Nawet pięć lat pozbawienia wolności grozi kobiecie, która mieszkała ze swoją córką w namiocie. Okazało się, że dziecko jest wychłodzone, głodne i ma infekcję górnych dróg oddechowych.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło ostatnio na terenie zalesionym na Zaspie w Gdańsku.
- Dyżurny jednostki policji otrzymał zgłoszenie od pracownika socjalnego, z którego wynikało, że na terenie zalesionym na al.Jana Pawła II rozstawiony jest namiot, w którym prawdopodobnie przebywa dziecko, a trzy osoby dorosłe, które tam mieszkają, nie chcą zgłaszającej oraz strażnika miejskiego wpuścić do środka
- informuje podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowy KMP w Gdańsku.
Na miejsce pojechali policjanci, którzy wylegitymowali mężczyznę i dwie kobiety, w tym 24-letnią matkę dziecka.
- Z namiotu wydobywał się dym papierosowy, a dwulatka wyglądała na wyziębioną i miała na sobie koszulkę z krótkim rękawkiem. Funkcjonariusze natychmiast okryli dziecko kocami i folią termiczną oraz wezwali karetkę. Po wstępnym badaniu dziewczynki lekarz stwierdził, że dziecko jest wychłodzone, głodne i ma infekcję górnych dróg oddechowych - dodaje rzecznik mundurowych.
Jak informuje tamtejsza komenda, dziecko zostało przewiezione do szpitala na dalsze badania. 24-letnia matka dwulatki została zatrzymana i doprowadzona do policyjnego aresztu.
Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Zebrane w tej sprawie materiały zostały także przekazane do sądu rodzinnego. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
HORROR na placu zabaw doczekał się finału w sądzie
Niestety młodzi niczym nie sprowokowali oprawcy. On przyjechał na plac zabaw i pobił.
Xyz
22:21, 2026-01-20
SOMINY. Leśny rajd po wolność zakończony na pniu
To prawda , że to Krzysztof Sławski ?
Olek
20:05, 2026-01-20
Kasa na RADIO? Nie! To kwestia BEZPIECZEŃSTWA!
Czy została powiadomiona prokuratura w sprawie wywozu gruzu z prywatnej posesji, za pieniądze podatnika na teren mosiru? Kiedy szanowna komisja zbada i stwierdzi, że jednak popełniono przestępstwo? Przecież już na samym początku po otrzymanym sygnale była konieczność powiadomienia organów ścigania. Czy to uczyniono? LUD CHCE WIEDZIEĆ, TO ICH KASA ZOSTAŁA WYKORZYSTANA!
ga ga bla bla
18:46, 2026-01-20
HORROR na placu zabaw doczekał się finału w sądzie
Wydaje mi się , że ten atak musiał mieć jakieś podłoże . Nikt normalny przecież , nie będzie atakował bez powodów ludzi na placu zabaw. Dobrze , że jest sąd bo prokuratura już osadziła sprawę .
Olo
07:52, 2026-01-20