Planowany przebieg drogi ekspresowej Via Pomerania, który według eksperta posła Lamczyka jest najbardziej optymalny, również pod względem ekonomicznym. Bytów w tym wariancie traci nawet drogę krajową. Miałoby tu powstać skrzyżowanie dróg wojewódzkich
Końca nie widać w politycznym sporze dotyczącym budowy nowej drogi ekspresowej, nazywanej Via Pomerania. Główne role w tym konflikcie odgrywają Maciej Samsonowicz, doradca ministra obrony narodowej z PSL, oraz poseł Koalicji Obywatelskiej, Stanisław Lamczyk. Obaj panowie promują zupełnie odmienne wizje przebiegu tej kluczowej dla regionu trasy, a ich stanowiska rozminęły się niczym dwie ekipy budowlane, którym nie udało się spotkać w jednym punkcie pod koniec pracy.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Maciej Samsonowicz firmuje swoim nazwiskiem Pakt dla Bezpieczeństwa Polski, w którym mocno akcentowana jest potrzeba budowy nowej drogi ekspresowej w wariancie wojskowym, przebiegającym między innymi przez środek powiatu bytowskiego. Z kolei poseł Stanisław Lamczyk zasiada w sejmowym zespole, który opracował własny raport. Dokument ten, przygotowany przez Łukasza Kubiaka, byłego już pracownika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zakłada poprowadzenie trasy dotychczasowymi korytarzami, całkowicie omijając Bytów.
Lamczyk publicznie zarzucił Samsonowiczowi, że jego Pakt to jedynie wydmuszka i element kampanii wyborczej, a zasłanianie się względami bezpieczeństwa państwa oraz klauzulą tajności to tylko pretekst. Zespół posła przekonuje, że jeśli nowa droga powstanie, nie będzie budowana od podstaw. Najbardziej prawdopodobne warianty to trasa śladem drogi krajowej nr 21 ze Słupska przez Miastko i Biały Bór w kierunku Człuchowa i Chojnic i druga odnoga od węzła Glincz, przez obwodnicę Kościerzyny, do miejscowości Korne i dalej przez Chojnice w kierunku Bydgoszczy. W obu tych przypadkach Bytów jest pomijany.

Samsonowicz nie pozostał dłużny. Podważył autorytet posła Lamczyka i zasługi Łukasza Kubiaka, twierdząc, że ich koncepcje to tylko "kreski na mapie". Zaznaczył, że prawdziwy projekt Via Pomerania powstaje w Ministerstwie Obrony Narodowej we współpracy z wojskiem amerykańskim i ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Wyciągnięto również fakt, że Kubiak przygotowywał swój raport dla posłów "po godzinach", a z końcem lutego odszedł z GDDKiA – rzekomo z powodu nacisków politycznych.
Warto w tym miejscu podkreślić, że Szymon Piechowiak, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w opublikowanym komunikacie jednoznacznie odciął się od raportu Kubiaka. Przedstawiciel instytucji zaznaczył, że były pracownik przygotował ten dokument całkowicie po godzinach pracy, działając wyłącznie jako osoba fizyczna. Rzecznik stanowczo dodał, że wszystkie ustalenia zawarte w raporcie nie były w żaden sposób uzgodnione z GDDKiA i nie stanowią oficjalnego stanowiska dyrekcji.
Na te wszystkie zarzuty odpowiedział sam Łukasz Kubiak, publikując oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo podkreśla, że z dyrekcji odszedł za porozumieniem stron.
- Nie znam żadnego stanowiska GDDKiA, które wskazywałoby, że moje opracowanie nie posiada walorów merytorycznych. Tego typu uwag nie otrzymałem też od nikogo ze ścisłego kierownictwa ani żadnego z moich przełożonych i współpracowników.
Autor raportu wyjaśnia, że jego dokument opiera się na oficjalnej metodyce podpisanej przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad i zaakceptowanej przez Ministra Infrastruktury w grudniu 2024 roku. Według Kubiaka, wizja doradcy MON jest oderwana od realiów obiektywnej sieci drogowej.
- Należy podkreślić, że dokument ten nie został uchwalony przez Radę Ministrów i co najwyżej stanowi wewnętrznie uzgodnione rekomendacje Ministerstwa Obrony Narodowej. Cała narracja medialna budowana przez pana Samsonowicza ma robić wrażenie, jakoby głoszone przez niego postulaty miały charakter niepodważalny - atakuje Kubiak.
Były pracownik GDDKiA ostro krytykuje pomysł poprowadzenia dwujezdniowej trasy w pobliżu Bytowa, argumentując, że taki przebieg charakteryzowałby się bardzo niskim natężeniem ruchu i w praktyce byłby trudny do etapowej realizacji. Odnosi się również do argumentu o bazie paliw w Ugoszczy, która według Samsonowicza wymusza taki, a nie inny przebieg trasy.
- Dużo taniej byłoby taką bazę zbudować od zera przy istniejącym lub stosunkowo łatwym do rozbudowy korytarzu drogowym i kolejowym, niż budować do niej drogę dwujezdniową za ponad 12 miliardów złotych. Pieniądze publiczne wydawane na cele związane z obronnością kraju to też pieniądze publiczne, dlatego również powinny być wydatkowane w sposób racjonalny - przekonuje Kubiak.
Zarzuca Samsonowiczowi brak przygotowania merytorycznego z zakresu kształtowania układów transportowych oraz celowe dyskredytowanie osób, które wytykają mu luki w fundamentalnych założeniach. W dyskusji pojawia się również wątek ewentualnych interesów lokalnych i posła Zbigniewa Konwińskiego, który, według nieoficjalnych informacji, miał często rozmawiać o przebiegu drogi z wójtem gminy Trzebielino, promując wariant korzystny dla terenów, gdzie rzekomo grunty posiada jego rodzina.
- Oczywistym jest, że kierunki rozwoju podstawowego układu transportowego północnej Polski wymagają odpowiedniego uwzględnienia na poziomie strategicznym, lecz taki proces powinien mieć zdecydowanie bardziej transparentny i obiektywny charakter, a nie być zawłaszczony przez lokalną grupę interesu - komentuję autor raportu dla posła Lamczyka.
Z analiz przedstawionych przez zespół posła Lamczyka wynika, że optymalny układ nowej drogi ekspresowej to ominięcie Bytowa. Zakłada on poprowadzenie trasy przez Trzebielino, Miastko i Biały Bór. Bytów miałby zostać podłączony do sieci jedynie poprzez budowę zupełnie nowej drogi wojewódzkiej przez Studzienice do Dziemian, gdzie miałoby być podłączenie do drogi ekspresowej prowadzącej w kierunku Chojnic i Gdańska. Co gorsza, prawdopodobnie droga krajowa nr 20 na odcinku z Miastka przez Bytów do Kościerzyny straciłaby status drogi krajowej na rzecz wojewódzkiej, przez co miasto spadłoby w hierarchii układu komunikacyjnego.
Konflikt jest daleki od zakończenia, a doradca ministra obrony narodowej już przygotował odpowiedź, w której całkowicie podważa argumenty przedstawione przez Łukasza Kubiaka.
[ZT]21224[/ZT]
OŚWIADCZENIE SAMSONOWICZA
W odpowiedzi na pojawiające się dezinformacje formułowane przez pana Stanisława Lamczyka oraz pana Łukasza Kubiaka, dotyczące Raportu w ramach Paktu dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe, należy w sposób jednoznaczny i merytoryczny odwołać się do faktów wynikających z decyzji Ministra Obrony Narodowej nr 431/DI z dnia 31 października 2024 r., na podstawie której dokument ten został opracowany.
Raport nie jest ani inicjatywą prywatną, ani publicystyczną opinią, ani – co należy podkreślić szczególnie stanowczo – opracowaniem partyjnym. Jest to dokument państwowy, przygotowany przez formalnie powołany Zespół Ministra Obrony Narodowej, działający w ramach struktur państwa i obowiązujących przepisów prawa. Sugestie, jakoby Raport miał charakter polityczny czy partyjny, świadczą o braku elementarnej znajomości problematyki bezpieczeństwa państwa i są wprost obraźliwe wobec doświadczonych żołnierzy Wojska Polskiego, którzy brali udział w jego opracowaniu. Prace Zespołu były prowadzone zarówno w części jawnej, jak i niejawnej – z pełnym poszanowaniem przepisów o ochronie informacji niejawnych. Dokument został uzgodniony z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i zatwierdzony przez wicepremiera oraz Ministra Obrony Narodowej, co jednoznacznie określa jego rangę, charakter i odpowiedzialność państwową.
W skład Zespołu wchodzili doświadczeni oficerowie i eksperci Wojska Polskiego: przedstawiciele Departamentu Infrastruktury MON, Zarządu Planowania Użycia Sił Zbrojnych i Szkolenia (P3/P7), Zarządu Logistyki (P4), Zarządu Planowania i Programowania Rozwoju Sił Zbrojnych (P5) oraz Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych odpowiedzialnego za transport i ruch wojsk. Praca w gronie tak wysoko kwalifikowanych specjalistów z zakresu wojskowości, planowania operacyjnego i logistyki jest zaszczytem i wyrazem zaufania państwa, a nie przedmiotem publicystycznych uproszczeń czy politycznych insynuacji.
Zgodnie z decyzją MON do prac Zespołu zapraszani byli – w ramach swoich ustawowych obowiązków – przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, urzędów morskich, PKP PLK, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Wód Polskich oraz przedstawiciele samorządów wojewódzkich. Udział tych instytucji, w tym GDDKiA, odbywał się w ramach normalnych obowiązków służbowych i kompetencji ustawowych, a nie w formule działań nieformalnych czy wykonywanych „po godzinach”. Jednocześnie należy jednoznacznie podkreślić, że ani pan Lamczyk, ani pan Kubiak nie brali udziału w żadnym posiedzeniu Zespołu Ministra Obrony Narodowej.
W tym kontekście kluczowe znaczenie ma również fakt, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oficjalnie odcięła się od opracowania przygotowanego przez parlamentarny zespół pana Lamczyka, wskazując jednoznacznie, iż dokument ten nie był przygotowywany, konsultowany ani uzgadniany z GDDKiA i nie odzwierciedla stanowiska tej instytucji. Powyższe stanowisko zostało wyrażone w oficjalnych komunikatach GDDKiA kierowanych do mediów, co jednoznacznie potwierdza jego instytucjonalny i formalny charakter.
Pełnomocnicy regionalni wykonywali swoje zadania społecznie i wyłącznie w części jawnej prac. Jest oczywiste i bezdyskusyjne, że ani oni, ani żadna inna osoba nieposiadająca stosownych poświadczeń bezpieczeństwa nie uczestniczyła w części niejawnej prac Zespołu. W tym zakresie obowiązują jednoznaczne procedury państwowe, których przestrzeganie jest fundamentem funkcjonowania systemu obronnego RP.
Na tym tle szczególnie niebezpieczne jest ponowne publiczne dezinformowanie na temat mobilności wojskowej i infrastruktury o znaczeniu obronnym przez osobę nieposiadającą dostępu do informacji niejawnych. Jeżeli ktokolwiek przedstawia się jako osoba posiadająca wiedzę większą niż zawodowi wojskowi oraz eksperci dysponujący odpowiednimi poświadczeniami bezpieczeństwa, i świadomie rozpowszechnia dezinformację, to taka postawa – z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa – powinna budzić zainteresowanie właściwych służb, a nie być traktowana poważnie.
W toku blisko 10 miesięcy intensywnych prac analitycznych Zespół przejrzał ponad tysiąc odcinków infrastruktury drogowej i kolejowej, a także kluczowe elementy infrastruktury portowej i lotniczej z obszaru czterech województw. Na tej podstawie wyselekcjonowano strategiczne inwestycje do realizacji. Wskazanie w raporcie Portu Zewnętrznego w Gdyni, obok portów w Świnoujściu, Kołobrzegu i Ustce oraz inwestycji drogowych i kolejowych, wynika wprost z głównego celu prac Zespołu, jakim było przygotowanie spójnej sieci infrastrukturalnej podporządkowanej mobilności wojsk własnych i sojuszniczych. Są to wnioski wynikające z wojskowej analizy operacyjnej i logistycznej, a nie z przesłanek politycznych czy medialnych.
W tym samym kontekście należy odnotować oficjalne poparcie strony amerykańskiej dla rozbudowy Portu w Ustce i budowy trasy Via Pomerania, wyrażone przez Dowódcę U.S. Naval Support Facility Redzikowo i potwierdzone w konsultacjach z Ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Jest to dowód wysokiego poziomu zaufania sojuszniczego oraz jakości relacji polsko-amerykańskich, a nie powód do ich dezawuowania. Dla państwa odpowiedzialnie realizującego swoje zobowiązania obronne jest to powód do dumy.
Nie odnosząc się do personalnych przytyków i sugestii, które pozostają poniżej elementarnego poziomu debaty publicznej i świadczą raczej o osobistych kompleksach niż o realnej trosce o bezpieczeństwo państwa, należy jasno podkreślić, że Raport w ramach Paktu dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe jest dokumentem państwowym, przygotowanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej we współpracy m.in. z Ministerstwem Infrastruktury, Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad czy Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w pełnym poszanowaniu prawa, procedur oraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Wszystkie inne narracje mają charakter wyłącznie dezinformacyjny albo w najlepszym wypadku opinii prywatnych i nie mogą być stawiane na równi z ustaleniami Zespołu powołanego decyzją Ministra Obrony Narodowej.
Maciej Samsonowicz – doradca Ministra Obrony Narodowej
[WIDEO]1047[/WIDEO]
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Starania o realizację ważnej dla regionu nowej drogi ekspresowej z Ustki przez Słupsk, powiat bytowski do Bydgoszczy.
2026-02-23
VIA POMERANIA - droga zmyślona? Poseł Lamczyk UJAWNIA szokujące informacje
2026-01-22
Via Pomerania NA JĘZYKACH. POJEDYNEK samorządowych lobbystów
2025-10-01
NIE BĘDZIE drogi ekspresowej. Będzie trasa do 100 km/h
2025-09-25
MEDAL dla Maszlucha, a ekspresówka przez… Miastko?
2025-09-10
OGŁOSILI, że mają 100 000 000 zł na nową drogę ekspresową
Linia kolejowa 212 10:49, 27.02.2026
Panie redaktorze może poruszymy temat linii kolejowej 212?
Od wielu lat jest to polityczna obietnica, do tego obiecywana kilka razy w roku od około 25 lat.
W zeszłym roku podano informacje że do końca roku linia wróci w ręce PLK, tak aby w 2026 rozpocząć remont i zakończyć go razem z finałem prac na linii kolejowej 201.
Na tą chwilę temat znowu został zapomniany.
Czy możemy liczyć kiedykolwiek na pociągi pasażerskie w Bytowie?
Olek kapusta 10:56, 27.02.2026
Nie będzie kolei w Bytowie bo rządzi platforma a platforma to same zło
Olek kapusta 10:55, 27.02.2026
Pomerani nie będzie linii kolejowej 212 pasażerskiej też nie będzie a dlaczego nie będzie, bo rządzi platforma z koalicjantami zemsty i haosu dlatego dla społeczeństwa bytowskiego nic nie będzie, wspomnicie moje słowa ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Jacek J.11:35, 27.02.2026
Moim zdaniem warianty przebiegów zaprezentowane w raporcie są złe. Dlatego, że nie ma logicznego uzasadnienia żeby dwie trasy szybkiego ruchu przebiegały tak blisko siebie Spójrzcie na przebiegi S11, VP i S6 (obwodnica Trójmiasta/A1. Jedynym logicznym przebiegiem jest Ustka - Słupsk - Bytów - Chojnice/Brusy - Bydgoszcz. Dodatkowo, argumentacja że w takim wariancie przebiegu byłby słaby ruch jest błędna. Jeżeli nie ma takiej trasy dzisiaj i wszyscy kierowcy obecnie unikają przejazdu po obecnie istniejących drogach prowadzących przez Bytów, to wnioskowanie, że będzie mały ruch rest z góry fałszywe. Dodatkowo, sam przebieg VP to jedno. Ale on ma drogi komplementarne. Odcinek Bytów - Kościerzyna - Starogard Gd. I odcinek, który moim zdaniem jest również istotny, nawet z militarnego punktu widzenia. A mianowicie węzeł Glincz - Kościerzyna - Chojnice/Brusy (połączenie do VP, czyli powiedzmy dzisiejsza droga 235. Tą trasą jest również istota w kontekście budowy drogi czerwonej w Gdyni. Niech każdy z Was pomyśli dlaczego.
Jacek J. 11:45, 27.02.2026
Dodatkowo, w temacie linii kolejowej do Bytowa. Dla tych co nie wiedzą - trwa budowa podwójnej zelektryfikowanej linii kolejowej z Gdyni do Kościerzyny. Tory i podkłady, które rozebrali są zgromadzone na stacji w Lipuszu. I prawdopodobnie są przeznaczone właśnie na tor do Bytowa. A te szyny i podkłady są chyba trzyletnie. Tzn. zanim zapadła decyzja o rozbudowie torów Gdynia - Kościerzyna - Bydgoszcz, to chyba trzy lata wcześniej była wymiana torowiska z Gdyni do Kościerzyny. Ot. tak po polskiemu... Wasza głowa w tym (Bytowian) żeby robić koło tego tematu (budowy linii kolejowej do Bytowa) szum medialny i polityczny. Bez tego w tym kraju się nie da...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Gdzie powstanie Via Pomerania? W planie jest…
Dodatkowo, w temacie linii kolejowej do Bytowa. Dla tych co nie wiedzą - trwa budowa podwójnej zelektryfikowanej linii kolejowej z Gdyni do Kościerzyny. Tory i podkłady, które rozebrali są zgromadzone na stacji w Lipuszu. I prawdopodobnie są przeznaczone właśnie na tor do Bytowa. A te szyny i podkłady są chyba trzyletnie. Tzn. zanim zapadła decyzja o rozbudowie torów Gdynia - Kościerzyna - Bydgoszcz, to chyba trzy lata wcześniej była wymiana torowiska z Gdyni do Kościerzyny. Ot. tak po polskiemu... Wasza głowa w tym (Bytowian) żeby robić koło tego tematu (budowy linii kolejowej do Bytowa) szum medialny i polityczny. Bez tego w tym kraju się nie da...
Jacek J.
11:45, 2026-02-27
Gdzie powstanie Via Pomerania? W planie jest…
Moim zdaniem warianty przebiegów zaprezentowane w raporcie są złe. Dlatego, że nie ma logicznego uzasadnienia żeby dwie trasy szybkiego ruchu przebiegały tak blisko siebie Spójrzcie na przebiegi S11, VP i S6 (obwodnica Trójmiasta/A1. Jedynym logicznym przebiegiem jest Ustka - Słupsk - Bytów - Chojnice/Brusy - Bydgoszcz. Dodatkowo, argumentacja że w takim wariancie przebiegu byłby słaby ruch jest błędna. Jeżeli nie ma takiej trasy dzisiaj i wszyscy kierowcy obecnie unikają przejazdu po obecnie istniejących drogach prowadzących przez Bytów, to wnioskowanie, że będzie mały ruch rest z góry fałszywe. Dodatkowo, sam przebieg VP to jedno. Ale on ma drogi komplementarne. Odcinek Bytów - Kościerzyna - Starogard Gd. I odcinek, który moim zdaniem jest również istotny, nawet z militarnego punktu widzenia. A mianowicie węzeł Glincz - Kościerzyna - Chojnice/Brusy (połączenie do VP, czyli powiedzmy dzisiejsza droga 235. Tą trasą jest również istota w kontekście budowy drogi czerwonej w Gdyni. Niech każdy z Was pomyśli dlaczego.
Jacek J.
11:35, 2026-02-27
Gdzie powstanie Via Pomerania? W planie jest…
Pomerani nie będzie linii kolejowej 212 pasażerskiej też nie będzie a dlaczego nie będzie, bo rządzi platforma z koalicjantami zemsty i haosu dlatego dla społeczeństwa bytowskiego nic nie będzie, wspomnicie moje słowa ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
10:55, 2026-02-27
Gdzie powstanie Via Pomerania? W planie jest…
Panie redaktorze może poruszymy temat linii kolejowej 212? Od wielu lat jest to polityczna obietnica, do tego obiecywana kilka razy w roku od około 25 lat. W zeszłym roku podano informacje że do końca roku linia wróci w ręce PLK, tak aby w 2026 rozpocząć remont i zakończyć go razem z finałem prac na linii kolejowej 201. Na tą chwilę temat znowu został zapomniany. Czy możemy liczyć kiedykolwiek na pociągi pasażerskie w Bytowie?
Linia kolejowa 212
10:49, 2026-02-27