Starosta Leszek Waszkiewicz próbuję wytłumaczyć przyczynę oblodzenia na drogach powiatowych. FOT. AI ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Śliskie nawierzchnie, chwila nieuwagi i o kolizję nietrudno. Miniony tydzień na drogach powiatu bytowskiego upłynął pod znakiem stłuczek, zderzeń lusterkami i niestety kierowców wsiadających za kółko na podwójnym gazie. Policjanci mieli pełne ręce roboty, a winowajcy musieli sięgnąć głęboko do portfela.
Zimowa aura bywa bezlitosna, o czym dobitnie przekonali się zmotoryzowani w naszym regionie. Wystarczy ułamek sekundy na oblodzonej drodze, by stracić panowanie nad pojazdem. Doskonałym przykładem są liczne obcierki lusterkami podczas wymijania, które kończyły się uszkodzeniami pojazdów.
Na trasie Jasień-Obrowo 40-letni kierowca Volkswagena Craftera oraz 25-latka w Renault Traffic nie zachowali odpowiedniego odstępu. Podobnie było w Mądrzechowie, gdzie zderzyli się 42-latek w ciężarowym Mercedesie i 36-letnia kobieta kierująca Oplem, a także na trasie Pomysk Mały-Soszyca z udziałem 67-latka w Volvo i 47-latki w Skodzie. Do podobnej sytuacji doszło również w Zagonach między 22-latką w Volkswagenie Polo a 55-letnim kierowcą Skody. W większości tych przypadków sprawę zamykano uznaniem winy obopólnej.
- Obaj kierujący poczuwali się do winy. Jak sami stwierdzili, z uwagi na trudne warunki drogowe doszło do zderzenia, więc zostali jedynie pouczeni - opowiada Dawid Łaszcz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.
Niestety, nie wszyscy kierowcy potrafią wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. W Bytowie kierowca Volkswagena stoczył się ze wzniesienia, uderzył w zaparkowane Polo należące do 31-latki i po prostu odjechał z miejsca zdarzenia. Na szczęście policjantom szybko udało się ustalić jego tożsamość.
Znacznie więcej zniszczeń zostawił po sobie kierowca ciężarowego Mercedesa w miejscowości Gałąźnia Wielka. Uderzył w ogrodzenie posesji oraz słup energetyczny, po czym uciekł przed przyjazdem służb. Mundurowi prowadzą intensywne czynności, by pociągnąć go do odpowiedzialności.
Zupełnie niespodziewany finał miała z kolei kolizja w Podkomorzycach. 33-latek w sportowej Cuprze uderzył w lewy bok Volvo, którym jechała 52-letnia kobieta. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1020 złotych, jednak podczas rutynowego sprawdzania danych wyszło na jaw, że poszkodowana kobieta w ogóle nie powinna prowadzić auta.
- Okazało się, że kierująca pojazdem mechanicznym naruszyła aktualną decyzję starosty o cofnięciu uprawnień. Prowadzimy w tej sprawie dalsze postępowanie, które znajdzie swój finał w sądzie - informuje policja.
Prawdziwą plagą na drogach wciąż pozostają nietrzeźwi kierujący. W samym Miastku wpadło aż trzech mężczyzn, którzy prowadzili pojazdy po alkoholu. Rekordzistą okazał się 41-letni kierowca Volkswagena Caddy, który miał w organizmie prawie promil alkoholu. Z kolei 45-latek we Fiacie oraz 30-latek w Hondzie również poniosą surowe konsekwencje swoich lekkomyślnych decyzji.
Zimowe warunki sprawiały też, że kierowcy w obronie przed czołówką ratowali się ucieczką na pobocze. W Czarnicy 40-latek w Toyocie widząc wpadające w poślizg Renault, za którego kierownicą siedział 46-letni mężczyzna, zjechał z drogi i zatrzymał pojazd. Niestety, nie uchroniło go to przed uderzeniem. Sprawca otrzymał srogi mandat, a dodatkowo wyszło na jaw, że jego auto nie posiadało aktualnych badań technicznych.
Z kolei w Dolsku 58-latek w Citroenie miał bliskie spotkanie z sarną, która nagle wybiegła z lasu wprost pod koła. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało.
Zimowa aura po raz kolejny wywołała natomiast gorące dyskusje wśród zmotoryzowanych. Wielu mieszkańców powiatu bytowskiego z dozą zazdrości spogląda w stronę sąsiedniego powiatu chojnickiego, gdzie lokalne trasy są zazwyczaj szybciej "czarne", podczas gdy u nas na jezdniach często zalega jeszcze ubity śnieg. W przestrzeni publicznej natychmiast pojawiły się spekulacje i domysły, że tamtejszy samorząd dysponuje po prostu znacznie większym budżetem i dlatego sprawniej radzi sobie z zimowym paraliżem.
- W powiecie chojnickim generalnie spadło zdecydowanie mniej śniegu. Może i mają więcej pieniędzy, ale pierwsza, podstawowa przyczyna jest taka, że tam było po prostu mniej opadów – odpiera zarzuty starosta Leszek Waszkiewicz.
[ZT]23237[/ZT]
Jarek20:21, 20.02.2026
Ludzie,składajcie sprawy do sądów za zaniedbania w odśniezaniu dróg i chodników, dlaczego macie być współwinni kolizji jeżeli pobocze jest oblodzone i nie ma takiej szerokości jak przy dobrych warunkach pogodowych.
Zarządca drogi też ponosi odpowiedzialność za jej utrzymanie !!!!
Mario20:29, 20.02.2026
Tłumaczenie ze w Chojnickim powiecie mniej było opadów przypomina mi pewną scenkę z filmu. Jest zima to musi być zimno :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zamarznięty jogurt JAK POCISK! Zuchwały ATAK WANDALA
Mam nadzieję ze go złapia. Oczywiscie kara za zagrożenie w ruchu lądowym oraz terroryzm, a nie tylko mandacik.
Mario
20:47, 2026-02-20
Zamarznięty jogurt JAK POCISK! Zuchwały ATAK WANDALA
Może warto by było sprawdzić kamery na stacji paliw oraz w firmie w Ciecholewach ?
Ja
20:37, 2026-02-20
Zamarznięty jogurt JAK POCISK! Zuchwały ATAK WANDALA
A co ten Redaktor Kapusta to ten nasz Olek co taki przemądrzały był i ciągle komentował ?
Bytowiak
20:36, 2026-02-20
Lodowa PUŁAPKA w powiecie bytowskim
Drogi gminne też nie odśnieżane- rano jest problem wyjechać że wsi. Złożona już oficjalnie skarga do Burmistrza Miasta Bytów. Co ciekawe Panowie idpiwiedzialni nawet nie wiedzieli, że mają te drogi odśnieżać. A dobrze pamiętam jak temperatury były plusowe a po mieście piaskarki jeździły- paranoja. Kto na tych darmozjadów głosuje nie mam pojęcia, z roku na rok jest coraz gorzej
Pomyskie szosy
20:31, 2026-02-20