Granica powiatu bytowskiego i chojnickiego w okolicach Przymuszewa – widoczna różnica w utrzymaniu nawierzchni. Na drugim zdjęciu autobus, który utknął w Podkomorzycach
Zima w pełni, a wraz z nią powraca odwieczny, mrożący krew w żyłach problem zimowego utrzymania dróg. Mieszkańcy powiatu bytowskiego mają uzasadnione powody do wściekłości, bo sygnały o fatalnym stanie nawierzchni płyną już niemal z każdej strony regionu – od Podkomorzyc, przez Parchowo, aż po Półczno i Studzienice. Opieszałość służb drogowych to nie tylko kwestia komfortu jazdy czy wybitego zawieszenia. To gra w rosyjską ruletkę, gdzie stawką jest bezpieczeństwo dzieci w szkolnych autobusach, a jedyną odpowiedzią władz staje się... głucha cisza w słuchawce.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Sytuacja na lokalnych odcinkach dróg powiatowych jest dramatyczna. Jezdnia w wielu miejscach przypomina taflę lodu, co stwarza śmiertelne zagrożenie. Najlepszym, a zarazem najbardziej przerażającym dowodem na fatalny stan nawierzchni, jest niedawne zdarzenie z udziałem autobusu szkolnego w Podkomorzycach. Pojazd wiozący dzieci wpadł w poślizg i bezradnie osunął się na pobocze. Tym razem skończyło się jedynie na strachu, ale mieszkańcy pytają wprost: czy musi dojść do tragedii, aby odpowiednie służby w końcu zareagowały?
Głos w tej bulwersującej sprawie zabrała sołtys sołectwa Podkomorzyce, Anita Stencel, która nie kryje oburzenia brakiem działań ze strony zarządcy drogi.
– Serdeczne „podziękowania” dla Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie za wzorowe „dbanie” o odcinek drogi w naszej okolicy. Droga pokryta jest lodem, to dosłownie lodowisko. Efekt? Autobus szkolny wpadł w poślizg i utknął na poboczu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale czy naprawdę musi dojść do tragedii, żeby ktoś zareagował? – pyta retorycznie sołtys.
Problem nie jest punktowy – to systemowa niemoc, która rozlewa się na cały powiat. Kolejne zgłoszenie dotyczy trasy Parchowo–Bawernica. Jeden z kierowców, zdesperowany stanem nawierzchni, postanowił interweniować bezpośrednio u źródła. Zderzył się jednak z urzędniczą ścianą obojętności.
– Dzwoniłem do zarządcy, ale usłyszałem, że droga jest przejezdna i nie widzą problemu. Urzędnik stwierdził, że on tamtędy przejechał i jest okej, więc nie ma sensu wysyłać piaskarki. W tym lesie, bez posypania, lód pewnie do czerwca będzie leżał! – relacjonuje zbulwersowany mieszkaniec.
Kierowca zwraca uwagę na to, że urzędnicze statystyki i temperatura "na papierze" nie przystają do rzeczywistości w terenie. Najbardziej cierpią na tym najsłabsi.
– Tą trasą codziennie, po kilka razy, kursują autobusy szkolne. Kierowcom tych pojazdów już ręce opadają, boją się jeździć, czasem muszą zawracać. Ja jestem dorosły, stary, mogę zostać w zaspie i dwie godziny poczekać na pomoc. Ale te małe dzieci? One w razie awarii po prostu wymarzną – dodaje mężczyzna.
Jednak to, co najbardziej obnaża nieudolność lokalnych służb, to porównanie z sąsiadami. Wystarczy przejechać kilka kilometrów, by znaleźć się w innej rzeczywistości. Kierowca podróżujący trasą z Półczna do Studzienic opisuje to jako podróż między dwoma światami.
– Jadę z Półczna do Studzienic – to też droga powiatowa – i jest tragedia. W samych Studzienicach skrzyżowanie jest tak śliskie, że tam też może dojść do nieszczęścia. Ale jadę dalej, mijam Sominy, kończy się powiat bytowski, a zaczyna chojnicki. I co? Drogi powiatowe posypane. Może nie idealnie czarne, bo padało, ale każda powiatówka jest zabezpieczona - sygnalizuje kierowca.
W Przymuszewie widać jak na dłoni różnicę w zarządzaniu. To samo województwo, ta sama pogoda, a zupełnie inne podejście do bezpieczeństwa podatników.
– Niby to samo województwo, a dwa różne światy. Jedni mają pieniądze i sprzęt, drudzy nie mają? W powiecie chojnickim asfalt jest praktycznie czarny. To, co się dzieje u nas w porównaniu do sąsiadów, jest słabe i po prostu niebezpieczne – podsumowuje kierowca, który przesłał do nas zdjęcia dokumentujące te rażące różnice.
Gdzie w tym wszystkim jest osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo na drogach powiatowych? Mieszkańcy i kierowcy skarżą się, że z dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych, Aleksandrem Pradellą, kontakt jest obecnie niemożliwy.
– On chyba jest już w takiej desperacji, bo sam mówił, że ma dość tej zimy. Od kilku dni po prostu przestał odbierać telefony. Czeka chyba do wiosny, aż wszystko stopnieje, a wraz ze śniegiem stopią się jego nerwy – komentuje gorzko sytuację jeden z naszych rozmówców.
Czy ZDP w Bytowie weźmie przykład z sąsiadów? I czy dyrektor Aleksander Pradella w końcu odbierze telefon, zanim lód na drogach doprowadzi do nieszczęścia? Na razie mieszkańcom pozostaje liczyć na odwilż, bo na drogowców – jak widać – liczyć nie mogą.
::news{"type":"see-also","item":"23176"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
gośc07:23, 19.02.2026
Priorytetem jest przyznanie sobie podwyżki z biegiem wstcznym o 6 miesięcy a potem *%#)!& wymówki że budżet jest za mały
Ale za chwilę podniesiemy wam znowu opłatę za smieci wodę oraz podatki od nieruchomości i będzie git....
Mieszkaniec gm Studz07:51, 19.02.2026
Każdego roku jest taka sama sytuacja że, na granicy powiatów za mostem w Sominach wyjeżdża się z lodu na czarny asfalt. I sytuacja ta jest niezależna od tego czy zima trwała tydzień jak zazwyczaj czy 1,5 miesiąca jak obecnie ....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Lodowa PUŁAPKA w powiecie bytowskim
Każdego roku jest taka sama sytuacja że, na granicy powiatów za mostem w Sominach wyjeżdża się z lodu na czarny asfalt. I sytuacja ta jest niezależna od tego czy zima trwała tydzień jak zazwyczaj czy 1,5 miesiąca jak obecnie ....
Mieszkaniec gm Studz
07:51, 2026-02-19
Lodowa PUŁAPKA w powiecie bytowskim
Priorytetem jest przyznanie sobie podwyżki z biegiem wstcznym o 6 miesięcy a potem *%#)!& wymówki że budżet jest za mały Ale za chwilę podniesiemy wam znowu opłatę za smieci wodę oraz podatki od nieruchomości i będzie git....
gośc
07:23, 2026-02-19
Rocznica wybuchu wojny dzieli mieszkańców?
Głowa Bytowa po matce ma właśnie też to pochodzenie a pierwsza dama Bytowa również, to co w tym dziwnego? ;)
Obserwator
01:22, 2026-02-19
Rocznica wybuchu wojny dzieli mieszkańców?
A może upamiętnimy naszych rodaków którzy zostali zamordowani na Wołyniu.
Jarek
23:06, 2026-02-18