Prozwierzęca wolontariuszka Katarzyna Kamińska jest zbulwersowana tym co wydarzyło się w sąsiednim powiecie kartuskim, w gminie Sierakowice. Przy drodze w miejscowości Gowidlino kilkanaście dni temu znaleziono konającego psa. Łaciaty kundelek miał liczne obrażenia. Dzięki zaangażowaniu ludzi i wyznaczeniu nagrody w wysokości 1000 zł udało się trafić na trop domniemanego sprawcy. Znany jest już nawet jego dokładny adres w pobliskiej gminie Sulęczyno.
- Domniemany sprawca został już wskazany i przesłuchany przez policję - informuje Katarzyna Kamińska, wolontariuszka niezwiązana z żadną organizacją prozwierzęcą.
Jak opowiada, od dłuższego czasu działa na własną rękę. Pomaga zwierzętom. W tym przypadku zgłosiła się do niej kobieta, która znalazła tego psa przy drodze. Relacjonowała, że pozostali kierowcy obojętnie obok niego przejeżdżali. Najprawdopodobniej sądzili, że zwierzę zostało potrącone i nie żyje. Zauważyła ruch gałki ocznej i natychmiast zabrała go do kliniki weterynaryjnej. Natomiast Katarzyna Kamińska wyznaczyła nagrodę 1000 zł za znalezienie sprawcy. Pomogło. Zgłosili się ludzie, którzy skojarzyli psa z właścicielem. Oznajmili, że na wskazanej posesji nie pierwszy raz dochodziło do maltretowania zwierząt. Najprawdopodobniej sprawca wywiózł psa do sąsiedniej gminy Sierakowice, aby zatrzeć ślady.
::news{"type":"see-also","item":"7761"}
Łaciatego kundelka znaleziono na początku grudnia na poboczu drogi w Gowidlinie. Pies był w stanie głębokiej hipotermii, jego tętno było słabo wyczuwalne. Ponadto był przeraźliwie wychudzony, a skórę pokrywały kolonie pcheł. Był lękliwy. Od początku podejrzewano, że pies został skatowany. W wyniku badań weterynaryjnych ustalono, że miał krwiaka w okolicach szyi oraz zmiażdżoną tchawicę. Wolontariusze próbowali go uratować. Psa zawieziono do trójmiejskiej kliniki weterynaryjnej. Niestety, nie przeżył.
Jednocześnie sprawę zgłoszono do Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. Już po kilkunastu dniach pojawił się trop. Prawdopodobny sprawca może być mieszkańcem gminy Sulęczyno.
- Policjanci będą docierać do osób, które mogłyby być świadkami tego zdarzenia oraz do właściciela. Postępowanie ma wyjaśnić kto dopuścił się tego czynu oraz czy złamane zostały przepisy prawa - mówi Aldona Domaszk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
::addons{"type":"alert"}
Maciej 18:14, 28.12.2022
PODAC DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI IMIE I NAZWISKO SPRAWCY!!!!. ZROBIMY TOBIE TO SAMO DRANIU. JAK MASZ PROBLEM TO IDZ DO LEKARZA.
Ania Ania 20:20, 28.12.2022
Zgadzam się w 100%
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Skarga od sąsiadów, nerwowa reakcja w Bytowie
Czy ten Pan sypie piasek z paki w trakcie jazdy pojazdu ? Gdzie są służby ? A co gdyby spadł nie ma żadnych zabezpieczeń ? Gdzie jest państwowa inspekcja pracy? Czy życie tego Pana jest tego warte? Ludzie opanujcie się !
Bhp
18:14, 2026-04-04
Miliony z kopalni i polityczna awantura w Lipnicy
Inwestor będzie tak długo dopóki będzie surowiec w ziemi, w przypadku kopalni nie ma innego scenariusza - Więc trzeba wykorzystać go na maxa
Mateusz
14:34, 2026-04-04
Miliony z kopalni i polityczna awantura w Lipnicy
Jeśli spółka ma rozbudować kopalnie na kolejne 300 hektarów to oczywistym jest ze umowa eksploatacyjna też musi być na nowo negocjowana. Brawo Holcim, urobili lokalnych polityków jak dzieci za paczkę czekoladek.
Mateusz
14:31, 2026-04-04
Z POZYCJI SIŁY… RONDO zabierze im ogród i klientów
Absurd , zrobić rondo bo na cześć inwestycji jest dofinansowanie. Naprawy wymaga parking koło pomnika, sam pomnik wymaga rewitalizacji. Na ul. Przemysłowej za stacja Moya nie można dojechać na myjnie bezdotykowa bo dziury mają ponad pół metra szerokości!! Ale na bzdurnne i nie potrzebne rondo znaleźli w mieście pieniądze... Brak słów. Brak słów.
Mateusz
13:56, 2026-04-04