Zamknij

Dodaj komentarz

WODY I LASY POD KONTROLĄ. Raport bytowskiego starostwa

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 10:00, 23.02.2026 Aktualizacja: 14:28, 21.02.2026
Skomentuj WODY I LASY POD KONTROLĄ. Raport bytowskiego starostwa Kontrole zarybiania, zakazy połowów sieciowych i nadzór nad sanitarną wycinką drzew to urzędnicza codzienność w powiecie bytowskim

Tysiące hektarów prywatnych lasów i dziesiątki jezior pod urzędniczą lupą. Sprawdzamy, jak w praktyce wygląda zarządzanie środowiskiem w powiecie bytowskim, z jakimi problemami mierzą się służby i dlaczego na niektórych akwenach wprowadzono całkowity zakaz komercyjnego połowu ryb.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

​Starostwo Powiatowe w Bytowie sprawuje nadzór nad 78 jeziorami. Urzędnicy wydziału rolnictwa i środowiska regularnie weryfikują w terenie działania dzierżawców tych akwenów. W minionym roku przeprowadzono kilkanaście szczegółowych kontroli gospodarki wodnej, które skupiały się między innymi na prawidłowym przebiegu procesu odtwarzania populacji ryb. Jak wyjaśnia naczelnik wydziału rolnictwa, Agnieszka Depka-Prądzyńska, procedura ta podlega ścisłemu monitoringowi.

​- Zgodnie z zapisami umowy o dzierżawie, zarybianie jezior dokonywane jest zawsze w obecności przedstawiciela starosty. Jeśli tylko otrzymujemy informacje o planowanym działaniu, to w każdym takim zarybieniu uczestniczymy - zapewnia naczelnik.

​Istotną zmianą, która uderzyła w część środowiska rybackiego, jest całkowity zakaz komercyjnego połowu sieciami na jeziorach objętych szczególną ochroną przyrodniczą, takich jak jeziora lobeliowe. Od dłuższego czasu starostwo nie wydaje już pozwoleń na tego typu działalność zarobkową, dopuszczając wyłącznie amatorski połów na wędkę. Urząd wydał w zamian blisko 400 kart wędkarskich. Na wodach pojawiają się również patrole Społecznej Straży Rybackiej, która przy finansowym wsparciu powiatu walczy z narastającym problemem kłusownictwa.

​Równie skomplikowanie wygląda sytuacja w gospodarce leśnej. Urzędnicy nadzorują blisko dwanaście tysięcy hektarów prywatnych lasów, współpracując w tym zakresie z dziewięcioma lokalnymi nadleśnictwami. Utrzymanie tego aparatu nadzoru kosztowało w minionym roku niemal 286 tysięcy złotych. Lasy to jednak trudny teren, na którym urzędnicze plany brutalnie weryfikuje pogoda. Skutki zimowych anomalii wymagały od służb szybkiej interwencji. Agnieszka Depka-Prądzyńska tłumaczy to konkretnymi zdarzeniami losowymi.

​- Wydaliśmy kilkadziesiąt decyzji dotyczących obowiązku wykonania zrębów sanitarnych. Wynikało to ze znacznych uszkodzeń drzewostanu, które spowodowała potężna okiść śnieżna w styczniu ubiegłego roku.

​Zarządzanie tak rozległym środowiskiem to również potężna machina biurokratyczna. W ubiegłym roku wydano ponad tysiąc zaświadczeń dotyczących planów urządzenia lasu. Ostatecznie zamknięto także ciągnące się od lat wypłaty odszkodowań za zniszczenia po głośnej nawałnicy z 2017 roku.

[ZT]2254[/ZT]

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%