dareczek odzyskał?
Lesio-Pekaesio16:23, 02.01.2026
Ufff! Aby dociągnąć do emeryturki! A potem, niech się wali, niech się pali!
I co mi zrobicie?
Pozostałe komentarze
bubu10:15, 02.01.2026
Samorządy nie powinny prowadzić działalności gospodarczej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Chcą wspólnie wypromować Borzytuchom
Fajna akcja zrzeszająca chętne osoby z gminy Borzytuchom, ale my powinniśmy pójść dalej. Patronat gminy bytów, czy też starostwa (jako powiatu) aby promować naszą krainę. Noclegownie, agroturystyka - tego jest pełno w całej Polsce, a w dodatku Bytów i okolice są pośrodku niczego, do nas trzeba specjalnie przyjechać, bo nie jesteśmy "po drodze". Szukałabym dla naszego regionu niszy do docelowych grób społecznych: prywatność dla show bizu, wyścigi biegaczy, kolarzy,motoryzacyjne w naszych borach. Musimy być pionierami a nie podążać za trendami (jak w biznesie).
Bożydar Bytowski
11:16, 2026-04-09
Budowa DINO w Studzienicach WYSTARTOWAŁA!
Jak to kiedy? Nigdy
Janusz
10:12, 2026-04-09
Niebezpieczna kałuża w Rzepnicy
„Mała kałuża" – ulubione określenie osób, które nie muszą przez nią codziennie przechodzić 😉 Dla mieszkańców to nie jest żadna błahostka, tylko codzienny slalom między wodą, samochodami jeżdżącymi pod samymi furtkami i… skrzynką elektryczną stojącą w wodzie. Ale może faktycznie nie ma co przesadzać – jeszcze chwila i będziemy mieć oficjalne kąpielisko osiedlowe albo łowisko dla początkujących wędkarzy 🎣 W końcu infrastruktura już prawie jest… tylko trochę nietypowa. A tak serio – ludzie nie zgłaszają takich rzeczy dla rozrywki, tylko dlatego, że chcą normalnie i bezpiecznie dojść do własnego domu. Może czas przestać to nazywać ,,kałużą" i zacząć traktować jak problem, który naprawdę trzeba rozwiązać.Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem niektórych komentarzy pod tym tematem – naprawdę trudno pojąć, jak można to bagatelizować, kiedy ktoś musi się z tym mierzyć na co dzień.
Beti
10:02, 2026-04-09
Budowa DINO w Studzienicach WYSTARTOWAŁA!
A w Tuchomiu dalej nic...
Dino
09:03, 2026-04-09