Zamknij

Dodaj komentarz

Powiatowa oświata “NA KRAWĘDZI” demograficznej zapaści. Miliony strat i pałac w ruinie

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 07:00, 04.03.2026 Aktualizacja: 23:08, 01.03.2026
Skomentuj Powiatowa oświata “NA KRAWĘDZI” demograficznej zapaści. Miliony strat i pałac Władze powiatu debatują na temat przyszłości SOSW w Tursku

Niż demograficzny uderza w polskie szkoły z niespotykaną siłą, a powiat bytowski nie jest tu żadnym wyjątkiem. Drastyczny spadek urodzeń, pustoszejące szkoły i rosnące w lawinowym tempie koszty utrzymania placówek to zaledwie wierzchołek góry lodowej, z którą muszą zmierzyć się lokalni samorządowcy. Najbardziej palącym problemem okazuje się jednak edukacja specjalna. Mimo ogromnego zapotrzebowania społecznego i rosnącej liczby dzieci wymagających fachowej opieki, rozwój tej gałęzi oświaty jest brutalnie duszony przez ograniczenia lokalowe zabytkowego pałacu w Tursku. Władze stają przed najtrudniejszymi decyzjami od dekad. Na stole leżą scenariusze oznaczające prawdziwą rewolucję w regionie.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

​Skala wyzwań, przed którymi stoi powiat, staje się jasna po analizie twardych danych. Pod samorządowymi skrzydłami funkcjonuje aż jedenastu gigantów oświatowych. To zespoły szkół ponadpodstawowych, w których kształci się ponad 2700 uczniów w 102 oddziałach, dwa ośrodki szkolno-wychowawcze w Bytowie i Tursku, obejmujące opieką 233 wychowanków w 35 oddziałach, a do tego prężnie działające poradnie psychologiczno-pedagogiczne, Młodzieżowy Dom Kultury w Miastku oraz Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej. Utrzymanie tego potężnego organizmu kosztuje krocie. Tylko w minionym roku samorząd musiał dołożyć z własnej kieszeni okrągłe 4,3 miliona złotych do subwencji oświatowej, by pokryć same wydatki bieżące. To co prawda spora poprawa w stosunku do najtrudniejszych lat pandemii, kiedy deficyt sięgał blisko 6,7 miliona, ale kwota nadal wywiera olbrzymią presję na budżet.

​Sytuacja finansowa poszczególnych szkół to naczynia połączone z liczebnością klas. Z perspektywy wskaźników ekonomicznych, optymalny oddział powinien liczyć równo trzydzieści osób. W bytowskim liceum ogólnokształcącym czy w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych ten parametr udaje się utrzymać niemal perfekcyjnie. Ekonomik z Bytowa, przy pełnym obłożeniu wszystkich klas, zamknął rok imponującym plusem w wysokości niemal 50 tysięcy złotych. Schody zaczynają się w momencie, gdy uczniów jest mniej. Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Miastku ze średnią 26,6 ucznia w klasie, wygenerował w zeszłym roku największą dziurę budżetową na poziomie aż 1,3 miliona złotych. Z czego to wynika? Przekroczenie bariery 24-25 osób wymusza prawnie kosztowne podziały klas na mniejsze grupy podczas zajęć z języków obcych i informatyki. Z kolei w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Łodzierzy, gdzie w technikum uczy się średnio zaledwie 16,3 osoby, strata przekroczyła 439 tys. złotych. Oczywiście, placówki potrafią też zarabiać, organizując komercyjne wynajmy czy kursy – szkoły przyniosły łącznie aż 2,6 miliona złotych dochodu, z czego fenomenalne 930 tysięcy to zasługa świetnie funkcjonującego Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej.

​Prawdziwe wyzwanie kryje się jednak w demografii, która dla szkół ponadpodstawowych jawi się jako tykająca bomba.

​- W Polsce tuż po wojnie rodziło się średnio osiemset tysięcy dzieci rocznie, natomiast obecnie ta liczba drastycznie spadła do zaledwie dwustu tysięcy. To nie jest zwykły kryzys, lecz prawdziwa zapaść demograficzna, z której tak łatwo nie wyjdziemy. Nasze szkoły w pełni odczują ten brak za około dziesięć lat - przewiduje Dariusz Glazik, naczelnik wydziału edukacji.

​Statystyki dotyczące gminy Miastko mrożą krew w żyłach. Liczba urodzeń w ciągu ostatnich pięciu lat spadła tam o 46 procent. Analizując dane z przedszkoli, spadek wśród dzisiejszych czterolatków wynosi aż 40 procent w stosunku do starszych roczników – liczba maluchów skurczyła się tam ze 145 do 114. Z kolei poradnie psychologiczno-pedagogiczne w ciągu zaledwie trzech lat zanotowały spadek liczby podopiecznych o blisko jedną piątą. Problem w tym, że pomimo malejącej ogólnej populacji, systematycznie rośnie liczba dzieci wymagających specjalistycznej opieki. Aż jedna trzecia podopiecznych poradni wymaga fachowej diagnozy.

​System finansowania teoretycznie promuje edukację specjalną – uczeń z autyzmem lub zespołem Aspergera gwarantuje subwencję na poziomie 100 tysięcy złotych, czyli aż dziesięciokrotnie wyższą niż uczeń w standardowym liceum. Niestety, koszty funkcjonowania ośrodków również są gigantyczne. Średni koszt utrzymania ucznia w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Bytowie to blisko 71 tysięcy złotych przy subwencji wynoszącej 64 tysiące. 

W Tursku sytuacja jest jeszcze bardziej napięta, zwłaszcza w obszarze internatu, gdzie utrzymanie każdego z zaledwie 33 wychowanków pochłania aż 95 tysięcy złotych, przy dofinansowaniu wynoszącym niecałe 61 tysięcy. Wynik finansowy Turska to niemal 1,25 miliona złotych na minusie.

​Dlaczego SOSW w Tursku nie przynosi dochodów i nie potrafi w pełni rozwinąć skrzydeł, tak jak bytowska placówka oferująca aż sześć różnych form wsparcia? Odpowiedź kryje się w zabytkowych, pękających po szwach murach. Ośrodek oferuje dziś zaledwie szkołę podstawową, szkołę przysposabiającą do pracy oraz internat. Nie ma tam szans na wczesne wspomaganie rozwoju, przedszkole czy szkołę branżową, chociaż samorząd dysponuje świetnie wykształconą kadrą specjalistów. Zapotrzebowanie w samym Miastku jest ogromne: na przedszkole czeka 15 maluchów, a w okolicznych szkołach podstawowych uczy się aż 83 uczniów z orzeczeniami o niepełnosprawności, którzy po ósmej klasie zasilą szkoły branżowe poza powiatem.

​- Z powodu absolutnego braku miejsca nawet dawny pokój wychowawców musieliśmy zaadaptować, aby móc przyjąć pod swój dach chociażby trójkę dodatkowych podopiecznych. Nasz potencjał lokalowy wyczerpał się całkowicie - informuje naczelnik. 

​W obliczu tych suchych, bezlitosnych faktów, zarząd powiatu przedstawił dwa konkretne scenariusze. Pierwszy, wyjątkowo racjonalny i opłacalny finansowo, zakłada swoistą roszadę budynkową. Ośrodek z Turska miałby zostać przeniesiony do znacznie większych gmachów obecnego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Łodzierzy. Kształcenie zawodowe z Łodzierzy zostałoby z kolei przeniesione do samego Miastka, do budynku Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Chrobrego, z którego części chce zrezygnować miejscowy burmistrz. To pozwoliłoby nareszcie otworzyć specjalne przedszkole i szkołę branżową w nowych murach SOSW, ułatwiając jednocześnie dojazd uczniom szkół zawodowych do miejskiego centrum.

​Drugi wariant to budowa całkowicie nowego obiektu w okolicach szpitala w Miastku. To jednak potężna inwestycja szacowana na ponad 20 milionów złotych. Wybranie tej drogi zamroziłoby wszelkie inne powiatowe inwestycje oświatowe na kilkanaście lat. Co gorsza, pozyskanie funduszy unijnych na budowę nowej szkoły specjalnej jest praktycznie niemożliwe ze względu na unijny nacisk na edukację włączającą. Co więcej, stawianie potężnego gmachu w obliczu załamania demograficznego sprawi, że za dekadę samorząd będzie musiał utrzymywać w Miastku trzy ogromne, niemal puste budynki szkół średnich. Czas na trudne decyzje kurczy się w zastraszającym tempie.

[ZT]23375[/ZT]

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Stabilne pensje i demograficzna “BOMBA”

Spokojna twoja kapusta, starzy przejdą na emeryturę właśnie wtedy, gdy do szkół dotrze zapaść demograficzna. Sytuacja się wyrówna. Wystarczy tych nauczycieli starej daty, którzy pracują z powołania dla idei krzewienia wiedzy na 2 podstawówki i 1 ponadpodstawową. A że młodzi się nie garną do tego biznesu? Sami sobie jesteście winni. Od lat trąbi się w mediach o żenujących zarobkach nauczycieli i wymaga, aby byli świętsi od papieża. Tutaj natomiast inna śpiewka - regularnie wypisujecie, że pensje oświaty ciągną gminne budżety na dno i robicie sensacje, bo ktoś zarabia astronomiczną sumę 11 k brutto, ale że pracuje jak dziki osioł na 2 etaty, to już jest przemilczane. Dokładnie tak budujecie atmosferę niechęci do tego zawodu. Młodzi mają gdzieś studiowanie przez 5 lat, nieustanne dokształcanie się za pensję na poziomie najniższej krajowej i wysłuchiwanie, że się jest pasożytem, bo uczniowie mają 2 miesiące wolnego. Nowe pokolenie woli robić w Żabce i zarobić tyle samo.

konserwator

23:20, 2026-03-03

Dakar od kuchni. Ekipa z Bytowa na pustyni

A Pani Hasulak znowu patoprofeske z telefonem uprawiała?

Hasulak media?

22:07, 2026-03-03

WALCZĄ o miliony z VAT-u

Czyli że jadę nowym niewygodnym autobusem będę jeździł dziurawą drogą?A powiat kasuję jeszcze dzierżawę miesięczna za każdy autobus. Czyli pks dostaje dotację od powiatu płaci za dzierżawę i w końcu wychodzi i tak na minus.A pan kierownik i starosta się chwali jak to jest pięknie.Ai tak pks i starostwo wychodzi na minusie

Pasażer

20:42, 2026-03-03

MEDAL dla Maszlucha, a ekspresówka przez… Miastko?

Ale za to gmina zbuduje nam obwodnicę Niezabyszewa

Nezabyszewiak

16:44, 2026-03-03

0%