Echo podejrzeń dotyczących potencjalnego konfliktu interesów w bytowskim samorządzie ostatecznie ucichło. Sprawa radnego Krzysztofa Zwary, którego udział w głosowaniu nad komunikacją miejską wywołał falę spekulacji, znalazła swój finał na biurku organu nadzorczego. Służby prawne wojewody pomorskiego prześwietliły temat i wydały jednoznaczną opinię – radny działał zgodnie z przepisami.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Ostatnie tygodnie w bytowskim samorządzie upłynęły pod znakiem pytań o granice między mandatem radnego a pracą zawodową. Wątpliwości dotyczyły uchwały z grudnia 2025 roku, która odnosiła się do transportu zbiorowego. W głosowaniu wziął udział Krzysztof Zwara, który na co dzień pełni funkcję kierownika działu przewozów w bytowskim PKS – spółce realizującej usługi dla gminy. Pojawiły się głosy, że taka sytuacja to klasyczny konflikt interesów, a radny powinien wyłączyć się z podejmowania decyzji.
Sprawie przyjrzeli się prawnicy z Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Analiza uchwały oraz sytuacji prawnej radnego nie pozostawiła złudzeń krytykom. Organ nadzoru wskazał, że aby mówić o wykluczeniu radnego z głosowania, musi zaistnieć „interes prawny”, który jest czymś znacznie więcej niż tylko ogólnym powiązaniem zawodowym.
– Pod pojęciem interesu prawnego należy rozumieć osobisty, konkretny i aktualny prawnie chroniony interes, który może być realizowany na podstawie określonego przepisu, bezpośrednio wiążący się z indywidualnie i prawnie chronioną sytuacją strony – czytamy w interpretacji urzędników wojewody.
Prawo w tym zakresie jest bardzo precyzyjne i – jak podkreślają służby wojewody – podlega ścisłej wykładni, ponieważ ustanawia zakaz określonego działania. W przypadku radnego Zwary nie dopatrzono się, aby uchwała wpływała bezpośrednio na jego osobistą sytuację prawną.
– W przedmiotowej sprawie nie zaistniały powyższe przesłanki, wobec czego należy stwierdzić, że art. 25a ustawy o samorządzie gminnym nie został naruszony – podsumowuje organ nadzoru.
Co więcej, urzędnicy zwrócili uwagę na charakter samej uchwały. Była ona dokumentem intencyjnym i nie wprowadzała automatycznie nowych linii komunikacyjnych. Ostateczne decyzje o organizacji transportu i tak należą do organu wykonawczego gminy, czyli burmistrza, a nie bezpośrednio do rady.
Warto również odnotować twarde dane, które przytacza w swoim piśmie Urząd Wojewódzki. Głos Krzysztofa Zwary nie był decydujący – uchwała przeszła jednogłośnie (19 głosów „za”). Dodatkowo, kwestia lokalizacji przystanków, która pojawiała się w dyskusji, została uregulowana jeszcze w 2021 roku, kiedy obecny radny nie pełnił jeszcze swojej funkcji w samorządzie.
– W wyniku dokonanej analizy nie stwierdzono istotnego naruszenia prawa, które skutkowałoby koniecznością stwierdzenia jej nieważności – brzmi ostateczny werdykt płynący z Gdańska.
::news{"type":"see-also","item":"22748"}
Krzysio16:08, 02.02.2026
Kiedy poznamy jako plebs utrzymujący wasz błogostan na stołkach urzędniczych sprawę prywatnego gruzu na państwowym terenie sportowym? Kiedy prezes wyleci z korytka? Kto dostanie pajdę z ramienia um w ramach braku nadzoru? Która prokuratura prowadzi postępowanie? Czy zgłoszono jak nakazuje kpk sprawę właśnie do prokuratury albo nawet i cba? KIEDY?????????
Pozostałe komentarze
rooms13:43, 03.02.2026
Krzysio leniuszek co pracy nie lubi nawet podniósł rączkę do góry i się nie spocił? no chyba że wiedział ile za to dostanie!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Przed samym biegiem trasę należy sprawdzić.. amator a nie prezes .
Andrzej
16:33, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Jaki prezes taka trasa, to samo podczas półmaratonu.. bierze się za coś o czym nie ma pojęcia i mamy regularne wpadki.
Piotr
16:21, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
500 zł dotacji i Kontrola? A gdzie jest kontrola 120 tys zł na plandeki na stadionie ? Tam nie ma kontroli? Albo garaż z 350 tys zł na 1.5 mln zł tam nie ma kontroli? Oj złe urzędasy- złe👎
urzędas
15:38, 2026-05-12
NIE ŻYJE dostawca przygnieciony przez zbiornik
Wyrazy współczucia dla rodziny.
Małgorzata
15:21, 2026-05-12