Z 350 tys. zł zrobiło się około 1,5 mln zł. Tyle ma kosztować inwestycja realizowana za Harcówką w Bytowie, w pobliżu Urzędu Miejskiego. Wiceburmistrz Przemysław Kraweczyński tłumaczy, że nie chodzi wyłącznie o garaż, ale o kompleks garażowo-magazynowy z wiatą, odwodnieniem, murem oporowym, przejściem pieszym i miejscem na agregat. Radny Marek Masłowski odpowiada, że najpierw powinien być kosztorys, a dopiero później wpisywanie zadania do budżetu.
::video{"type":"onnetwork","item":"1066"}
Sprawa dotyczy inwestycji realizowanej z tyłu za bytowską Harcówką. Najwięcej emocji wywołała różnica między pierwotnie planowaną kwotą a obecnym kosztem zadania. Według radnego Marka Masłowskiego początkowo w budżecie miało być na ten cel około 350 tys. zł, a po zmianach kwota wzrosła do około 1,5 mln zł.
– To są garaże z tyłu za Harcówką. Najpierw było na nie zarezerwowane 350 tys. zł. Miały być dwa miejsca. Na poprzedniej sesji okazało się, że to ma kosztować 1,5 mln zł po zmianach w budżecie. Zapytałem, skąd taka kwota? – mówi Marek Masłowski, radny Rady Miejskiej w Bytowie.
Radny uważa, że przy tak dużej różnicy mieszkańcy powinni otrzymać szczegółowe wyjaśnienia.
– Jeżeli w budżecie mówi się nam, żebyśmy zgodzili się na inwestycję za 350 tys. zł, a nagle robi się z tego 1,5 mln zł, to radni są stawiani przed faktem dokonanym. Bo przecież to już trzeba zrobić. Dla mnie to jest niegospodarność – komentuje Masłowski.
TO NIE TYLKO GARAŻ
Wiceburmistrz Bytowa Przemysław Kraweczyński przekonuje, że określanie inwestycji wyłącznie jako garażu jest uproszczeniem. Według niego powstaje tam kompleks garażowo-magazynowy z wiatą, który ma służyć Urzędowi Miejskiemu.
– To jest zespół budynków, kompleks garażowo-magazynowy dla Urzędu Miejskiego z wiatą. Koszt to półtora miliona złotych – wyjaśnia.
Wiceburmistrz przyznaje, że początkowo zakładano znacznie niższą kwotę. Jak tłumaczy, pierwotne założenia powstały jeszcze przed pełnym rozpoznaniem zakresu prac i przed przygotowaniem dokumentacji, która pozwalałaby precyzyjnie oszacować koszty.
– Potem okazało się, że roboty ziemne są duże. Zrobiliśmy odwierty w gruncie, okazało się, że grunt jest bardzo słaby, trzeba wykonać drenaż – mówi wiceburmistrz.
ODWODNIENIE, DRENAŻ I MUR OPOROWY
Według Przemysława Kraweczyńskiego wzrost kosztów wynika między innymi z konieczności wykonania prac ziemnych, drenażu i odwodnienia. Przy okazji gmina chce rozwiązać problem wilgoci przy samej Harcówce.
– Tam zawsze był problem z dużą ilością wilgoci w fundamentach. Od razu odwodnimy budynek i zabezpieczymy go przed wodą – tłumaczy wiceburmistrz.
W zakres prac ma wejść również mur oporowy przy granicy z terenem ZUS-u.
Do tego dochodzą kolejne prace techniczne.
– Tam jest obniżenie terenu, wykonanie drenażu, podłączenie go do kanalizacji deszczowej. To są koszty z tym związane – wyjaśnia.
POWSTANIE NOWE PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH
Inwestycja ma objąć także wykonanie przejścia pieszego. Chodzi o połączenie terenu od strony ZUS-u z terenem Urzędu Miejskiego. Według wiceburmistrza ma to ułatwić poruszanie się mieszkańcom z górnej części miasta.
– Będzie chodnik i będzie otwarte przejście. Ludzie z górnej części miasta będą mogli przejść, nie idąc dookoła, na przykład do Biedronki, urzędu miejskiego czy urzędu skarbowego – tłumaczy Kraweczyński.
Nie będzie to jednak przejazd dla samochodów. Koło ZUS-u ma powstać wyłącznie ciąg pieszy.
– ZUS przestawia ogrodzenie, żeby nie było tak jak do tej pory, że szło się przez teren zamknięty i po południu nie było przejścia. Teraz od strony parkingu ZUS-u będzie chodnik i przejście bezpośrednio przez teren Urzędu Miejskiego – tłumaczy wiceburmistrz.
Parking od strony Harcówki, według obecnych założeń, pozostanie gruntowy. Nie zmieni się też dotychczasowy wjazd od strony policji i szkoły.
POJAZDY, SPRZĘT I AGREGAT
Wiceburmistrz wyjaśnia, że budynek ma służyć nie tylko jako garaż dla pojazdów urzędu. Ma tam trafić także sprzęt używany przez pracowników interwencyjnych.
– Przeznaczenie tego garażu jest między innymi na sprzęt i pojazdy, które Urząd Miejski posiada, czyli samochód dostawczy plus osobowa Skoda. Do tego będzie wiata na różne sprzęty ogrodnicze i rolnicze dla pracowników interwencyjnych, czyli taczki, kosiarki i podobne sprzęty – wylicza Kraweczyński.
W budynku ma znaleźć się również pomieszczenie na agregat prądotwórczy. Ma on zabezpieczać urząd w przypadku przerw w dostawie energii elektrycznej.
– Jednym z najważniejszych zadań tego budynku będzie miejsce na agregat. Chodzi o to, żeby urząd mógł funkcjonować minimum 8 do 10 godzin na tym agregacie – wyjaśnia wiceburmistrz.
KOSZTORYS BYŁ WYŻSZY NIŻ WYNIK PRZETARGU
Kraweczyński przyznaje, że zestawienie kwot może wyglądać zaskakująco. Zaznacza jednak, że kosztorys inwestorski opiewał na wyższą kwotę niż ta, która wyszła w przetargu.
– Wiem, że to dziwnie zabrzmi: mieliśmy 300 tys. zł, mamy półtora miliona. Ale kosztorys inwestorski opiewał w ogóle na 1,7 mln zł. Z przetargu wyszło 1,5 mln zł z groszami – wylicza.
Jak dodaje, zadanie zostało wprowadzone do budżetu na podstawie wcześniejszych założeń, bez pełnej wiedzy o wszystkich uwarunkowaniach.
– Nie mieliśmy dokumentacji projektowej i kosztorysu inwestorskiego, na podstawie których mogliśmy podać konkretne, realne koszty. W trakcie uzgodnień wyszły wszystkie te koszty – tłumaczy wiceburmistrz.
Wykonawcą inwestycji jest firma Domix z Kościerzyny.
MASŁOWSKI: NAJPIERW KOSZTORYS, POTEM BUDŻET
Po wyjaśnieniach wiceburmistrza Marek Masłowski nie zmienia stanowiska. Według radnego informacja, że gmina nie znała pełnych kosztów, tylko wzmacnia pytanie o sposób przygotowania inwestycji.
– To dlaczego do budżetu wpisano 350 tys. zł? Najpierw robi się kosztorys, sprawdza koszty, a dopiero później przedstawia inwestycję radnym. Nie odwrotnie – odpowiada Marek Masłowski.
Radny uważa, że zadanie zostało rozpoczęte od niewłaściwej strony.
– Jeżeli ktoś mówi, że nie było kosztorysu, to dla mnie sprawa jest jasna. Albo ktoś potrafi przygotować inwestycję, albo nie. Radnym nie powinno się przedstawiać kwoty z kapelusza, a później mówić, że po dokumentacji wyszło kilka razy więcej – komentuje.
Masłowski odnosi się również do argumentu dotyczącego chodnika i przejścia pieszego od strony ZUS-u.
– Przecież tam nie powstaje kilka kilometrów chodnika. Mówimy o krótkim odcinku, ciągu pieszym do granicy działki z ZUS-em. Parking gruntowy zostaje, nie będzie robiony cały plac z kostki. Dlatego nadal pytam, skąd taka skala kosztów? – mówi radny.
AGREGAT Z DOTACJI, RESZTA Z BUDŻETU GMINY
Radny zwraca uwagę także na kwestię agregatu. Według jego informacji samo urządzenie ma być finansowane ze środków związanych z obroną cywilną, natomiast koszt budynku i pozostałych prac ma obciążać budżet gminy.
Radny nie kwestionuje potrzeby awaryjnego zabezpieczenia urzędu na wypadek braku prądu. Kwestionuje skalę kosztów i sposób ich przedstawienia.
W jego ocenie problem jest szerszy niż jedna inwestycja za Harcówką.
– Jeżeli zaczynamy od jednej kwoty, a później dokładamy kilka razy więcej, to mieszkańcy mają prawo pytać, jak naprawdę planuje się inwestycje w tej gminie. Tak nie powinno się prowadzić publicznych wydatków – podsumowuje Marek Masłowski.
::news{"type":"see-also","item":"24222"}
Mieszkaniec11:13, 08.05.2026
Wałek za wałkiem w mieście Tuskowym😂🤮
Pozostałe komentarze
Irek21:30, 08.05.2026
Przecież to nie za ich kasę tylko waszą. Co się napinacie? Wszystko mozna. Głosować na nich również.
dziura06:51, 09.05.2026
a więc zaraz bedzie podwyżka opłat za smieci wode itp no i trzeba podnieść znowu pensje burmistrza bo zarabia tylko 5 tys więcej niż prezydent Polski
bubu09:28, 09.05.2026
Czego Pan nie rozumie Panie Areczku, garaż jest dla zarządu, a dla Pana dziurawe drogi i chodniki!
Bytowianin 10:57, 09.05.2026
Za 1,5mln to prywatnie można postawić dom z garażem na 3 samochody i wiatą z agregatem... Firma prywatna za tyle postawi galę magazynową około 750m2. A miasto w osobie Pana Przemysława K. to niestety wydaje lekką ręką nie swoje pieniądze... Czy ktoś to kontroluje?
kolej03:38, 10.05.2026
dorzucic 500 tys i zrobić tory do lipusza to nie łaska ?
Xxx07:19, 10.05.2026
A kosztorys inwestorski ktoś robi za darmo? Najpierw trzeba zabezpieczyc środki i wprowadzić do budżetu kwotę na dokumentację projektowo-kosztorysową, więc po co sztucznie zawyzac wartość w budżecie? Po ustaleniach i opłaceniu dokumentacji, wiedzą z kosztorysu inwestorskiego że taka inwestycja bedzie kosztowała x kasy. Jeżeli chcą ją wybudować to przedstawiają te założenia projektanta na sesji i zwiększają środki w budzecie, a na przetargu okaże sie, jak rynek sie kształtuje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WYWIAD. Ireneusz Gospodarek: Biorę pod uwagę drugą kade
A co zrobiła rada nadzorcza basenu, czy jej członkowie też poniosą konsekwencje?
bubu
21:28, 2026-07-03
Miastko rozpoczyna wakacje NA BOGATO!
Muzyczna wizytówka Miastka na zawsze pozostanie zespół WC Historia polskiej muzyki
Iii
21:06, 2026-07-03
Mieszkańcy Struszewa walczą o bezpieczne połączenie
Zgadzam się, że to bardzo dobry i potrzebny pomysł. Martwię się jednak o to, co będzie później. Czy za kilka lat nowy ciąg pieszo-rowerowy nie będzie wyglądał tak samo jak istniejący odcinek z cmentarza do centrum wsi Borzytuchom? Nawierzchnia jest podziurawiona, a ścieżka na niemal całej długości zarośnięta. Jazda rowerem jest tam mało komfortowa przez głębokie dziury, a z dzieckiem w foteliku wręcz niebezpieczna. Jeśli mamy się przez lata cieszyć tą inwestycją to warto na etapie planowania od razu pomyśleć o funduszach nie tylko na budowę nowego odcinka, ale również o regularnym utrzymaniu i konserwacji.
Mieszkaniec Struszew
19:01, 2026-07-03
WYWIAD. Ireneusz Gospodarek: Biorę pod uwagę drugą kade
I co? Mimo powszechnego sprzeciwu mieszkańców, na siłę wybudują to niepotrzebne rondo na Drzymały? Nasze zdanie burmistrz ma głęboko... w poważaniu.
Bytowiak
18:59, 2026-07-03