Bytów ma wiele atrakcji turystycznych, takich jak zamek, Most nad Borują czy okoliczne lasy i jeziora. Jest jednak jedna atrakcja, o której nie wiedzieliście. To stary autobus marki Jelcz, ostatni w Polsce jeżdżący wciąż na trasach. To właśnie dla niego grupa pasjonatów z całej Polski przyjechała do Bytowa, aby się pojazdem przejechać. To zlecenie specjalne realizowane przez PKS Bytów.
– Grupa pasjonatów autobusów wybrała się na wycieczkę po okolicy Bytowa naszym zabytkowym Jelczem 120M. To prawdziwa perełka. Ich zdaniem to już ostatni taki jeżdżący egzemplarz w Polsce! – mówi Zdzisław Piskorski, prezes spółki PKS Bytów.
Podczas podróży uczestnicy zatrzymywali się w różnych miejscach, aby zrobić pamiątkowe zdjęcia i uwiecznić ten wyjątkowy autobus.
– Cieszymy się, że nasz Jelcz wzbudza takie zainteresowanie i pozwala wrócić wspomnieniami do dawnych lat komunikacji – dodaje Piskorski.
Dowiadujemy się od niego, że Jelcz został wynajęty przez pasjonatów starych autobusów na zasadach komercyjnych. Na parkingu mają jeszcze starego Mercedesa 303. Nie jeździ od roku, ale jeszcze nie został wyrejestrowany. Wcześniej jeździł w Miastku. Oba pojazdy mają zostać w taborze PKS Bytów. Mogą być atrakcją dla kolekcjonerów zainteresowanych odpłatnym wynajęciem takich pojazdów.
Patryk Lis z Warszawy, 25-letni organizator przejażdżki starym Jelczem, wyjaśnia, że wszyscy jej uczestnicy byli spoza powiatu bytowskiego. To pasjonaci połączeni zamiłowaniem do starych autobusów. W internecie działają w różnych grupach, wymieniają się zdjęciami takich pojazdów spotkanych na polskich drogach, a ich uwagę przykuł właśnie Jelcz należący do spółki PKS Bytów.
– Jesteśmy miłośnikami starszych autobusów. To głównie jelcze i autosany. Wpadliśmy na pomysł, żeby zorganizować wycieczkę Jelczem, który jest ostatnim w Polsce takim pojazdem – opowiada Patryk Lis. – Jechało się bardzo dobrze. Wszyscy zadowoleni, a okolica przepiękna. Zdjęcia wyszły bardzo klimatyczne.
Wyjaśnia, że jest to ostatni jeżdżący na regularnych trasach Jelcz. Wszystkie pozostałe to pojazdy zabytkowe, do podziwiania. Dlatego zebrali się ludzie z całej Polski, zarezerwowali wynajem Jelcza i postanowili przejechać się po okolicznych miejscowościach. Przy okazji poznawali Kaszuby. Wielu z nich po raz pierwszy było w tej okolicy.
– Prowadzimy stronę Phototrans dla miłośników takich pojazdów – wyjaśnia Patryk Lis.
Dowiadujemy się od niego, że chociaż jest młodym człowiekiem, zdążył jeszcze zaliczyć przejażdżki starymi autobusami po ulicach Warszawy.
- Gdy miałem 12 lat, takie pojazdy jeszcze jeździły w komunikacji miejskiej, więc nawet Jelczem udało mi się nie raz przejechać – wspomina.
Pasjonaci informują że jest to Jelcz 120M/3 z silnikiem WSK Mielec. Ma skrzynię biegów FPS Tczew S6, długość 12 m. i masę 17 500 kg. W środku jest 110 miejsc, w tym 33 siedzące.
::photoreport{"type":"see-button","item":"515"}
::news{"type":"see-also","item":"20522"}
Koleś 09:47, 23.08.2025
Pocałuj mnie w dupe
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Strzały pod Żukówkiem i „prywatny folwark” w lesie
Jeżeli oni uważają, że strzelanie do zwierząt jest sportem, to mają nierówno pod sufitami i należy ich leczyć ! To jest ujawnianie swoich krwiożerczych instynktów ! Zwierzę nie jest ruchomą tarczą strzelniczą, jest taką samą żywą istotą jak ty który strzelasz żeby je zabić ! Najlepiej żebyście wystrzelali się nawzajem !
VIKING
19:30, 2026-05-13
Strzały pod Żukówkiem i „prywatny folwark” w lesie
Tępić takie patologie wśród myśliwych z największą surowością. Większość to porządni ludzie!, niestety nie brakuje tam również wykolejeńców moralnych i etycznych. Jeśli pojawiają się próby mataczenia, szczucia i manipulacji, to takich powinno brać się jako pierwszych przed organy ścigania i oblicza sądów, bo nigdy się nie zmienią i zawsze będą niszczyć dobre imię myśliwego. Jeśli Ci co mają chronić prawa myśliwych sobie nie radzą, to wymienić na innych o pewnej reputacji.
Pzł
19:24, 2026-05-13
Strzały pod Żukówkiem i „prywatny folwark” w lesie
Szczerze mówiąc to cała społeczność myśliwych jest obrzydliwa. Pijani na polowaniach, zabieranie dzieci do lasu. A o ich zachowaniach poza polowaniem nie wspomnę... Jeżeli Pan Wiatrowski uważa że sprawa jest zbyt rozdmuchana, niech opowie co robił w pewnym hotelu nad morzem, z różnymi Paniami, kolegą, chętnie posłuchamy tej historii. Też pewnie stwierdzi że to zbyt rozdmuchane...
Obrzydliwi
18:55, 2026-05-13
1342 sprawy, 85 samowoli. RAPORT inspektora Wysockiego
No właśnie to jest Bytów ! Niech Inspektor się przyzna na czyje polecenie i u kogo siedzi w Kieszeni. Tu chyba wszyscy wiedzą o kogo chodzi . To dzięki jemu i całej jego kolesi mają wiedzę co tak naprawdę stało się z Rolnikiem z Pomyska ? Dlaczego na takich osobników nie ma rady ? Dziki Zachód. Oni myślą że są ponad prawem Tak właśnie wygląda Bytów i jego Ciemne Interesy !!!!😡😡😡
Marceli
18:47, 2026-05-13