Ostatnie dni na drogach powiatu bytowskiego upłynęły pod znakiem zmiennej aury i licznych zdarzeń drogowych. Choć na szczęście obyło się bez groźnych wypadków, policjanci interweniowali przy wielu kolizjach, których główną przyczyną było niedostosowanie prędkości do śliskiej nawierzchni oraz chwila nieuwagi przy manewrach.
Sytuacja stała się szczególnie dynamiczna w poniedziałkowy poranek 9.02., kiedy opady śniegu i temperatury oscylujące wokół zera mocno skomplikowały życie kierowcom.
- Od rana obserwowaliśmy trudne warunki, szczególnie na trasach wojewódzkich. W Kołczygłowach na ulicy Słupskiej ciężarówki miały poważny problem z podjazdem pod wzniesienie. Sytuacja była na tyle poważna, że nasi funkcjonariusze musieli ręcznie kierować ruchem do czasu przyjazdu pługopiaskarek. Podobne sygnały o oblodzeniu jezdni otrzymaliśmy ze skrzyżowania ulic Kochanowskiego i Sikorskiego – relacjonuje Dawid Łaszcz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w piątek 13 lutego około godziny 8:00 w Trzebielinie. 29-letnia kierująca Audi A8, jadąc w stronę Miastka, nie dostosowała prędkości do panujących warunków. Na śliskiej nawierzchni straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w prawidłowo jadące Renault, za którego kierownicą siedział 31-latek. Choć oba auta zostały mocno uszkodzone i policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne, nikomu nic się nie stało. Sprawczyni została ukarana mandatem w wysokości 1020 zł oraz 10 punktami karnymi.
Wcześniejsze dni również obfitowały w incydenty. W Przęsinie na krajowej dwudziestce obywatel Filipin kierujący Dafem wylądował w przydrożnym rowie po tym, jak zbyt szybko wszedł w łuk drogi. Z kolei w innej części tej samej miejscowości doszło do bocznego zderzenia Volkswagena z Mercedesem.
- W tym przypadku 55-latek kierujący Volkswagenem, stojąc częściowo na poboczu, zaczął skręcać w prawo, nie upewniając się, czy nie jest wyprzedzany przez jadącego za nim Mercedesa, prowadzonego przez 34-latka. Za to niedopatrzenie kierowca został pouczony – wyjaśnia Dawid Łaszcz.
Problemy nie omijały też parkingów i dróg lokalnych. Pod bytowską Biedronką 59-latka w Fordzie, cofając, uderzyła w Citroena, a na trasie Wierszyno-Radusz 34-latka w Peugeocie doprowadziła do bocznego kontaktu ze Scanią. W tym ostatnim przypadku błąd kosztował kobietę 1020 zł mandatu. Do kolizji doszło także na ul. Wybickiego, gdzie 26-latka w Passacie uderzyła w auto skręcające na parking. Z kolei 29-letni obywatel Ukrainy kierujący Oplem Astrą nie ustąpił pierwszeństwa 20-latkowi w BMW.
Prognozy na najbliższe dni nie napawają optymizmem – temperatury raz spadają poniżej zera, raz rosną, co sprzyja powstawaniu tzw. gołoledzi.
::news{"type":"see-also","item":"22957"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
Pan Gański po pierwsze nie je dla mnie autorytetem. Po drugie, już dawno nie powinien piastować tylu zaszczytnych, publicznych funkcji. Dla mnie to skompromitowany typ za aferę zoofilską. Tylko w naszym mieście już dawno brak jest elementarnych zasad przyzwoitości i dobrego smaku. Właśnie dowodem na to jest fakt, ze skompromitowany Pan Gański, broni skompromiotwanego Pana Domżalskiego. Po prostu dno,rynsztok.. A, nie....!!! to Gmina Bytów
Obserwator
18:40, 2026-02-15
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
Zacząć należy od pytania fundamentalnego: czy Pan Gański rzeczywiście jest uosobieniem krystalicznej bezstronności, by z taką swobodą ferować wyroki. Wygląda to tak, jakbyście wciąż grali ten sam spektakl, licząc na to, że publiczność nie zauważy, że zna już wszystkie kwestie na pamięć. I to nieśmiertelne przekonanie: wy to lis cwany, a ludzie to zwykłe barany. Cóż, może jednak warto zaktualizować scenariusz, widownia dawno przestała klaskać.
Lądujemy.
17:25, 2026-02-15
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
Pewnie, że można zrobić tendencyjne zdjęcia ukazujące nieporządek i oczernić człowieka. Pewnie, że można powiedzieć, że obiekt się starzeje ale przechodził przeglądy i ktoś je robił. Tylko jak to jest, że ten który bierze niezłą kasę za pilnowanie tego obiektu nic nie widział. Skoro radni zrobili te zdjęcia podczas zapowiedzianej kontroli to gdzie był PREZES, który zapewne codziennie dogląda obiektu. Może czas do okulisty. Jak to możliwe, że ktoś sprząta swoje podwórko za gminne pieniądze, kłamie i oszukuje w sprawie piaskowania boiska a Pan Burmistrz mówi że potrzeba czasu żeby zbadać sprawę. To ile czasu potrzeba, ile miesięcy już minęło? Panie Burmistrzu to tak jakby ktoś Panu przed drzwiami za przeproszeniem nasrał a Pan mówisz, że tylko chciał się przywitać. Panie Prezesie, Panie Burmistrzu skończcie i wstydu oszczędźcie jak pisał klasyk. Jakby Pan Prezes miał chociaż odrobinę honoru to po piaskowej aferze sam by zrezygnował. Jakby Pan Burmistrz miał chociaż trochę cywilnej odwagi to już dawno by Prezesa odwołał. Brak reakcji Burmistrza powinien być jasnym sygnałem dla całej społeczności. Nie chcesz sam nic zrobić to my zrobimy coś z Tobą. Sprawa jest prosta referendum w sprawie odwołania burmistrza. Kto jest za?
Mieszkaniec
15:07, 2026-02-15
Znamy największego ŁAKOMCZUCHA w Parchowie! [FOTO]
Ten konkurs ma z kulturą tyle wspólnego, co pobliskie święto nalewek, piwa i wina...🤣🤣
Ludwig
08:24, 2026-02-15