Sytuacja płacowa nauczycieli w powiecie bytowskim za ubiegły rok wyglądała stabilnie, a budżet samorządu nie został obciążony koniecznością wypłaty wyrównań. Choć dane finansowe napawały optymizmem, to nad lokalną edukacją gromadzą się ciemne chmury związane z nadchodzącą luką pokoleniową.
Obecnie powiatowy system oświaty funkcjonuje bez zakłóceń, a naczelnik Dariusz Glazik zapewnia o prawidłowym poziomie płac na wszystkich szczeblach. Wszystkie wymagane prawem średnie są w pełni realizowane. Samorząd nie musi więc wydawać dodatkowych środków na tzw. dodatki uzupełniające, co chroni lokalne finanse przed niespodziewanymi kosztami. Jednak uwaga opinii publicznej przesuwa się w stronę nadchodzącej zapaści demograficznej.
- Najważniejsza konkluzja za rok 2025 jest taka, że wynagrodzenia naszych nauczycieli są kształtowane w sposób prawidłowy. Osiągamy wszystkie wymagane prawem średnie na wszystkich stopniach awansu. W konsekwencji skutkuje to brakiem konieczności wypłaty jednorazowego dodatku uzupełniającego, więc skutku finansowego dla budżetu powiatu nie ma - informuje Glazik.
Mimo dobrej kondycji finansowej, statystyki kadrowe budzą realny niepokój. Grupa nauczycieli dyplomowanych stanowi aż 76% wszystkich pracowników, podczas gdy młodzi pedagodzy to zaledwie 10% kadry. Tak duża dysproporcja zwiastuje ogromne problemy z obsadą stanowisk w perspektywie najbliższych pięciu lat, gdy starsi koledzy odejdą na zasłużone emerytury.
- Za pięć lat czeka nas zapaść na rynku nauczycieli, ponieważ większość to osoby w wieku tuż przedemerytalnym. Tych ludzi po prostu nie ma. Do tego dochodzi zapaść demograficzna. W kraju rodzi się obecnie około 200 tysięcy dzieci, podczas gdy w rocznikach powojennych było ich 800 tysięcy. To nie jest kryzys, z którego się wychodzi, to jest zapaść, do której musimy się przygotować
Radny Zbigniew Dróżdż apeluje o intensyfikację działań informacyjnych skierowanych do absolwentów. Podkreśla on, że młodzi ludzie potrzebują jasnego sygnału, że zawód nauczyciela to pewna przyszłość i gwarancja stabilnej pracy w naszym regionie. Odpowiednie poinformowanie młodzieży to klucz do zapełnienia nadchodzącej luki kadrowej.
- Chciałbym dopytać, czy powiat prowadzi akcje promocyjne, aby lokalne środowisko widziało te potrzeby? Czy młodzi ludzie wiedzą, że wybierając ten zawód, mają realną szansę na otrzymanie pracy za kilka lat tutaj, na miejscu?
Samorząd podejmuje próby walki z tym zjawiskiem poprzez organizację targów edukacji i pracy. Już niebawem w bytowskim ogólniaku odbędzie się kolejna edycja targów szkół wyższych, podczas których powiat promuje atrakcyjność zawodu pedagoga. To jedna z wielu inicjatyw, które mają przyciągnąć nowe talenty do lokalnych placówek oświatowych.
- Organizujemy różnego rodzaju eventy, takie jak targi edukacji czy dni otwarte, aby uatrakcyjnić postrzeganie tego zawodu wśród osób młodych. Robimy w tej kwestii wszystko, co w naszych rękach, choć borykamy się z ogólnopolskim problemem braku chętnych na studia pedagogiczne - podkreśla naczelnik.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Lesio13:39, 03.03.2026
Glazik Dariusz😃 Darunio 😃 Naczelnik wydzialu edukacji, niesamowite🙃
konserwator23:20, 03.03.2026
Spokojna twoja kapusta, starzy przejdą na emeryturę właśnie wtedy, gdy do szkół dotrze zapaść demograficzna. Sytuacja się wyrówna. Wystarczy tych nauczycieli starej daty, którzy pracują z powołania dla idei krzewienia wiedzy na 2 podstawówki i 1 ponadpodstawową. A że młodzi się nie garną do tego biznesu? Sami sobie jesteście winni. Od lat trąbi się w mediach o żenujących zarobkach nauczycieli i wymaga, aby byli świętsi od papieża. Tutaj natomiast inna śpiewka - regularnie wypisujecie, że pensje oświaty ciągną gminne budżety na dno i robicie sensacje, bo ktoś zarabia astronomiczną sumę 11 k brutto, ale że pracuje jak dziki osioł na 2 etaty, to już jest przemilczane. Dokładnie tak budujecie atmosferę niechęci do tego zawodu. Młodzi mają gdzieś studiowanie przez 5 lat, nieustanne dokształcanie się za pensję na poziomie najniższej krajowej i wysłuchiwanie, że się jest pasożytem, bo uczniowie mają 2 miesiące wolnego. Nowe pokolenie woli robić w Żabce i zarobić tyle samo.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szpital Powiatu Bytowskiego NA PLUSIE. Jest ZYSK
To jest zysk czy strata? Nie pisz bzdur, tylko napisz że szpital ma długi i pisz prawdę i tylko prawdę a będzie Ci to wynagrodzone przed Sądem Ostatecznym.
św. Franciszek
14:49, 2026-06-12
Miastko będzie miało aż 14 połączeń dziennie do Słupska
Miastko do Słupska ma połączenia PKP i teraz kolejne PKS. A po 16:00 nie ma żadnego połączenia ze Słupska do Bytowa. Niezłe odklejenie planistów od połączeń. Bytowiacy, studenciaki przecież bogaci, mogą bujać się wlasnymi furami.
Bytowiak
12:27, 2026-06-12
Miastko będzie miało aż 14 połączeń dziennie do Słupska
A co z Bytowem??? Nie mamy pociągów a połączeń autobusowych co kot napłakał....Z Bytowa jest ciężko sie wydostać o czym wiedzą studenci i osoby które jeżdzą do lekarzy specjalistów w innych miastach bo tych u nas również brakuje. Kiedy ktoś pomyśli o Bytowianach ???
ABytów???
11:55, 2026-06-12
W Tuchomiu powstanie schron dla 15 osób
Hahahhahahahahahahaha 15 osób rozmach jak skuwesen 🤣
Ja
10:47, 2026-06-12