W niektórych składach wprowadzono reglamentację – towar wydawany jest na worki, aby każdy mógł przetrwać najgorsze mrozy. FOT. AI ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Słupki rtęci na termometrach drastycznie spadły, a wraz z nadejściem siarczystych mrozów, równie gwałtownie wzrosła temperatura w lokalnych składach opału. Mieszkańcy powiatu bytowskiego przecierają oczy ze zdumienia, widząc ceny szybujące w górę o ponad sto procent. Z drugiej strony barykady stoją sprzedawcy, którzy sami walczą z żywiołem. Telefony w składach urywają się, a zapisy na towar sięgają już... marca. Czy to tylko chwilowa panika, czy prawdziwy energetyczny armagedon?
Do naszej redakcji zgłosił się zaniepokojony mieszkaniec Rekowa, który postanowił sprawdzić dostępność opału w okolicznych punktach. Sytuacja zmienia się dynamicznie. Jeszcze kilka dni temu zakup tony pelletu był wydatkiem, który można było zaplanować. Dziś to towar deficytowy, a ceny dla wielu są zaporowe.
– Tydzień temu pellet można było kupić od 1200 do maksymalnie 1400 złotych. A dzisiaj? Maksymalna cena to już 3000 złotych – relacjonuje nasz Czytelnik.
Rozgoryczenie mieszkańców jest ogromne. Podejrzewają, że braki mogą być sztucznie wywoływane, by podbić stawki w szczycie sezonu. Jednak sprzedawcy przedstawiają zupełnie inny obraz sytuacji. To nie spekulacja, a paraliż produkcji.
– Niech pan nie słucha bzdur o cenach z kosmosu, bo u nas pelletu po prostu nie ma – mówi przedstawiciel firmy z Rekowa. – To efekt paniki. Gdzie ludzie byli na jesieni? Nie ma trociny, która jest produktem ubocznym, więc produkcja stoi.
Skalę problemu potwierdza Ireneusz Styczewski z firmy Eko Pellet w Miastku. Jego telefon dzwoni bez przerwy, a zdesperowani klienci szukają ratunku, by ogrzać swoje domy. Sytuacja przypomina czasy reglamentacji towarów.
– Rynek się troszeczkę „skisił”. Naprawdę, nie ma pelletu nigdzie. Mam po 400 telefonów dziennie – przyznaje Ireneusz Styczewski. – My już zapisujemy zamówienia na marzec. Ludzie marzną przez tę pogodę, a nie produkuje się tyle, bo nie ma wydajności.
Okazuje się, że technologia przegrywa z naturą. Mróz paraliżuje nie tylko transport, ale i sam proces produkcji granulatu. Surowiec zamarza, maszyny odmawiają posłuszeństwa, a zapotrzebowanie jest rekordowe.
– Maszyny siadają, przetarcia nie ma, trocina zamarznięta i zrobił się deficyt, a zużycie jest dużo większe. Dzielimy ludziom towar na worki, żeby nie marzli, żeby przetrwali teraz – dodaje Styczewski.
Co gorsza, alternatywne źródła ciepła również zawodzą. Wiele osób, które zainwestowały w pompy ciepła, przeżywa trudne chwile. Przy tak niskich temperaturach urządzenia te często przestają być wydajne.
– Wszystko siada. My tu jesteśmy na klimatyzacji i też musimy odmrażać, nawet woda nam dzisiaj zamarzła. Jeśli chodzi o temperatury, to jest bardzo duży kryzys po prostu wszędzie – relacjonuje szef firmy z Miastka.
Wnioski są bolesne, ale jasne: mądry Polak po szkodzie. Sprzedawcy apelują, by o opale myśleć z wyprzedzeniem, a nie w momencie, gdy zima pokazuje swoje najgroźniejsze oblicze.
– Latem miałem możliwość zakupienia ogromnej ilości, a nikt nie chciał, a teraz ludzie płaczą. Kupujcie wiosną i latem. Jest najtaniej, jest najlepszy pellet i dostępny od ręki – kwituje Ireneusz Styczewski.
::news{"type":"see-also","item":"6153"}
Ja18:16, 02.02.2026
Nasza pompa ciepła panasonic daje radę, żadnych problemów 😉
Ona18:44, 02.02.2026
Dlatego palę drewnem i mam ciepełko , w wakacje zamówione suchutkie eleganckie na cały sezon 💪
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mróz skuł region, a ceny opału rozgrzały do czerwoności
Dlatego palę drewnem i mam ciepełko , w wakacje zamówione suchutkie eleganckie na cały sezon 💪
Ona
18:44, 2026-02-02
Mróz skuł region, a ceny opału rozgrzały do czerwoności
Nasza pompa ciepła panasonic daje radę, żadnych problemów 😉
Ja
18:16, 2026-02-02
Ciężarówka w rowie. Służby ostrzegają przed mrozem
Zawsze ale to zawsze mówię i mówić będę i to do znudzenia mówić będę, piłeś proszę błagam nie jedź zamów taxi, wyrusz parę minut wcześniej, spiesz się powoli a zdążysz powtarzam zdążysz do celu bezpiecznie ja to wam mówię wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
16:58, 2026-02-02
Wojewoda rozwiewa wątpliwości. Zwara głosował legalnie
Kiedy poznamy jako plebs utrzymujący wasz błogostan na stołkach urzędniczych sprawę prywatnego gruzu na państwowym terenie sportowym? Kiedy prezes wyleci z korytka? Kto dostanie pajdę z ramienia um w ramach braku nadzoru? Która prokuratura prowadzi postępowanie? Czy zgłoszono jak nakazuje kpk sprawę właśnie do prokuratury albo nawet i cba? KIEDY?????????
Krzysio
16:08, 2026-02-02