IV liga w tym sezonie nie wróci już do gry. Pomimo zajęcia w niej ostatniego miejsca po rundzie jesiennej, Lipniczanka Lipnica zachowa ligowy byt i kolejne rozgrywki rozpocznie na tym samym poziomie rozgrywkowym. Problemem jednak mogą być kwestie finansowe, które wskutek koronawirusa tylko się nasiliły.
Obecny sezon na poziomie IV ligi w grupie pomorskiej był dla Lipniczanki Lipnica bardzo nieudany. W rozegranych 18 spotkaniach zespół odniósł zaledwie dwa zwycięstwa, dwa remisy i aż czternaście porażek, co poskutkowało ostatnim, 18. miejscem w ligowej tabeli. Aspiracje na poprawę lokaty z pewnością były spore, ale realizację tego zadania skutecznie utrudniła przymusowa przerwa od rozgrywek.
Ostatecznie Pomorski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o przedwczesnym zakończeniu tego sezonu, ale na szczęście dla Lipniczanki, nie oznacza to dla klubu spadku do niższej klasy rozgrywkowej. Decyzją władz, awansem premiowane będą zespoły, które zajęły odpowiednie pozycje, zaś te, które zakończyły rundę jesienną w grupie spadkowej, nie będą degradowane do niższej ligi.
Podczas przerwy zawodnicy nie mogli trenować na boisku i jak dotąd nie wznowili oni ćwiczeń na boisku. Do zajęć wrócili jednak zawodnicy Lipniczanki z rocznika 2009-2011.
Póki co bo treningi seniorów nie są wznowione, a trenuje tylko grupa juniorów. Wirus niestety zrobił swoje, dlatego kolejne kroki dotyczące treningów czy nawet przygotowań do przyszłego sezonu koniecznie będzie trzeba przeanalizować.
Jak w przypadku wielu innych klubów na podobnym poziomie rozgrywkowym, Lipniczanka odczuła przerwę od gry z finansowego punktu widzenia. Liczni sponsorzy wspierający drużynę również odczuli skutki pandemii, co w prostej linii może się przełożyć na dochody dla klubu z Lipnicy.
Przymusową przerwę od rozgrywek Lipniczanka wykorzystała na drobne remonty i modernizacje swojego obiektu. Wykonano między innymi dosiewanie trawy czy zamontowano kolejną lampę.

[ZT]2237[/ZT]
[ALERT]1589114039244[/ALERT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
DRAMAT podczas zimowej zabawy w Bytowie
I widzę mocno bronienie weszło więc może pani mama prosiła o obronę hah. Wyobraź sobie na tym świecie nie zawsze każdy ma ojca i matkę. Czasami ojciec nie żyje, w niektórych przypadkach matka nie żyje, skąd twierdzenie gdzie ojciec ? Mam nadzieję że jak najszybciej odpowiednie instytucje zajmą się tym aby sprawdzić czy w tej rodzinie dziecko ma jakąkolwiek opiekę, po to aby nie stała się nie daj Boże tragedia. Dla dobra dziecka bo jak kojarzę, niedaleko mieszkam to tam dość często policja się zjawiała i inne nieprzyjemne ale prywatne sprawy w domu tego dziecka więc nie mam zamiaru ciebie Basiu uświadamiać.
Anita
16:09, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wstyd!
Butelka
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wypił - wypad! Trzeba mieć odwagę żeby przyznać się do winy. Piłeś nie jedź. Proste. Jak ktoś nie rozumie to teraz zostawić zabawki i won z piaskownicy, gdzie za piasek i tak płaci plebs. Zapowiada się kolejna akcja że łzami.........
Jerry
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Pewnie adwokat mu tak doradził. Chce się wykręcić od odpowiedzialności
Anna
14:01, 2026-01-08