W sobotę drużyna Bytovii Bytów po zimowej przerwie wróciła do ligowych rozgrywek. W meczu 21. kolejki na szczeblu II ligi, zespół prowadzony przez trenera Adriana Stawskiego bezbramkowo zremisował na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola.
Po dwóch porażkach w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej (0:4 z Widzewem Łódź i 1:2 z GKS-em Katowice), bytowianie chcieli udanie rozpocząć wiosenne zmagania na poziomie drugiej ligi. Drużyna cały czas balansuje na granicy miejsca premiowanego udziałem w fazie play-off, dlatego każde kolejne spotkanie jest bardzo ważne, jeśli plan na ten sezon zakłada powrót do Fortuna 1. Ligi.
Początek meczu był swoistą wymianą ciosów. Jako pierwsi groźnie zaatakowali goście, jednak po upłynięciu dziesięciu minut to gracze ze Stalowej Woli zaczęli groźniej atakować. Cała pierwsza połowa stała jednak na mocno wyrównanym poziomie - gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a kiedy już dochodziło do klarownych okazji bramkowych, w każdym przypadku brakowało szczęścia lub skuteczności.
Druga część spotkania nie różniła się od pierwszej. Bytowianie tworzyli sobie całkiem sporo groźnych okazji, jednak nie dawały one pożądanego efektu. Szala zwycięstwa na korzyść przyjezdnych mogła przechylić się w ostatnich dziesięciu minutach, kiedy to drugą żółtą kartkę obejrzał pomocnik Stali, Szymon Jopek. Bytovia nie zdołała jednak wykorzystać gry w przewadze.
To był ciężki mecz, w trudnych warunkach. Wiedzieliśmy, że Stal jest innym zespołem, niż wcześniej. Dobrze przygotowaliśmy się do spotkania, ale mimo to nie mieliśmy zbyt dużej liczby okazji podbramkowych. Cenimy punkt, który zdobyliśmy. W końcówce graliśmy z przewagą, ale niestety nie zdołaliśmy strzelić zwycięskiej bramki - mówił po spotkaniu trener Bytovii, Adrian Stawski.
Po tym remisie, a także wynikach innych spotkań Bytovia przesunęła się na szóste miejsce w tabeli drugiej ligi, przeskakując Stal Rzeszów i tracąc do piątej Olimpii Elbląg trzy oczka. W następny weekend bytowianie wracają na swój stadion, kiedy to zmierzą się z Resovią Rzeszów.
Bytovia: Maciej Gostomski – Deleu, Krzysztof Bąk, Haris Memić, Adrian Liberacki – Adrian Bielawski (Adrian Kwiatkowski 66'), Przemysław Lech (Piotr Giel 82'), Paweł Zawistowski, Daniel Feruga, Michael Ameyaw (Patryk Wolski 90') – Karol Czubak
[ZT]1964[/ZT]
[ALERT]1583136422505[/ALERT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Miliony z kopalni i polityczna awantura w Lipnicy
Niestety wojtek ma rację. Niestety, bo chyba ta zmiana jak widać dobrze gminie nie wyszła
Niestety
21:29, 2026-03-13
10 milionów różnicy! Sensacyjne ceny w przetargu
Eko-Color nie istnieje. Redaktor powinien wiedzieć, że jedna z największych firm w Bytowie nazywa się teraz KABE Powder Coatings.
Sprawdzam
20:34, 2026-03-13
Prawie 2 miliony złotych dla gminy Borzytuchom
Łubudubu ! Jest ! Jest pan Grabicz ! Dzień bez Grabicza dniem straconym..
Zenon Kalafior
15:05, 2026-03-13
Obrączka nie chciała zejść z palca. Pomogli strażacy
A co gdyby włożył łożysko kulkowe w przyrodzenie?tu by pomogła tylko interwencja chirurgiczna , ale dobrze ba bardzo dobrze że nie ucięli palca bo to by była bardzo duża strata ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
11:56, 2026-03-13