Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zabiera kolejne działki rolne bytowskiemu przedsiębiorcy Bogdanowi Gierszewskiemu. To nieruchomości położone w Nożynku i w Udorpiu. To też kolejny etap weryfikacji legalności pochodzenia jego majątku. Wcześniej odebrano mu prawie 100 hektarów w kilku lokalizacjach.
- Po szczegółowej analizie dokumentów dotyczących transakcji sprzedaży działek nr 74/1 obręb Nożynko, gm. Czarna Dąbrówka i działki nr 73/33 obręb Udorpie, gmina Bytów, podjęto decyzję o wykonaniu prawa odkupu w/w nieruchomości - informuje Krzysztof Jaszczak, dyrektor KOWR w Pruszczu Gdańskim.

To pokłosie sprawy, o której pisaliśmy wielokrotnie. Rolnik z Pomyska Wielkiego Stefan Sobisz wskazywał, że przedsiębiorca z Bytowa mógł w sposób nieuprawniony wejść w posiadanie państwowych gruntów, ponieważ prawo pierwokupu przysługiwało dotychczasowym dzierżawcom. Po zakupie przez 10 lat nie mogli ziemi sprzedać. Pomimo zakazu rolnicy ziemię kupowali, a później Bogdanowi Gierszewskiemu przekazywali, w drodze zamiany. Przykładowo Helena Sz. z gminy Tuchomie zapłaciła na rzecz KOWR ponad 1 mln zł, a później zamieniła się z przedsiębiorcą. Interes polegał na tym, że on jej dał kawałek podmokłej łąki, a ona w zamian prawie 60 ha w Dąbrówce Bytowskiej. Złoty interes? Tylko pozornie, bo kobieta zeznała, że to Bogdan Gierszewski dał pieniądze na zakup ziemi, a więc byli dla niego tzw. słupami. W taki sposób, oprócz wymienionych wyżej działek w Nożynku i Udorpiu, Bogdan Gierszewski nabył 56 hektarów w Dąbrówce (przejęte od rodziny Sz.), 21 hektarów w Świątkowie (przejęte od Wiesława H. z Chomic) oraz 8 hektarów w Żukówku (przejęte od Stanisława B.). Co ciekawe, zwracane z budżetu państwa pieniądze nie trafią do Bogdana Gierszewskiego lecz do rolników, bo to oni byli osobami kupującymi. Fakt, że działki oddali prawie za darmo to kwestia rozliczeń pomiędzy nimi a Bogdanem Gierszewskim. Być może zgłosi się do nich po pieniądze, które odda im KOWR?
Przedsiębiorca blokuje oddanie majątku ulokowanego w gruntach rolnych. Nie zgłosił się na wezwanie KOWR. Dobrowolnego oddania ziemi nie podpisał. Nie stawił się też w sądzie.
::news{"type":"see-also","item":"2615"}
To nie jedyny przykład zuchwałości i pewności siebie Bogdana Gierszewskiego w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości. Świadczy o tym choćby sytuacja z końca sierpnia tego roku, gdy nie pojawił się na procesie w bytowskim sądzie w sprawie samowoli budowlanej w Udorpiu. Dostarczył zwolnienie chorobowe. Jego mecenas zwolnienia w ogóle nie przyniósł. Później okazało się, że w dniach, gdy odbywał się proces, Bogdan Gierszewski najprawdopodobniej chory nie był, ponieważ zdawał egzaminy myśliwskie organizowane przez Polski Związek Łowiecki w Słupsku.
- Miałem z nim konflikt i gdy zagroziłem skierowaniem sprawy do sądu powiedział mi “Bujaj się frajerze! Ze mną w Bytowie w sądzie nikt nie wygra” - zeznaje Maciej Bienert, przedsiębiorca z Ustki.
Potwierdza on, że Bogdan Gierszewski był bardzo pewny siebie, szczególnie w sprawach rozgrywających się w Bytowie. Świadczy o tym zbudowana w Udorpiu nielegalna hala. Są świadkowie wskazujący, że od początku budowana była z myślą o uruchomieniu tam zakładu produkcyjnego. To istotna informacja, ponieważ Bogdan Gierszewski zapłacił 25 000 zł według stawki za legalizację hali rolnej, a dopiero później złożył wniosek o jej przekształcenie w halę produkcyjną. Póki co, zgody jeszcze nie uzyskał, bo Urząd Miejski wniosek odrzucił, ale sprawa trafiła z odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Gdyby od początku Bogdan Gierszewski poinformował Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, że zbudował halę przemysłową, to musiałby zapłacić przynajmniej 10 razy więcej, czyli najmniej 250 000 zł. Niewykluczone, że w takiej sytuacji dostałby nakaz rozbiórki.
- Byłem tam razem z klientem Bogdana Gierszewskiego i Niemcem, który dla niego pracuje. Hala ta wtedy jeszcze nawet nie wyrosła z ziemi. Zbudowana była tylko betonowa posadzka. Już wtedy mówili, że Bogdan Gierszewski buduje fabrykę. Pokazywali nam halę ze strony ulicy i przedstawiali później wizję rozwoju jako hali do produkcji konstrukcji aluminiowych i fasad. Nie wiedzieliśmy, że to samowola budowlana - zeznaje Thomas Sadowski, mieszkaniec niemieckiej Kolonii, który zajmuje się obsługą przedsiębiorców na terenie Niemiec i miał do czynienia z kontrahentami Bogdana Gierszewskiego. - Swoją drogą słyszałem jaką sieć powiązań ten człowiek ma mieć w Bytowie.
To nie jest normalna sytuacja, jeżeli w praworządnym kraju przedsiębiorca jest w tak bliskich relacjach z urzędami, w zarządzie spółki komunalnej oraz wymiarem sprawiedliwości.
Bogdan Gierszewski ma w toku kilka procesów i kilka spraw w organach ścigania. Z uwagi na jego powiązania, w ostatnim czasie bytowskiej prokuraturze odbierano sprawy i kierowano je do innych, wyższych jednostek. Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi na przykład śledztwo w sprawie nielegalnego obrotu ziemią.
- Odnośnie postępowania prowadzonego w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku informuję, iż pozostaje ono w toku. Aktualnie gromadzony jest materiał dowodowy - mówi Marzena Muklewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Sprawdzany będzie między innymi majątek Bogdana Gierszewskiego, bo powszechnie wiadomo, że przez 2 lata zarabiał najwięcej po około 50 000 zł miesięcznie “na rękę”, ale wcześniej dużo mniej. Wcześniej nie miał wielkiego majątku, a tylko w przypadku kupowania ziemi rolnej operował dziesiątkami milionów złotych. Pochodzenie jego majątku to - póki co - jedna wielka zagadka.
Sam Bogdan Gierszewski z nami nie rozmawia. Zdarzało się, że udało się nam do niego dodzwonić, z innego numeru telefonu, ale wtedy się rozłączał. Do tematu wrócimy.

::addons{"type":"alert"}
Katarzyna12:15, 17.09.2020
Czy możecie zająć się "nielegalną" świniarnią w Nożynku?? Samowolka budowlana w otulinie parku.
bubu15:23, 17.09.2020
Cyt."- Po szczegółowej analizie dokumentów dotyczących transakcji sprzedaży działek nr 74/1 obręb Nożynko, gm. Czarna Dąbrówka i działki nr 73/33 obręb Udorpie, gmina Bytów, podjęto decyzję o wykonaniu prawa odkupu w/w nieruchomości -" tzn że dotychczas dokumenty nie były szczegółowo analizowane? Przecież to zakrawa na kpinę, natychmiast powinno być wszczęte z urzędu śledztwo wyjaśniające, a winni ukarani.
max 1916:37, 17.09.2020
Kwestia Czasu i wyjdzie na jaw że dawał łapówki tym i owym osobą za załatwienie jakeś sprawy.Brawo,brawo! Udupić tego cwaniaka!!!!!!!
Pozostałe komentarze
Henryk12:08, 17.09.2020
Brawo 👍!!!!!!
W końcu 😊
Qwerty15:49, 17.09.2020
Powszechnie wiadomo ile zarabiał? Tak a skąd? Z ibytow.pl?
Jop13:16, 18.09.2020
Czego się gorączkujesz? Już dawno było podane na łamach gazety oficjalnie ile przytulał. Ale widocznie za mało trzeba było wałki kręcić tak to jest jak jest się „nienażartym”
Mama00:48, 18.09.2020
Boguś był od dziecka dobrym ministrantem, zawsze pomocny, uśmiechnięty, czuły na ludzką krzywdę. To co z nim się stało to wina wujka, który poprzez mamonę sprowadził go na zła drogę. Bogusiu bądź sobą zjedz Snickersa.
Ula20:47, 18.09.2020
W sądzie ma męża urzędniczki którą też kupił. Politykę bytowską też kupił. Wodociągi insp. Nadzoru armir w czym problem.
Marian11:09, 20.09.2020
Dyrektor Wodociągów to najlepszy kolega i podwładny Bogusia, a jak każdy podwładny musi wykonywać rozkazy przelozonego. Ostatni grali razem w siatkę na Jeleniu. Boguś w stosunku do Marcina wypadł mizernie w tych czarnych dresach i zielonej podkoszulce.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Bytovia za 1000 zł, inni za dziesiątki tysięcy
Daniel Kreft ma rację, nikt nie kontroluje na co kluby przeznaczają otrzymaną dotacje. Baszta wynik żaden , a co roku otrzymują jedna z największych dotacji, może tym też trzeba się zainteresować , bytowscy bokserzy robią wynik w Polsce i Europie
Bytoviak 2004
22:17, 2026-04-08
Bytovia za 1000 zł, inni za dziesiątki tysięcy
Żal mi was ludzie co tu za głupoty piszecie. Widzę sami znawcy. Spójrzcie trochę w historię naszego regionalnego futbolu. Kiedyś to naprawdę było szkolenie młodzieży w Bytowie. Teraz w ostatnich latach to jest żenada. Zarówno w U-2 jak i w Bytovi. Żadnych poważnych lig w naszym mieście same ligi okręgowe. Które nie dają możliwości rozwoju piłkarza który później miałby grać w seniorach. Zarówno w jednym klubie jak i w drugim. Usunął bym dwa i zrobił jeden klub. Może poziom szkolenia by się podniósł. Drutex wybudował stadion nie dla mieszkańców tylko dla siebie bo miał cel marketingowy w tamtych czasach i na siłę chciał 1 lige a żeby to osiągnąć musiał przebudować stadion bo były wymogi licencyjne. Drutex odszedł stadion został. I szczerze dzięki Bogu że ich nie ma. Bo by nikt nie mógł z niego korzystać mieliby wyłączność. Piszecie kto spadnie kto kogo zastąpi. A tak naprawdę to chodzi o to że obiekt jest miejski który powinien być darmowy dla klubów. A nie tak jak jest teraz w artykule pisze miasto dało 70 tys. I 50 zabrało spowtorem. To tak naprawdę dało 20. Śmieszne to jest i tu jest problem bo jak klub ma rok czasu opłacić wyjazdy, sędziów, do tego ubrać piłkarzy za 20 tys. Mając np 100 zawodników i 4 drużyny. Nie realne to jest. Kolejny problem to podziały w naszym mieście. Na lepszych i gorszych. Czemu nie zrobić jednego. Wszyscy równo. Pan Kreft chwali się Pan wynikami i płacze ze mało dostał. Proszę spojrzeć albo napisać ile osób trenuje boks w naszym powiecie, a ile piłkę nożną czy siatkę sa też inne dyscypliny drużynowe. Pan ma sport jednoosobowy gdzie sukces na miarę całego kraju można osiągnąć bardzo łatwo . Jest Pan sam. A klubów piłkarskich ile jest ma Pan wogóle wyobraźnię. Bytovia, U-2, Ks Bytów, Gostkowo, Urania itd. Proszę policzyć ilość osób uprawiających tylko piłkę nożną. U Pana trenuje może 40 osób boks. Niech nie liczy Pan osób które zapisały się w pademi bo chciały wychodzić. To że jeździ Pan daleko aby boksowac to problem tego że w okolicy nie ma możliwości bo jak pisze bardzo mało osób trenuje boks w porownaniu do piłki nożnej czy innego sportu drużynowego. Miasto powinno pomagać w rozwoju różnych dyscyplin a nie zarabiać na nich. A przykład naszego stadionu tylko pokazuje że pieniądze i zarobki są najważniejsze na czym traci nasz lokalny sport.
Realistycznie
22:05, 2026-04-08
Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł
Znam na terenie gminy takich co ścieki do lasu upuszczają , mając przy tym jedno szambo , można spróbować porównać zużycie wody z ilością wywożona będzie ciekawie
Gmina Lipnica
21:59, 2026-04-08
Niebezpieczna kałuża w Rzepnicy
Ja bym im nic nie dał za to, że nie chcieli przyłączenia do miasta a tak tamten teren ma dużo lepsze drogi niż starsze osiedla w mieście.
Patryk
20:29, 2026-04-08