W poniedziałek nad rynkiem w Bytowie uniosła się chmura chemicznych oparów. Sytuacja miała związek z faktem, iż pracownik wodociągów podczas rutynowego uzupełnienia zbiorników nieumyślnie zmieszał dwie aktywne substancje, wykorzystywane do oczyszczenia wody. Na miejscu niemal natychmiast pojawiło się 7 zastępów straży pożarnej.
- Zdarzenie miało miejsce w pomieszczeniu technicznym, znajdującym się pod fontanną. Pracownik, gdy uświadomił sobie co zrobił, natychmiast opuścił to pomieszczenie poprzez właz i wezwał służby mundurowe. Na szczęście pracownikowi nic się nie stało. Przez wspomniany właz chemiczna chmura zaczęła wydostawać się na powierzchnie - mówi Marcin Rychter, dyrektor spółki Wodociągi Miejskie w Bytowie.
W akcji wzięło udział 21 strażaków wyposażonych w skafandry chemiczne i aparaty chroniące drogi oddechowe. Mundurowi wygrodzili na rynku strefę bezpieczeństwa, dzięki czemu żaden mieszkaniec Bytowa nie został poszkodowany.
- Substancja nie uległa rozproszeniu, wiec łatwo nam było zminimalizować wyciek, a chemikalia nie zatruły fontanny. Wspomnianą substancję zabezpieczyliśmy i przenieśliśmy do naszych pojemników. Następnie została ona przekazana oczyszczalni ścieków, gdzie została rozcieńczona. Po unieszkodliwieniu czynnika, przyjęły go wodociągi miejskie, które będą odpowiedzialne za jego utylizacje - mówi bryg. Krzysztof Rychter, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Bytowie.
Do zdarzenia doszło w wyniku błędu pracownika. W pomieszczeniu technicznym fontanny znajdują się dwa zbiorniki. W jednym znajduje się podchlorek sodu, który oczyszcza wodę, a w drugim jest kwas siarkowy, dzięki któremu fontanna nie zarasta glonami.
- To był błąd pracownika. Pomieszał on dwie substancje chemiczne, w wyniku czego podcholerek sodu przeszedł ze stanu ciekłego w gazowy tworząc mgłę. Podcholerek sodu w wysokim stężeniu może podrażniać zarówno drogi oddechowe, jak i skórę. Pracownika, który zawinił, czeka teraz rozmowa i powtórne szkolenie z zakresu wykorzystywania substancji chemicznych. Zbiorniki w pomieszczeniu zostaną także dodatkowo oznakowane, aby więcej do takich pomyłek nie dochodziło - mówi dyrektor spółki Wodociągi Miejskie w Bytowie.
CHCESZ WIĘCEJ INFORMACJI? CZYTAJ DARMOWE WIEŚCI Z POWIATU!
SKUTECZNA REKLAMA? TYLKO U NAS! Darmowa gazeta WIEŚCI Z POWIATU (nakład 30 000 szt.) + portale informacyjne (www.ibytow.pl www.miastko24.pl www.iszczecinek.pl ) + Gazeta Miastecka + GRATIS Spotted Bytów
tel. 513 313 112 e-mail: [email protected]

bhp15:56, 19.09.2022
"Pracownika, który zawinił, czeka teraz rozmowa" - no i jak to w Polsce - trzeba zganić chłopa bo się pomylił.🙄 Ale z drugiej strony facet zasłużył na uznanie, sam zreflektował się co się stało i powiadomił służby, zachował się przytomnie i odpowiedzialnie 👍 - i to się ceni !!! - szacun dla tego Pana ! 👍 🤠
darek08:32, 20.09.2022
"Podcholerek sodu? czy aby na pewno? 🤣 .. jak widać pełen profesjonalizm..😐
WRZE w spółce PKS. Kierownik ZWARA na celowniku
Nie tylko slodkopierdzacy, ale tez likwidator. Krzysiu, oj Krzysiu
Mirek
07:55, 2026-01-13
WRZE w spółce PKS. Kierownik ZWARA na celowniku
Charakterystyka, zawarta w liście do redakcji pasuje doskonale do osobnika, który jeszcze nie tak dawno kierował bytowskim PKSem. Panie Zwara, Pan się nie boj! Tylko czekać, jak stanie Pan na czele bytowskiego powiatu.🤣
z Bytowa
07:55, 2026-01-13
Kołczygłowy w żałobie. NIE ŻYJE Zbigniew Łącki
Lokalna sprawiedliwość, kropla w morzu potrzeb, zresztą jak ktoś jest w zaawansowanym wieku to nie ma się co dziwić, lepiej napiszcie ilu młodych ludzi straciło zdrowie w tych firmach(ile było wypadków przy pracy z winy pracodawcy, czyli 99% zazwyczaj
Łódź
21:27, 2026-01-12
Kołczygłowy w żałobie. NIE ŻYJE Zbigniew Łącki
Ostatnio jeden po drugim odchodzą szefowie największych lokalnych firm...fatum?
....
21:17, 2026-01-12